Declan Rice może nie zagrać z Norwegią. Wiadomo, co mu dolega

Maciej Piętak

10 lipca 2026, 22:23 • 3 min czytania 0

Reklama
Declan Rice może nie zagrać z Norwegią. Wiadomo, co mu dolega

Thomas Tuchel może mówić o sporym pechu na tegorocznym mundialu. Kolejni zawodnicy doznają urazów, a Niemiec nic nie może na to poradzić. Na liście kontuzjowanych pojawiło się nowe nazwisko, choć wszyscy w Anglii wierzą, że Declan Rice zdąży wykurować się na mecz z Norwegią.

Reklama

Declan Rice nie zagra w ćwierćfinale?

Jak podają brytyjskie media, pomocnik Arsenalu i reprezentacji Anglii zmaga się z infekcją wirusową. 27-latek opuścił dwie ostatnie sesje treningowe z powodu zapalenia żołądka i jelit. Co więcej, wcześniej Rice borykał się z problemami z mięśniem dwugłowym uda oraz plecami, a infekcja tylko pogorszyła stan tych części ciała.

Lekarze reprezentacji Anglii natychmiast podjęli decyzję o odizolowaniu Rice’a od reszty grupy, aby uniknąć wewnętrznej epidemii.

Absencja pomocnika to niejedyny problem Thomasa Tuchela. Niemiecki selekcjoner nie może skorzystać z kilku innych zawodników. Marc Guehi doznał urazu mięśnia dwugłowego uda w wygranym 3:2 meczu 1/8 finału z Meksykiem. Defensor jest zdeterminowany, by zagrać w sobotę przeciwko Erlingowi Haalandowi, ale do ostatniej chwili nie będzie wiadomo, czy zdąży się wykurować. Jarell Quansah z kolei został zawieszony na dwa mecze za czerwoną kartkę otrzymaną w poprzednim meczu. Jeśli Donald Trump nie wstawi się za graczem Bayeru Leverkusen, to ten nie ma co liczyć na występ z Norwegią.

W ćwierćfinale zabraknie również Jordana Hendersona. Kontuzja pomocnika Brentfordu może boleć najbardziej, bo doświadczony zawodnik odniósł ją w sposób kuriozalny. Podczas świętowania z kibicami Henderson chciał przeskoczyć przez bandę reklamową, ale niefortunnie upadł i złamał rękę. Na tegorocznym mundialu już nie zagra.

Reklama

Są jednak i pozytywne wieści. Do zdrowia pomału wraca Reece James, który odniósł kontuzję jeszcze w meczu fazy grupowej z Ghaną. W czwartek częściowo wznowił treningi i niewykluczone, że znajdzie się w kadrze meczowej na starcie z Norwegią.

Norwegia także zainfekowana?

Jak donoszą angielskie media, wirus (ale nie ten sam) miał dotrzeć również do amerykańskiej bazy treningowej skandynawskiej ekipy. Wcześniej na dolegliwości narzekali Jorgen Strand Larsen, który z powodu gorączki przegapił spotkanie z Irakiem. Gorączka wyeliminowała również Marcusa Holmgrena Pedersena ze starcia z Brazylią. Martin Odegaard przyznał potem, że w kadrze pojawiły się drobne problemy zdrowotne spowodowane wchodzeniem do mocno klimatyzowanych budynków.

– Myślę, że kiedy zmieniasz temperaturę, klimatyzację i to wszystko, to jest normalne. Szczerze mówiąc, to nic wielkiego. Ale tak, mieliśmy kilka osób, które czuły się nienajlepiej, ale to nic wielkiego i powinniśmy być gotowi na kolejny mecz – zapewnił piłkarz Arsenalu.

– Myślę, że ta choroba i wirus to plotka. Odegaard, który jest chory, to wujek Martina, który jest fizjoterapeutą i to on jest chory, nie Martin. Wszystko jest w porządku. Każdy zawodnik ma się dobrze. Nikt nie jest chory. Jest jeden, lub był jeden czy dwóch, ale w sztabie. W tym momencie wszyscy jesteśmy gotowi – dodał selekcjoner Stale Solbakken.

Reklama

Mecz Norwegii z Anglią odbędzie się w sobotę o 23:00.

Fot. Newspix

0 komentarzy
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Mundial 2026

Reklama