Temat wraca na początku kolejnego sezonu jak bumerang, ale trudno się dziwić – to zawsze będzie budziło pewne emocje. Generalnie jesteśmy zgodni, że udogodnienia dla naszych pucharowiczów powinny być jak największe, by mogli się oni należycie przygotować do meczów eliminacyjnych w Europie. Z drugiej strony… no właśnie, są pewne niedogodności, na co tym razem zwraca uwagę Aleksandar Vuković.
– To jest naprawdę temat do rozmowy… Mamy sparingpartnera, który też nie chce zostać na lodzie. Na dobrą sprawę nie wiem, czy będzie czekał na nas do piątku. Wiadomo, jestem za tym, żeby polskim drużynom grającym w pucharach dać możliwość przełożenia meczu – zaczął trener Widzewa, który z dziennikarzami rozmawiał po meczu z Wisłą Płock.
– Z drugiej strony, my też żyjemy, mówię o pozostałych drużynach w lidze – dodał Vuković.
Jagiellonia przełoży mecz z Widzewem? „To kwestia do dyskusji”
Serbski szkoleniowiec zwraca uwagę na problem, który podnosiło już wcześniej parę innych osób. W Ekstraklasie pucharowicz może przełożyć mecz, kiedy mu się żywnie podoba. Zwykle, w ramach aktu dobrej woli, robi to zaraz po swoim spotkaniu w Europie, choć mógłby nawet chwilę zwlekać. Zresztą zdaniem Vukovicia, to i tak jest trochę za późno…
Liga dla pucharowicza. Przekładanie na zawołanie
– Zagłębie Lubin wie, że nie zagra i wypadałoby, żebyśmy my też wiedzieli, że nie mamy zagrać przynajmniej tydzień wcześniej, a nie dwa dni przed meczem. Teoretycznie mogą nas poinformować o swojej decyzji nawet dobę po swoim spotkaniu, a my wtedy będziemy się pakować do autobusu do Białegostoku. To kolejna kwestia do dyskusji, bo musimy ruszyć w sobotę rano. Przyznaję, że trochę tego nie rozumiem – mówi trener Łodzian.
Problematyczny jest też przygotowywany na weekend sparing, który miałby w mikrocyklu treningowym zastąpić Widzewowi mecz z Jagiellonią. Tylko ten miałby odbyć się w sobotę, co powoduje, że potencjalny rywal musi czekać w blokach startowych i też nie wie, na czym stoi.
– Jesteśmy umówieni w sobotę na sparing, jeśli nie zagramy w niedzielę, ale trudno mi powiedzieć, co będzie – podsumowuje Vuković.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix