Przyjazd Tymoteusza Puchacza do Poznania jest coraz bliżej. Jego Sabah Baku, klub z Azerbejdżanu, wygrał 1:0 z fińskim KuPS w pierwszym meczu II rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Dlaczego piszemy o Lechu? Ano dlatego, że zwycięzca tej pary w III rundzie rozegra dwumecz z Lechem albo mistrzem Danii, Aarhus. Prawdopodobnie z Lechem, bo zespół Nielsa Frederiksena wygrał na wyjeździe aż 4:1.
To był w ogóle polski mecz, bo w drużynie z Finlandii od pierwszej minuty na boisku był Piotr Parzyszek. Napastnik grał do 61. minuty i nie pokazał nic specjalnego. Od pierwszej minuty dominowali gospodarze, którzy już w 33. minucie trafili do siatki, ale bramka nie została uznana. W końcu, pod koniec pierwszej połowy, gola na 1:0 dla Sabah strzelił Veljko Simić.
Sabah Baku Tymoteusza Puchacza pokonał fiński KuPS. Zwycięzca rozegra dwumecz z Lechem Poznań
W drugiej połowie tempo ataków Sabah nieco osłabło. Drużyna z Azerbejdżanu kontrolowała wydarzenia na boisku. Puchacz rozegrał cały mecz i wypadł przyzwoicie. Nie popełniał błędów. Rewanż odbędzie się w Finlandii 28 lipca.
Puchacz we wrześniu ubiegłego roku został wypożyczony do Sabah z Holstein Kiel. W tym roku został wykupiony przez zespół z Azerbejdżanu. – W Azerbejdżanie zaproponowali mi fajny kontrakt. Trzyletni i z dobrymi pieniędzmi. A w Kilonii – po pierwsze nie znałem tam nikogo, a już się parę razy sparzyłem na Niemcach, nie jestem wielkim fanem tego narodu – mówił w maju w rozmowie na Weszło, którą zrobił z nim Marcin Długosz.
Mecz z Lechem byłby oczywiście dla niego szczególny, bo występował w zespole z Poznania w latach 2013-2021 (był w tym czasie wypożyczany do Zagłębia Sosnowiec i GKS-u Katowice).
Fot. Newspix.pl