Na starcie sezonu Polaków w Porto nie opuszczają problemy zdrowotne. Oskar Pietuszewski nie wystąpił w pierwszym spotkaniu, a Jan Bednarek musiał przedwcześnie opuścić plac gry. Teraz głos w ich sprawie zabrał trener mistrza Portugalii. W przypadku jednego z reprezentantów Polski wieści nie są optymistyczne.
W spotkaniu o krajowy Superpuchar piłkarze Porto zdecydowanie nie mieli najlepszych warunków do gry. Chodziło o murawę, która pozostawiała sporo do życzenia. To okazało się kosztowne dla Jana Bednarka, który po jednej z interwencji nabawił się urazu i zszedł z boiska już po pierwszej części spotkania. Na szczęście w jego przypadku skończyło się na strachu.
Inaczej ma się sytuacja w przypadku Oskara Pietuszewskiego, co potwierdził trener jego zespołu.
Złe wieści dotyczące Oskara Pietuszewskiego. W najbliższych tygodniach nie zagra
Porto już w ten weekend zacznie zmagania w portugalskiej ekstraklasie. Na przedmeczowej konferencji prasowej trener Francesco Farioli został zapytany o stan zdrowia swoich zawodników. Jeśli chodzi o Oskara Pietuszewskiego, to wieści nie są zbyt dobre. Wychowanka Jagiellonii na pewno zabraknie w najbliższym starciu z Alverce.
– Jutro nie będziemy mieli do dyspozycji Oskara Pietuszewskiego i Alberto Costy. Oskar ma problem mięśniowy, natomiast Alberto doznał urazu, który wciąż sprawia mu pewne problemy – powiedział na konferencji prasowej trener mistrzów Portugalii. Przerwa może potrwać nawet kilka tygodni.
Oskar Pietuszewski tem uma lesão muscular e deve parar durante várias semanas.
— Mercado Azul (@_mercadoazul_) August 8, 2026
Jest to szczególnie pechowe dla młodego skrzydłowego z racji, że kontuzja mocno przeszkodziła mu także w pełnym odbyciu okresu przygotowawczego. W spotkaniu o Superpuchar znalazł się na ławce rezerwowych i chociaż nie dostał swojej szansy, to można było mieć nadzieję, że wszystko idzie w dobrym kierunku i już od kolejnych meczów będzie regularnie pojawiał się na placu gry. A tu wychodzi, że na kolejny występ Oskara Pietuszewskiego trzeba chwilę zaczekać.
Inaczej ma się sytuacja z Janem Bednarkiem. Po groźnie wyglądającym urazie nie został nawet ślad i były stoper Southampton jest w pełni gotowy, by wystąpić w najbliższym meczu. – Jan Bednarek dobrze reagował na leczenie i jest już w pełni zdrowy – poinformował trener Porto.
A zapowiadało się, że będzie znacznie gorzej. Bednarkowi po jednej z interwencji utknęła noga w murawie i po pierwszej połowie z opatrunkiem zasiadł na ławce rezerwowych. Władze klubu zapowiadały nawet, że będą domagać się sprawiedliwości ze względu na fatalny stan boiska, na jakim Porto walczyło o Superpuchar z drugoligowym Torreense.
Aos 6 minutos tivemos logo um exemplo de como um relvado nestas condições pode colocar em risco a integridade física dos jogadores. Bednarek ficou com o pé preso no relvado, mas felizmente não passou de um susto. A todos os que trabalham na Federação Portuguesa de Futebol, os… pic.twitter.com/SipBkHjzp8
— Dragão News 🇸🇻 (@DragaoNews1893) August 1, 2026
Na szczęście wszystko wskazuje na to, że Bednarek wraz z Jakubem Kiwiorem stworzy duet defensorów w meczu pierwszej kolejki nowego sezonu. Początek spotkania w Alverce 9 sierpnia o 19:00.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix