Trener Rakowa postawił na 17-letniego bramkarza. Wytłumaczył swoją decyzję

Braian Wilma

Autor:Braian Wilma

26 lipca 2026, 21:13 • 3 min czytania 8

Reklama
Trener Rakowa postawił na 17-letniego bramkarza. Wytłumaczył swoją decyzję

Raków Częstochowa przegrał z Wisłą Płock w pierwszej kolejce nowego sezonu Ekstraklasy. Przy jednej ze straconych bramek zawalił debiutujący w bramce Medalików Wiktor Żołneczko. Po ostatnim gwizdku trener Dawid Kroczek mówił o przyczynach porażki i tłumaczył, dlaczego postawił w bramce właśnie na 17-latka.

Reklama

W pierwszej połowie spotkania z Wisłą Płock Raków nie zrobił zbyt wiele, żeby wygrać. Oprócz strzału głową Patryka Makucha podopieczni Kroczka nie stworzyli pod bramką Rafała Leszczyńskiego większego zagrożenia. Na przerwę schodzili z wynikiem 0:1 po golu Marcina Flisa.

– W początkowej części spotkania pozwoliliśmy Wiśle na działania z piłką. Nie przejęliśmy inicjatywy od pierwszych minut tak, jak zakładaliśmy, żeby zacząć tworzyć sytuacje. Dopiero stracona bramka obudziła nasze działania, natomiast to było za mało, żeby myśleć o zdobyciu bramki – tak naprawdę jeden celny strzał Patryka. Brakło narzucenia tempa w działaniach z piłką. Nieźle wyglądało to w wysokiej obronie, nie pozwalaliśmy, żeby Płock rozgrywał od tyłu i zmuszaliśmy ich do gry długą piłką, natomiast po odbiorze powinniśmy mocniej przyspieszyć, próbować tworzyć sytuacje w polu karnym – mówił na pomeczowej konferencji prasowej Dawid Kroczek.

Błąd Żołneczki w debiucie w Rakowie. Skąd decyzja, by postawić na 17-letniego bramkarza?

Kiepską sytuację Rakowa jeszcze bardziej skomplikowała szybko stracona bramka po przerwie. W kolejnych minutach Częstochowianie się otrząsnęli, jednak czasu wystarczyło im tylko na kontaktowe trafienie z rzutu karnego Patryka Makucha.

– Stracona bramka w drugiej połowie na pewno nie pomogła. Reakcja była dobra, przejęliśmy inicjatywę, tworzyliśmy sytuacje, ale finalnie nie starczyło czasu i przegrywamy ten mecz – ocenił trener Rakowa.

Reklama

Dawid Kroczek mocno zszokował jeszcze przed meczem, kiedy zdecydował, że między słupkami Rakowa zagra 17-letni debiutant Wiktor Żołneczko. Tym bardziej, że wcześniej nie pojawił się żaden komunikat dotyczący jakiegoś urazu Kacpra Trelowskiego. Żołneczko przeniósł się do Medalików zimą z Rekordu Bielsko-Biała, natomiast tego lata do Częstochowy trafił jeszcze Tarik Karić. Trener postawił na 17-latka, który swojego debiutu niestety nie zaliczy do udanych. To on zawalił przy drugiej straconej bramce.

– Postawiłem na Wiktora Żołneczko, bo prezentował się świetnie w sparingach i na treningach. Trzeba dawać młodym szanse. Mamy tu wielu młodych chłopaków. Ciężko mi scharakteryzować jego występ, popełnił wielki błąd, ale potem nas uratował przed golem na 0:3 – tłumaczył swoją decyzję trener.

Reklama

Szkoleniowiec Rakowa zdradził też, że ciągłe problemy ze zdrowiem ma Lamine Diaby-Fadiga. Na dzień przed pierwszym meczem z Vallettą 25-latek został skreślony z listy zgłoszonych zawodników do Ligi Konferencji i wciąż nie jest znana data jego powrotu.

– Fadiga dalej jest kontuzjowany, ma problem z Achillesami. Od lutego to się ciągnie. Co wraca, to znów przestaje być do dyspozycji. Walczymy żeby wrócił, wysyłamy go na leczenie za granicę – powiedział Kroczek.

Kolejny mecz Raków zagra w czwartek 30 lipca. Będzie nim rewanż z Vallettą.

Reklama

Fot. Newspix

8 komentarzy
Braian Wilma

Miłośnik piłki w każdej postaci. Dziennikarskie szlify zbierał w portalu Futbol News. Od dziecka śledził rozgrywki Premier League, jednak z wiekiem dorósł do prawdziwego futbolu rodem z Ekstraklasy. Jako, że lepiej mu w niebieskim, to szczególnie obserwuje poczynania Lecha i Chelsea.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Inne reprezentacje

Courtois (znowu) zawiesił reprezentacyjną karierę. Van Bommel chce uniknąć kolejnego konfliktu

Braian Wilma
0
Courtois (znowu) zawiesił reprezentacyjną karierę. Van Bommel chce uniknąć kolejnego konfliktu
Ekstraklasa

Doceńmy zarządzanie Nielsa Frederiksena. Po Aarhus nie ma już śladu

Mikołaj Duda
16
Doceńmy zarządzanie Nielsa Frederiksena. Po Aarhus nie ma już śladu

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Doceńmy zarządzanie Nielsa Frederiksena. Po Aarhus nie ma już śladu

Mikołaj Duda
16
Doceńmy zarządzanie Nielsa Frederiksena. Po Aarhus nie ma już śladu
Ekstraklasa

Jacek Góralski wrócił do Wisły Płock. Sprawdzi się w nowej roli

Braian Wilma
7
Jacek Góralski wrócił do Wisły Płock. Sprawdzi się w nowej roli