Lech Poznań po swoich lotniczych przebojach koniec końców nie zmierzy się dzisiaj z KÍ Klaksvík, jednak pucharowy czwartek i tak zapowiada się ekscytująco – dlatego zapraszamy was do śledzenia występów przedstawicieli Ekstraklasy na europejskiej arenie w ramach naszej tradycyjnej, tekstowej relacji LIVE! Tutaj skoncentrujemy się na meczach Rakowa Częstochowa z Hammarby oraz Jagiellonii Białystok z Glasgow Rangers, natomiast potyczce Górnika Zabrze z Ferencvarosem poświęcimy oddzielną relację. Lecimy!
Hammarby IF – Raków Częstochowa 0:0
Rangers FC – Jagiellonia Białystok 0:0
Trzeba się tam przyjrzeć kontaktowi stóp, ale faktycznie wyglądało to na padolino.
Zapachniało jedenastką dla gospodarzy, ale sędzia główny wskazał jednoznacznie, że Boudri próbował wyłudzić karnego!
Jak raportuje Mateusz Borek, ochrona stadionowa... wyprowadza jednego z asystentów Dawida Kroczka ze stadionu. Mowa oczywiście o tym trenerze, który obejrzał czerwoną kartkę (Paweł Drechsler).
Czerwona kartka dla jednego z członków sztabu szkoleniowego Rakowa.
I kolejka obiecująca okazja do kontry zaprzepaszczona przez polski zespół.
Kolejny faul w okolicach pola karnego Rakowa. Tracą nerwy gracze Medalików i - nie ma co ukrywać - jest to efekt chowania się za podwójną gardą w zasadzie od pierwszego gwizdka arbitra.
Mur zablokował strzał ze stałego fragmentu gry. Ale będzie rzut rożny dla gospodarzy.
Ależ głupi faul Rakowa przed własnym polem karnym. Nieodpowiedzialnie zachował się Mahir Emreli.
Ameyaw na deskach po starciu z Boudrim. Szwed nie ma litości dla reprezentanta Polski.
Martwi to, jak długo gospodarze utrzymują się przy piłce. Kontry Rakowa - poza tą jedną - na ogół kończą się zanim zdążą się tak naprawdę zacząć.
Kilka ostrych starć w środkowej strefie, sędzia nie reaguje. Pozwala na wiele w tym meczu.
Boudri prowokująco zaatakował barkiem Ameyawa. Podkręcają atmosferę gospodarze.
Ależ jest gęsto przed polem karnym Rakowa. Szukają tam sobie miejsca gospodarze, ale polska ekipa zabetonowała ten sektor boiska.
Wygląda na to, że Raków tę wstępną nawałnicę gospodarzy przetrwał. Ale Hammarby dalej naciska pressingiem, kłopoty Medalików w rozegraniu są ewidentne.
JASNY GWINT.
Pierwsza akcja Rakowa w tym meczu i od razu stuprocentowa sytuacja strzelecka. Jakim cudem to nie wpadło, trudno zgadnąć. Bramkarz Hammarby miał więcej szczęścia niż rozumu.
Próbowali teraz gospodarze przebić się środkiem, ale stoperzy Rakowa przeczytali to prostopadłe podanie. Na szczęście.
Ależ dokręcają śrubę gospodarze. Raków wciśnięty we własne pole karne. Na szczęście teraz strzał Szwedów obok bramki, mogą podopieczni Kroczka odetchnąć choć na momencik.
Oj, za wcześnie doceniliśmy szczelność defensywy Rakowa.
Świetna akcja Hammarby, Trelowski ratuje gości przed utratą gola!
Pięć minut za nami i trudno na razie coś o tym spotkaniu powiedzieć. Raków nie potrafi utrzymać się przy piłce, ale w defensywie jest szczelny, nie dopuszcza Szwedów w okolice własnej szesnastki.
Na razie gospodarze w ataku pozycyjnym.
Trzeba przyznać, że kapitalna atmosfera na stadionie w Sztokholmie. Oby doping nie poniósł gospodarzy do wygranej.
Hammarby - Raków: 1. połowa
Ruszyli!
"Patrząc na to, jak oceniamy dzisiejsze spotkanie, na pewno rywalem jest drużyna szwedzka" - złota myśl Michała Żewłakowa na dobry początek transmisji.
Dawid Kroczek podjął kilka nieoczywistych decyzji. Zaskakiwać może na przykład obecność Oliwiera Kwiatkowskiego w podstawowym składzie. Dotychczas 21-latek był wykorzystywany w Lidze Konferencji jedynie jako joker.
Hammarby - Raków: składy
Takie jedenastki wybrali trenerzy obu zespołów:
- Hammarby: Hahn; Skoglund, Winther, Eriksson, Persson, Madjed, Tekie, Karlsson, Besara, Boudri, Abraham.
- Reklama
- Raków: Trelowski; Ameyaw, Svarnas, Racovitan, Debohi, Otieno, Repka, Koczerhin, Makuch, Kwiatkowski, Emreli.
Tymczasem koncentrujemy się już na meczu Rakowa Częstochowa z Hammarby. Pierwsze spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem, co w lepszej sytuacji przed rewanżem stawia niestety Szwedów.
Co tu dużo mówić, drużyna Dawida Kroczka na starcie sezonu po prostu nie przekonuje.
Od wczoraj miłośnicy Ekstraklasy - zwłaszcza ci z Wielkopolski - przeżywali podróżnicze przeboje ekipy Lecha Poznań. Ostatecznie mecz Kolejorza na Wyspach Owczych został przełożony na jutro.
I całe szczęście, bo po tym lotniczym zamieszaniu mistrzowie Polski raczej by nie zademonstrowali najwyższej dyspozycji. Oby jutro im się to udało i obyło się bez kolejnej wpadki w Europie.
Przypominamy, że równolegle możecie śledzić naszą relację LIVE z meczu Górnika z Ferencvarosem. Prowadzimy ją
TUTAJ.
fot. NewsPix.pl / FotoPyk