Znakomity bieg Pii Skrzyszowskiej! Decydowała jedna tysięczna sekundy

Sebastian Warzecha

11 sierpnia 2026, 22:41 • 3 min czytania 14

Reklama
Znakomity bieg Pii Skrzyszowskiej! Decydowała jedna tysięczna sekundy

Pia Skrzyszowska zdobyła kolejny, już trzeci, medal mistrzostw Europy w biegu na 100 metrów przez płotki. Tym razem srebrny, a takiego jeszcze w indywidualnym dorobku nie miała. Polska płotkarka przegrała jedynie z Nadine Visser… i to o jedną tysięczną sekundy!

Reklama

Pia Skrzyszowska srebrną medalistką mistrzostw Europy!

W europejskiej stawce Pia Skrzyszowska to już uznana marka. W Monachium, w 2022 roku, zdobyła przecież złoty medal mistrzostw Starego Kontynentu, a w Rzymie, dwa lata później, poprawiła brązowym. Do złota była jedną z dwóch głównych faworytek w stawce, choć raczej tą mniejszą – tak to widzieli przed dzisiejszymi biegami bukmacherzy. W półfinale Pia pobiegła spokojnie, ale bardzo pewnie i bez trudu wygrała swój bieg. W finale miała z kolei pokazać klasę.

I pokazała. Zgarnęła srebro.

To był jej dobry bieg. Może było małe zachwianie na jednym z pierwszych płotków, ale szybko złapała rytm, a potem szła po swoje. Dobrze wyciągnęła też finisz, bo wydawało się, że nieco traci w środku dystansu, ale na ostatnich płotkach biegła świetnie – dobrym rytmem, bez zahaczeń. Stało się jasne, że wygra albo ona, albo Nadine Visser, jej dobra koleżanka, która w ostatnim okresie raczej z Pią wygrywa. Na przykład na halowych mistrzostwach świata w Toruniu, gdy Holenderka zgarnęła srebro, a Pia brąz.

Różnica między nimi wyniosła wtedy pięć tysięcznych sekundy. Dziś była… jeszcze mniejsza!

Reklama

Skrzyszowska złoto przegrała bowiem o dokładnie jedną tysięczną sekundy. Tak mało, że w zasadzie była to przewaga Visser niedostrzegalna – w obrazku na żywo wyglądało nawet, że to Pia jest lepsza. Sama Skrzyszowska mówiła, w rozmowie z TVP po biegu, gdy zobaczyła ujęcie z fotofiniszu: – Tam nic nie widać. Chciałbym to zweryfikować jeszcze raz. Myślę, że mój tata już działa.

Powiedziała to z uśmiechem, choć taka chęć weryfikacji dziwić nie może – to różnica najmniejsza z możliwych, którą technologia, owszem, może wychwycić, ale warto jednak wszystko sprawdzić nie tylko raz, ale i drugi czy trzeci. Natomiast to srebro to i tak sukces – i to spory. Jak mówiła sama Pia:

Reklama

– W płotkach mam komplet medali. Chociaż ta tysięczna troszeczkę gorzko smakuje, bo i na hali, i tutaj tak przegrałam z Nadine. To moja koleżanka, nie mam jej tego za złe. […] Czasy są trochę tragiczne, choć nie wiem, jaki był wiatr. Na starcie wiało bardzo w twarz. Wyniki nie zachwycają, ale na mistrzostwa jedzie się po medal.

Możliwe, że to dla niej nie koniec sukcesów na tej imprezie. Istnieje bowiem szansa, że wystartuje też w sztafecie 4×100 metrów. Nie potwierdzała jednak na razie niczego, bo – jak mówiła – wszystko mieli uzgodnić z trenerem dopiero po jej indywidualnym starcie. Możliwe jednak, że jak w Monachium w 2022 roku powalczy o medalowy dublet – wtedy do złota dołożyła srebro w sztafecie.

Reklama

My nie mielibyśmy nic przeciwko temu.

Fot. Newspix

14 komentarzy
Sebastian Warzecha

Gdyby miał zrobić spis wszystkich sportów, o których stworzył artykuły, możliwe, że pobiłby własny rekord znaków. Pisał w końcu o paralotniarstwie, mistrzostwach świata drwali czy ekstremalnym pływaniu. Kocha spać, ale dla dobrego meczu Australian Open gotów jest zarwać nockę czy dwie, ewentualnie czternaście. Czasem wymądrza się o literaturze albo kinie, bo skończył filmoznawstwo i musi kogoś o tym poinformować. Nie płakał co prawda na Titanicu, ale nie jest bez uczuć - łzy uronił, gdy Sergio Ramos trafił w finale Ligi Mistrzów 2014. W wolnych chwilach pyka w Football Managera, grywa w squasha i szuka nagrań wideo z igrzysk w Atenach 1896. Bo sport to nie praca, a styl życia.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne sporty

Reklama