Presja ma sens. FIFA wycofała się ze sprzedaży MŚ!

Jan Broda

Autor:Jan Broda

01 sierpnia 2026, 10:48 • 3 min czytania 3

Reklama
Presja ma sens. FIFA wycofała się ze sprzedaży MŚ!

Oficjalnie: zwyciężył futbol! Gianni Infantino ogłosił rezygnację z kontrowersyjnego projektu „FIFA Forward Enterprise”. Plan sprzedaży udziałów w prawach komercyjnych do Mistrzostw Świata prywatnym inwestorom upadł po stanowczym sprzeciwie UEFA, lig europejskich oraz groźbie bojkotu mundialu.

Reklama

W oficjalnym komunikacie prezydent FIFA przyznał, że dalsze forsowanie pomysłu wywołało konflikt, który uniemożliwia realizację pierwotnych założeń. „Propozycja nie będzie kontynuowana” – czytamy w oficjalnym oświadczeniu.

A oto jego pełna treść:

Projekt FIFA Forward Enterprise miał stanowić fundament pod dalsze wzmacnianie federacji członkowskich FIFA oraz naszego sportu na całym świecie – zwłaszcza w tych krajach, w których wsparcie jest najbardziej potrzebne. Od samego początku podkreślaliśmy, że zrobimy to tylko wtedy, gdy poprze nas większość związków członkowskich, i wyłącznie w ramach procesu konsultacji z nimi, Radą FIFA, konfederacjami oraz szerszym środowiskiem piłkarskim. Po uważnym wysłuchaniu wszystkich opinii stało się jasne, że projekt wywołał podziały o takim charakterze, że – niezależnie od poziomu poparcia – nie służy już celowi, który stawialiśmy sobie na samym początku. Naszym celem od zawsze było – i zawsze będzie – łączenie oraz ciągły rozwój. W związku z tym propozycja ta nie będzie kontynuowana. Patrząc w przyszłość, moim zamiarem jest ponowne zgromadzenie wszystkich zainteresowanych stron w najbliższych dniach i tygodniach w duchu wspólnej troski o naszą grę. Chcemy kontynuować rozwój piłki nożnej na całym świecie, szczególnie w krajach, które najbardziej potrzebują naszego wsparcia – przekazał Infantino w komunikacie.

Reklama

Porażka Infantino. FIFA oficjalnie wycofała się ze sprzedaży MŚ!

Przypomnijmy, całe zamieszanie powstało na skutek ujawnienia zamiarów FIFA, która planowała sprzedać sprzedać około 20-30 procent udziałów turnieju FIFA World Cup nowej spółce, która miałaby zajmować się organizacją mundiali. Sprawa była jeszcze bardziej bulwersująca, bo plan powstał we współpracy Infantino z administracją Donalda Trumpa, a sam prezydent FIFA po zakończeniu kolejnej kadencji miał zostać dyrektorem generalnym nowego podmiotu.

To wywołało natychmiastową falę oburzenia ze strony federacji poszczególnych kontynentów. Prym w ruchu oporu przeciwko Infantino wiodła UEFA, która wprost zagroziła bojkotem mundialu, jeśli propozycja zostanie przeforsowana. Szef FIFA w międzyczasie postawił ultimatum, grożąc wykluczeniem przeciwników z nowego modelu finansowania, lecz szybko zmienił zdanie.

Po raz kolejny przekonaliśmy się, że w świecie futbolu presja ma sens. Skalę porażki Infantino można spokojnie porównać do głośnej afery w projektem Superligi, który również upadł tuż po jego ogłoszeniu w atmosferze skandalu.

Reklama

Fot. Newspix

3 komentarze
Jan Broda

Pasją do futbolu zaraził go tata, za co jest mu dozgonnie wdzięczny - głównie dlatego, że pierwszym meczem, jaki zaliczył z trybun, był bezbramkowy paździerz Wisły ze Śląskiem jesienią 2010 roku. Skoro przetrwał tamto 0:0, przetrwa już wszystko. Dumny wychowanek Bronowianki Kraków, którego nieuchronny marsz po Złotą Piłkę brutalnie zweryfikował chroniczny brak talentu i drewniane nogi. Zamiast więc w piłkę grać, zaczął o niej pisać. Z wykształcenia politolog, którego bardziej niż cyrk odbywający się w Sejmie interesuje wpływ rządów Nicolae Ceaușescu na sukcesy Steauy Bukareszt w latach 80. XX wieku. Kręci go piłkarski plankton, outsiderskie historie spoza mainstreamu i wersy Kaza Bałagane. Baczny obserwator zjawisk na styku świata sportu i brudnej dyplomacji. Z ciekawości nauczył się kilku języków, w tym rumuńskiego, ale najwięcej do powiedzenia ma chyba po polsku. W przeszłości związany m.in. z Tygodnikiem „Piłka Nożna".

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama