Lech Poznań zrobił bardzo ważny krok w kierunku awansu do kolejnej rundy eliminacji Ligi Mistrzów, pokonując na wyjeździe Aarhus 4:1. Po spotkaniu Niels Frederiksen nie ukrywał zadowolenia z wyniku, ale jednocześnie podkreślał, że dwumecz jeszcze się nie skończył. Trener Kolejorza odniósł się również do gry swojego zespołu, czerwonej kartki rywali, straconego gola oraz pięknego trafienia Terry’ego Yegbe.
„To świetny punkt wyjściowy, ale robota nie jest jeszcze skończona”
Trzybramkowa przewaga przed rewanżem daje Lechowi bardzo komfortową sytuację, jednak popularny „Zimny” przestrzega przed przedwczesnym świętowaniem.
– Oczywiście, jeśli rozpoczynasz dwumecz od zwycięstwa 4:1, to jest to dobry punkt wyjściowy w kontekście rewanżu. Jednak w dalszym ciągu mamy robotę do wykonania za tydzień i będziemy musieli dokończyć to, co dzisiaj zaczęliśmy.
Duńczyk pozytywnie ocenił występ swojego zespołu. Jego zdaniem Lech pokazał jakość również w momencie, w którym nie kontrolował spotkania w pełni.
– Mam wrażenie, że zdobyliśmy bramkę w momencie, gdy byliśmy cofnięci, ale to pokazuje naszą jakość. Później, przy wyniku 1:0 i grze w przewadze, nieźle kontrolowaliśmy to, co się dzieje na murawie. Oczywiście zawsze mogło być lepiej, natomiast patrząc na końcowy wynik, nie mamy prawa narzekać.
Lech chciał grać prościej. „Może trochę za długo trwało, zanim się rozkręciliśmy”
Frederiksen wyjaśnił również, że początkowy sposób gry Lecha był zgodny z założeniami. Mistrzowie Polski chcieli od początku stosować prostsze środki i szukać podań za linię obrony Aarhus.
– Chcieliśmy grać nieco prościej od początku spotkania. To był nasz plan. Chcieliśmy się rozkręcić i potem zmienić styl naszego grania. Może trochę za długo to trwało.
Jednym z głównych założeń było również wykorzystywanie przestrzeni za plecami obrońców gospodarzy.
– Naszym głównym założeniem było też posyłanie piłek za plecy rywala. Uważam, że udało nam się zepchnąć zespół gospodarzy do defensywy i o to chodziło.
🏁 Pierwsza odsłona rywalizacji dla Kolejorza. Za tydzień rewanż w Poznaniu, potrzebujemy Waszego wsparcia w drodze po awans do kolejnej rundy eliminacji!https://t.co/XoDZ3muECf
__
90’+4 #AGFLPO 1:4 pic.twitter.com/0FgmhWuwtT— Lech Poznań ⭐️ (@LechPoznan) July 21, 2026
„To było kompletnie niepotrzebne” – Frederiksen o straconym golu
Trener Lecha odniósł się także do doświadczeń z poprzedniego sezonu w europejskich pucharach. Wówczas zespół potrafił prezentować atrakcyjny futbol, ale nie zawsze przekładało się to na oczekiwane rezultaty.
– Te wszystkie mecze z poprzedniego sezonu w europejskich pucharach… Graliśmy naprawdę nieźle, ale rezultat końcowy wcale nie był zadowalający. Czasem trzeba postawić na prostsze rozwiązania.
Frederiksen uważa, że w meczu z Aarhus jego drużyna pokazała odpowiednią jakość i potrafiła wykorzystać sytuację boiskową, związaną z czerwoną kartką, którą obejrzał bramkarz rywali.
– Pokazaliśmy dzisiaj jakość. Oczywiście czerwona kartka wpłynęła nieco na przebieg tego spotkania, jednak nie chcę odbierać niczego mojej drużynie.
Szkoleniowiec ma jednak zastrzeżenia, jeśli chodzi o straconego gola.
– Nie mogłem być jednak zadowolony z tego, co pokazaliśmy przy stracie bramki. Mam wrażenie, że wyszliśmy z szatni zdekoncentrowani. Zabrakło nam skupienia na tym, co się dzieje na boisku. Byłem bardzo podirytowany tymi wydarzeniami. To było kompletnie niepotrzebne.
Żart po golu Yegbe: „Nic lepszego mu się nie przytrafi”
Ozdobą tego spotkania był niewątpliwie gol Terry’ego Yegbe. Trafienie obrońcy Lecha było nie tylko efektowne, ale również bardzo ważne dla przebiegu meczu.
– Po golu Yegbe pomyślałem, że to może być dla niego najlepszy moment, aby skończyć karierę, bo nic lepszego mu się nie przytrafi. Oczywiście to żart. Ten gol był przepiękny i padł w bardzo ważnym momencie. Pozwolił nam znowu przejąć kontrolę nad tym spotkaniem.
𝐀𝐋𝐄 𝐘𝐄𝐆𝐁𝐄 💣 𝐆𝐎𝐋 𝐒𝐄𝐙𝐎𝐍𝐔… 𝐦𝐨𝐳̇𝐧𝐚 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐫𝐨𝐳𝐞𝐣𝐬́𝐜́❗
Lech Poznań rozmontowuje grających w dziesiątkę mistrzów Danii w 2. rundzie eliminacji Ligi Mistrzów.
🔴📲 Transmisja online ▶️ https://t.co/6BK2gzu6C9 pic.twitter.com/rl9fsbPnbe
— TVP SPORT (@sport_tvppl) July 21, 2026
Lech wypracował sobie znakomitą zaliczkę przed rewanżem, ale Niels Frederiksen pozostaje ostrożny. Duńczyk wie, że w europejskich pucharach niczego nie można zakładać z góry. Lech za tydzień będzie musiał dokończyć pracę rozpoczętą w Danii. Jednak o awans raczej możemy być spokojni.
Fot. Newspix