Ferencvaros postraszył Real Madryt w meczu towarzyskim

Przemysław Michalak

08 sierpnia 2026, 21:50 • 2 min czytania 4

Reklama
Ferencvaros postraszył Real Madryt w meczu towarzyskim

Ferencvaros w ten weekend nie rozgrywał meczu ligowego (węgierska ekstraklasa jest w trakcie 3. kolejki), a zamiast tego zmierzył się towarzysko z samym Realem Madryt. I powalczył z hiszpańskim gigantem.

Reklama

Królewscy w pierwszej połowie raczej kontrolowali przebieg wydarzeń, ale prowadzenie objęli dopiero w 40. minucie, gdy dośrodkował Alexis Ciria, a ładnym strzałem głową popisał się Mario Rivas.

Ferencvaros do końca walczył o remis w sparingu z Realem Madryt

Niedługo po zmianie stron Real podwyższył. Składną akcję swoich kolegów wykończył Carlos Espi.

Wydawało się, że podopiecznych Jose Mourinho żadne większe wyzwania już tego dnia nie czekają, ale Ferencvaros się spiął. W 57. minucie złapał kontakt za sprawą Kenana Kodro. Nowy napastnik budapesztańskiego zespołu przez lata strzelał gole w LaLiga dla Athleticu Bilbao i Osasuny, więc jest doskonale znany niektórym piłkarzom Realu. Ostatnio zresztą też grał w Hiszpanii, tyle że na drugim froncie dla Saragossy (spadła do trzeciej ligi).

Reklama

Ferencvaros do końca walczył i stworzył jeszcze kilka okazji, ale wyrównać się nie udało. Przed rewanżem z Górnikiem Zabrze wicemistrz Węgier na pewno jednak się podbudował.

Przypomnijmy: Górnik przegrał w Budapeszcie 0:1, mimo że stworzył sobie dużo sytuacji i po słabym początku zaczął grać naprawdę nieźle. Sprawa awansu pozostaje otwarta.

Co do Realu, był to dla niego drugi sprawdzian podczas letnich przygotowań. Wcześniej zremisował 2:2 z Fiorentiną, choć prowadził już dwoma golami.

Reklama

Fot. Newspix

4 komentarze
Przemysław Michalak

Jeżeli uznać, że prowadzenie stronki o Realu Valladolid też się liczy, o piłce w świecie internetu pisze już od dwudziestu lat. Kiedyś bardziej interesował się ligami zagranicznymi, dziś futbol bez polskich akcentów ekscytuje go rzadko. Miał szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był dla niego dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na kilku stronach - założył portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął go Krzysztof Stanowski. I oto jest. Najczęściej możecie czytać jego teksty dotyczące Ekstraklasy – od pomeczówek po duże wywiady czy reportaże - a od 2021 roku raz na kilka tygodni oglądać w Lidze Minus i Weszłopolskich. Kibicowsko nigdy nie był mocno zaangażowany, ale ostatnio chodzenie z synem na stadion sprawiło, że trochę odżyła jego sympatia do GKS-u Tychy. Dodając kontekst zawodowy, tym chętniej przyjąłby długo wyczekiwany awans tego klubu do Ekstraklasy.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Mosór zmagał się z gorączką. I przy okazji wbił szpilkę Rakowowi

Mikołaj Duda
0
Mosór zmagał się z gorączką. I przy okazji wbił szpilkę Rakowowi
Ekstraklasa

Trafi do Legii, choć chciała go Korona! „Nie był zainteresowany”

Mikołaj Duda
2
Trafi do Legii, choć chciała go Korona! „Nie był zainteresowany”

Inne ligi zagraniczne

Reklama