Jeśli nie wydarzy się jakiś absolutny kataklizm, Legia wkrótce ogłosi pozyskanie nowego zawodnika. Już od kilku dni w czeskich mediach krąży informacja, że zespół Marka Papszuna zasili Jan Kuchta ze Sparty Praga. Wiedzieliśmy, że chętnych na niego nie brakuje, ale mówiło się tylko o zagranicznych klubach. Teraz działacz Korony Kielce przyznał, ze sprawdzał możliwość pozyskania tego snajpera.
Dyrektor sportowy Korony, Paweł Golański był gościem przedmeczowego programu na antenie Canal Plus, w którym zabrał głos na temat działań w trwającym okienku transferowym. Wypowiedział się na temat zawodników, którymi był – lub wciąż jest – zainteresowany. Przyznał też, że dotychczasowe ruchy były dokładnie zaplanowane.
– Wszystko idzie zgodnie z planem. Tak jak sobie zaplanowaliśmy z właścicielem, więc każdy ruch był ruchem przemyślanym. Oczywiście wiadomo, że jeśli pierwszym ruchem jest Patrik Hellebrand, to później oczekiwania są ogromne. Natomiast każdy transfer był przemyślany – stwierdził Golański w Canal Plus.
Korona chciała piłkarza, który trafi do Legii! „Zawodnik nie był zainteresowany”
Nie jest żadną tajemnicą, że Korona szuka zawodnika do wzmocnienia rywalizacji w ataku. W Kielcach szukają konkurenta dla Mariusza Stępińskiego, którego powrót do Polski nie jest specjalnie imponujący. Jednym z kandydatów był Jan Kuchta, który jest o krok od dołączenia do warszawskiej Legii.
Golański przyznał, że reprezentant Czech nie był zainteresowany przenosinami do Kielc.
– Powiem szczerze, bardzo ciekawy napastnik. Uczciwie mówiąc, też mieliśmy go na radarze, natomiast zawodnik nie był zbytnio zainteresowany naszym klubem. Mocna dziewiątka, dobrze grająca tyłem do bramki, dobra skuteczność, od wielu sezonów niezłe liczby.
Jednym z tematów przewijających się w kontekście Korony był transfer Bohdana Wjunnyka z Lechii Gdańsk. Ukraińcem interesowała się także Cracovia czy Legia. Golański przyznał jednak, że na ten moment nie ma takiego tematu.
– Nie, na tę chwilę nie ma tematu. Też nie było tak, że my wysłaliśmy jakąś ofertę. Rozmawialiśmy, rozmawialiśmy, też na szczeblu właścicielskim, natomiast temat został gdzieś zaparkowany.
W Kielcach za to wciąż myślą o pozyskaniu innego zawodnika, który w ostatnim sezonie występował w Lechii. Chodzi o Aleksandara Cirkovicia z węgierskiego Ferencvarosu. W trakcie wypożyczenia do Polski pokazał się z całkiem niezłej strony, co nie zmienia faktu, że w swoim aktualnym klubie pełni rolę głębokiego rezerwowego. Mimo to, temat do łatwych nie należy.
– Ten piłkarz też jest w kręgu naszych zainteresowań. Jest taki temat, bo to dobry piłkarz. Naprawdę bardzo dobry, miał świetne momenty w Lechii Gdańsk. Profilowo też do nas pasuje, do tego ma charakter pasujący do tego stadionu, do tej drużyny. Dlatego rozmawiamy, ale również nie jest to łatwe. Zdaję sobie sprawę, że Ferencvaros gra w europejskich pucharach i siłą rzeczy Cirković jest piłkarzem tego klubu. Na pewno ma znaczenie, czy dalej będą grać w pucharach, ale też znając Łukasza Maciejczyka, jego zapał do wielu rzeczy, na pewno powalczymy.
Do tej pory Korona dokonała pięć transferów. Za największy hit zdecydowanie należy uznać wykupienie Patrika Hellebranda z Górnika Zabrze.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix