Ferencvaros w ten weekend nie rozgrywał meczu ligowego (węgierska ekstraklasa jest w trakcie 3. kolejki), a zamiast tego zmierzył się towarzysko z samym Realem Madryt. I powalczył z hiszpańskim gigantem.
Królewscy w pierwszej połowie raczej kontrolowali przebieg wydarzeń, ale prowadzenie objęli dopiero w 40. minucie, gdy dośrodkował Alexis Ciria, a ładnym strzałem głową popisał się Mario Rivas.
Ferencvaros do końca walczył o remis w sparingu z Realem Madryt
Niedługo po zmianie stron Real podwyższył. Składną akcję swoich kolegów wykończył Carlos Espi.
Wydawało się, że podopiecznych Jose Mourinho żadne większe wyzwania już tego dnia nie czekają, ale Ferencvaros się spiął. W 57. minucie złapał kontakt za sprawą Kenana Kodro. Nowy napastnik budapesztańskiego zespołu przez lata strzelał gole w LaLiga dla Athleticu Bilbao i Osasuny, więc jest doskonale znany niektórym piłkarzom Realu. Ostatnio zresztą też grał w Hiszpanii, tyle że na drugim froncie dla Saragossy (spadła do trzeciej ligi).
KONIEC! Prezentujemy wszystkie bramki z meczu Ferencvaros 🆚 Real Madryt
Jak podobał wam się mecz? 👀 pic.twitter.com/G9BZAuoZeX
— Kanał Sportowy (@Sportowy_Kanal) August 8, 2026
Ferencvaros do końca walczył i stworzył jeszcze kilka okazji, ale wyrównać się nie udało. Przed rewanżem z Górnikiem Zabrze wicemistrz Węgier na pewno jednak się podbudował.
Przypomnijmy: Górnik przegrał w Budapeszcie 0:1, mimo że stworzył sobie dużo sytuacji i po słabym początku zaczął grać naprawdę nieźle. Sprawa awansu pozostaje otwarta.
Co do Realu, był to dla niego drugi sprawdzian podczas letnich przygotowań. Wcześniej zremisował 2:2 z Fiorentiną, choć prowadził już dwoma golami.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix