Zapamiętany głównie z bramki przeciwko PSG, Sergi Roberto mógł zniknąć z radarów tym, którzy regularnie śledzą hiszpańską piłkę. Dwa lata temu Hiszpan zamienił Barcelonę na Como, a teraz 34-latek przeniesie się do Stanów Zjednoczonych.
Piękne lata w Barcelonie
Wychowanek Barcy zadebiutował w pierwszym zespole w 2010 roku w wysoko wygranym meczu Pucharu Króla z Ceutą. Kilka miesięcy później rozegrał pierwszy mecz w Lidze Mistrzów – wszedł w końcówce… półfinałowego spotkania z Realem Madryt. Niedługo potem przyszło pierwsze spotkanie w lidze hiszpańskiej i tak, od meczu do meczu, na koncie pomocnika, mogącego grać także na boku obrony, uzbierały się w sumie 373 występy w barwach Dumy Katalonii.
Jednak o Roberto raczej się nie mówiło. Pozostawał w cieniu takich gwiazd jak Messi, Neymar, Suarez, Iniesta czy Xavi. W 2017 roku to się na chwilę zmieniło – pojawił się na okładkach wszystkich najważniejszych dzienników sportowych. Jako twarz słynnej remontady.
Szczyt kariery? Śmiało można tak powiedzieć, bo z czasem Hiszpan grał coraz to mniej, w czym nie pomagały mu także problemy zdrowotne. W ostatnich czterech sezonach w barwach Barcy wystąpił w zaledwie 40% możliwych meczów ligowych.
Z Barceloną sięgnął po wszystkie najważniejsze trofea, na czele z mistrzostwem Hiszpanii, Ligą Mistrzów, Pucharem Króla, Superpucharem Hiszpanii i Klubowym Mistrzostwem Świata. Udało mu się także zadebiutować w reprezentacji, w której wystąpił łącznie jedenaście razy, strzelając przy tym jednego gola.
W 2024 roku Roberto opuścił Dumę Katalonii, a klub przygotował mu specjalną ceremonię, na której Hiszpan powiedział kilka słów.
– Widziałem, jak legendy żegnały się z klubem – przyszła kolej na mnie. Od urodzenia jestem cule i zawsze oglądałem mecze Barcy. W wieku 14 lat spełniłem swoje marzenie i zostałem piłkarzem tego klubu. Później przeniosłem się do dawnej La Masii. To były najlepsze lata mojego życia. Miałem ogromny przywilej. Dzieliłem szatnię z idolami, którzy stali się moimi przyjaciółmi. Przeżyłem tu magiczne chwile. Kto by mi wtedy powiedział, że rozegram tyle meczów i zdobędę 25 trofeów – mówił wówczas Hiszpan.
📹👀 Així ha estat el comiat de Sergi Roberto 💙❤️ pic.twitter.com/h4K32Mu3CB
— FC Barcelona (@FCBarcelona_cat) August 13, 2024
Oficjalnie: Sergi Roberto w LA Galaxy
Zawodnik przeniósł się do włoskiego Como, do czego przekonał go były klubowy kolega Cesc Fabregas. Zespół ten był beniaminkiem Serie A, jednak bez większych problemów utrzymał się w elicie. W kolejnym sezonie sprawił niespodziankę, zajmując czwarte miejsce i dostając się do Ligi Mistrzów. Roberto wystąpił w sumie przez dwa lata w 37 spotkaniach.
W tegorocznej kampanii nie pomoże jednak Włochom w Champions League. Como nie zdecydowało się na przedłużenie jego kontraktu. 34-letni Hiszpan przeniósł się na zasadzie wolnego transferu do LA Galaxy.
– Sergi wniesie połączenie przywództwa, jakości technicznej, inteligencji taktycznej i doświadczenia na najwyższym poziomie, jakie posiada niewielu zawodników. Był członkiem jednych z najlepszych drużyn swojego pokolenia i rozumie nie tylko, czego potrzeba, żeby wygrać, ale także co to znaczy mieć mentalność zwycięzcy. Jego charakter, wszechstronność i przywództwo będą nieocenione – mówił tuż po transferze Will Kuntz, dyrektor generalny amerykańskiego klubu.
Sergi Roberto is a G.
We have signed midfielder @SergiRoberto10 as a free agent through June 30, 2028, with an option for the 2028-2029 season.
📰: https://t.co/5GNT9pHFDM pic.twitter.com/hNvqnAABex
— LA Galaxy (@LAGalaxy) August 8, 2026
W LA Galaxy Roberto spotka się m.in. z Riquim Puigiem, z którym występował w Barcelonie w latach 2018-2022.
Były zawodnik Como związał się z klubem z MLS dwuletnim kontraktem, który zawiera opcję przedłużenia o kolejne dwanaście miesięcy.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix