Hiszpański taniec Wisły! Udany powrót do Ekstraklasy

Kacper Korpak

26 lipca 2026, 22:41 • 3 min czytania 32

Reklama
Hiszpański taniec Wisły! Udany powrót do Ekstraklasy

Wielkie święto piłkarskie w Krakowie! Wisła po czterech latach mordęgi na zapleczu Ekstraklasy w końcu mogła zagrać mecz w najwyższej klasie rozgrywkowej i był to start udany, bo zwycięski. Mieliśmy pełny stadion, na którym pojawili się również kibice gości, co w pierwszej lidze było wydarzeniem tak częstym, jak majowe opady śniegu. Biała Gwiazda wygrała z GKS-em Katowice 2:1, wróciła w wielkim stylu, tańcząc hiszpańskie pasodoble, ale najważniejszym graczem z tego kraju wcale nie okazał się Angel Rodado.

Reklama

Wisła Kraków – GKS Katowice 2:1. Połowa dwóch dyrygentów

Pierwszą połowę nazwalibyśmy typową grą poznawczą. Obie drużyny próbowały się „wybadać” . Badania te chcieli jednak przerywać dwaj boiskowi dyrygenci. Piłkarskie mini koncerty Bartosza Nowaka i Kacpra Dudy okazały się natomiast koncertami solistów, a nie wielkich orkiestr. Reszta członków drużyn nie poszła bowiem za przewodnictwem obu panów.

Duda świetnie szukał swoich partnerów, ale ci nie potrafili stworzyć poważniejszego zagrożenia dla Gabriela Kobylaka. Widać było brak Angela Rodado w podstawowym składzie, który z pewnością dopełniłby „czymś ekstra” ataki Białej Gwiazdy. Duda sam mógł również pokazać jeszcze więcej jakości. Jest to jednak prawdziwy kolega i zamiast strzelać woli szukać partnerów. Czasami może na siłę, bo trzeba było egoistycznie spróbować walnąć, choć i tak jeśli ktoś mógł się podobać, to właśnie on.

Reklama

Po drugiej stronie barykady grał artysta nieco starszy, ale zdecydowanie bardziej znany. Pan piłkarz – Bartosz Nowak, zdaniem wielu najlepszy gracz Ekstraklasy 2025/26. On akurat do swoich podań z gry dołożył stałe fragmenty. Problem w tym, że nikt nie chciał jego specjałów próbować. W sumie to ciekawie byłoby, gdyby to Duda podawał do Nowaka, a Nowak do Dudy. Może wtedy te akcje byłyby efektywne? W końcu najpoważniejszą okazję stworzył sam Nowak, jednak jego strzał minął bramkę Marcela Łubika.

Bilans do przerwy to trzy strzały celne z obu stron, piłkę zdecydowanie częściej mieli goście.

Hiszpański jednoosobowy napór Wisły Kraków

No i nie spodziewali się, że w drugą połowę Wisła wejdzie już zdecydowanie odważniej. Jej napór  na początku próbowali powstrzymać jeszcze podopieczni trenera Góraka, ale wystarczył jeden faul na Urydze i Wisła „zalała” bramkę Kobylaka. Trzy szybkie powodzie, a w każdy z nich zamieszane były hiszpańskie wiatry, które wcale nie miały nazwy Rodado.

Rzut karny Bozicia próbował wyczuć jeszcze Gabriel Kobylak i był naprawdę blisko, jak w swoim hicie Rafał Brzozowski. Stara prawda futbolu mówi jednak, żeby walnąć mocno. No więc  uderzenie skrzydłowego było na tyle silne, że kibice Wisły mogli cieszyć się z pierwszego trafienia po powrocie do Ekstraklasy.

Reklama

Potem mieliśmy kolejny napór Jordiego Sancheza i jego dwie bramki. Najpierw zamknął dośrodkowanie strzałem głową, a potem trafił po zamieszaniu. Drugi gol został ostatecznie anulowany po długiej analizie. O co tam chodziło? Arbitrzy sprawdzali z jednej strony faul na Jędrychu, a z drugiej potencjalne zagranie ręką strzelca bramki. Decyzja? Nie ma gola. Tylko, że fajnie, gdybyśmy wiedzieli w zasadzie dlaczego, bo się nie dowiedzieliśmy.

Trener Jop zlitował się trochę nad naszymi pucharowiczami z Katowic i zdjął z boiska Hiszpana. Co ciekawe, zdjął go jeszcze w momencie, kiedy ten myślał, że ma na koncie dwa gole. Już na ławce dowiedział się, że jednak nie.

Reklama

Odwołana bramka dodała dużo nadziei ekipie trenera Góraka. GieKSa odpowiedziała jeszcze bramką nowego nabytku, Sebastiana Bartlewicza. Jednak mimo nerwowej końcówki dla krakowskich kibiców to Wisła mogła świętować zdobycie upragnionych trzech oczek. Na pewno taki powrót sobie wymarzyli, zwłaszcza że naprzeciwko nie stanął byle kto, a rewelacja poprzedniego sezonu Ekstraklasy.

Fot. Newspix

5
Lubik
4
Krzyzanowski
3
Maisonneuve
yellow-card
4
Uryga
5
Giger
1
8 +
Duda
4
Igbekeme
6
Bozic
1
5
Duarte
5
Kuziemka
7
Sanchez
1

Zmiany:

icon-swap
Angel Rodado
4
James Igbekeme
icon-swap
Julius Ertlthaler
3
Frederico Duarte
icon-swap
Marc Carbo
Jordi Sanchez
icon-swap
Thody Elie Youan
Marko Bozic
icon-swap
Julian Lelieveld
Kacper Duda

Legenda

yellow-card
Żółta kartka
red-card
Czerwona kartka
yellow-card red-card
Dwie żółte / czerwona kartka
Zdobyte gole
Gole samobójcze
Asysty
Asysty drugiego stopnia
5.0
Ocena meczowa
+
Plus meczu
-
Minus meczu
swap
Zawodnik zmieniony
Reklama
32 komentarzy
Kacper Korpak

Pasjonat polskiej ligi. Wierzy jedynie w Boga i w prawa Ekstraklasy. Nie pogardzi dobrym jedzeniem i polskim żużlem. W przeszłości zamiast grać z kolegami w Minecrafta, oglądał jak Emilijus Zubas w pojedynkę próbował utrzymać GKS Bełchatów w Ekstraklasie. Twierdzi, że dzieci chętniej czytałyby książki, gdyby lekturą w szkole był Hrabia Monte Christo. W życiu chce jedynie pracować przy Ekstraklasie, spełniać marzenia i założyć szczęśliwą rodzinę.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Andreou bliski odejścia z Widzewa. Poprosił, by nie grać z Motorem

Braian Wilma
1
Andreou bliski odejścia z Widzewa. Poprosił, by nie grać z Motorem

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Andreou bliski odejścia z Widzewa. Poprosił, by nie grać z Motorem

Braian Wilma
1
Andreou bliski odejścia z Widzewa. Poprosił, by nie grać z Motorem
Ekstraklasa

Trener Rakowa postawił na 17-letniego bramkarza. Wytłumaczył swoją decyzję

Braian Wilma
3
Trener Rakowa postawił na 17-letniego bramkarza. Wytłumaczył swoją decyzję