Przybył: W mojej ocenie ręka nie poszerzała obrysu ciała

Przemysław Michalak

08 sierpnia 2026, 23:36 • 2 min czytania 5

Reklama
Przybył: W mojej ocenie ręka nie poszerzała obrysu ciała

Legia Warszawa straciła pierwsze punkty w tym sezonie Ekstraklasy, remisując w Kielcach 1:1. Korona wyrównała w 70. minucie, ale niewiele brakowało, a zrobiłaby to już pod koniec pierwszej połowy. Całej akcji towarzyszą duże kontrowersje. 

Reklama

Wtedy to z kontrą popędził Morgan Fassbender. Skrzydłowy gospodarzy oddał strzał, po którym piłka odbiła się od poprzeczki. Wcześniej piłką w rękę został trafiony Robert Deziel Jr, przez co doszło do dużego rykoszetu.

Jarosław Przybył tłumaczy, dlaczego nie podyktował rzutu karnego dla Korony w meczu z Legią

Zdaniem większości obserwatorów, Koronie za to zagranie stopera Legii należał się rzut karny. Sędziowie jednak po konsultacji z wozem VAR nie wskazali na wapno. Jarosław Przybył nie został także wezwany do obejrzenia całej sytuacji.

Reklama

Po meczu przed kamerami Canal+ Sport arbiter główny wytłumaczył, dlaczego podjęto właśnie taką decyzję.

– Sytuacja była dość dynamiczna. Zawodnik oddaje strzał z dość bliskiej odległości. Widzę z perspektywy boiska, że jest bardzo bliska odległość między strzelającym a obrońcą. Piłka trafia w ciało, w rękę ułożoną naturalnie, dość blisko, tak się wydawało z boiska. W mojej ocenie ręka nie poszerzała obrysu ciała – mówił Przybył.

I dodał: – Wstrzymałem grę, piłka wyszła na rzut rożny. VAR potwierdził mi, że sytuacja została sprawdzona, zweryfikowana i rzutu karnego nie ma.

A skoro tak, nie mógł on już samemu obejrzeć powtórek. – VAR musi stwierdzić, że sędzia popełnił oczywisty błąd. Wówczas może mnie zaprosić do interpretacji zdarzenia przed monitorem – podsumował Przybył.

Reklama

Dla Korony ten remis to premierowa zdobycz punktowa w tym sezonie. Na inaugurację Kielczanie przegrali 0:1 z Jagiellonią, a w 2. kolejce doszło do przełożenia ich meczu z Górnikiem Zabrze. W następnej kolejce podopieczni Jacka Zielińskiego sprawdzą się na wyjeździe z Widzewem Łódź.

fot. FotoPyK

5 komentarzy
Przemysław Michalak

Jeżeli uznać, że prowadzenie stronki o Realu Valladolid też się liczy, o piłce w świecie internetu pisze już od dwudziestu lat. Kiedyś bardziej interesował się ligami zagranicznymi, dziś futbol bez polskich akcentów ekscytuje go rzadko. Miał szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był dla niego dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na kilku stronach - założył portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął go Krzysztof Stanowski. I oto jest. Najczęściej możecie czytać jego teksty dotyczące Ekstraklasy – od pomeczówek po duże wywiady czy reportaże - a od 2021 roku raz na kilka tygodni oglądać w Lidze Minus i Weszłopolskich. Kibicowsko nigdy nie był mocno zaangażowany, ale ostatnio chodzenie z synem na stadion sprawiło, że trochę odżyła jego sympatia do GKS-u Tychy. Dodając kontekst zawodowy, tym chętniej przyjąłby długo wyczekiwany awans tego klubu do Ekstraklasy.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Mosór zmagał się z gorączką. I przy okazji wbił szpilkę Rakowowi

Mikołaj Duda
0
Mosór zmagał się z gorączką. I przy okazji wbił szpilkę Rakowowi
Ekstraklasa

Trafi do Legii, choć chciała go Korona! „Nie był zainteresowany”

Mikołaj Duda
2
Trafi do Legii, choć chciała go Korona! „Nie był zainteresowany”

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Mosór zmagał się z gorączką. I przy okazji wbił szpilkę Rakowowi

Mikołaj Duda
0
Mosór zmagał się z gorączką. I przy okazji wbił szpilkę Rakowowi
Ekstraklasa

Trafi do Legii, choć chciała go Korona! „Nie był zainteresowany”

Mikołaj Duda
2
Trafi do Legii, choć chciała go Korona! „Nie był zainteresowany”