Thomas Tuchel może mówić o sporym pechu na tegorocznym mundialu. Kolejni zawodnicy doznają urazów, a Niemiec nic nie może na to poradzić. Na liście kontuzjowanych pojawiło się nowe nazwisko, choć wszyscy w Anglii wierzą, że Declan Rice zdąży wykurować się na mecz z Norwegią.
Declan Rice nie zagra w ćwierćfinale?
Jak podają brytyjskie media, pomocnik Arsenalu i reprezentacji Anglii zmaga się z infekcją wirusową. 27-latek opuścił dwie ostatnie sesje treningowe z powodu zapalenia żołądka i jelit. Co więcej, wcześniej Rice borykał się z problemami z mięśniem dwugłowym uda oraz plecami, a infekcja tylko pogorszyła stan tych części ciała.
Lekarze reprezentacji Anglii natychmiast podjęli decyzję o odizolowaniu Rice’a od reszty grupy, aby uniknąć wewnętrznej epidemii.
Absencja pomocnika to niejedyny problem Thomasa Tuchela. Niemiecki selekcjoner nie może skorzystać z kilku innych zawodników. Marc Guehi doznał urazu mięśnia dwugłowego uda w wygranym 3:2 meczu 1/8 finału z Meksykiem. Defensor jest zdeterminowany, by zagrać w sobotę przeciwko Erlingowi Haalandowi, ale do ostatniej chwili nie będzie wiadomo, czy zdąży się wykurować. Jarell Quansah z kolei został zawieszony na dwa mecze za czerwoną kartkę otrzymaną w poprzednim meczu. Jeśli Donald Trump nie wstawi się za graczem Bayeru Leverkusen, to ten nie ma co liczyć na występ z Norwegią.
W ćwierćfinale zabraknie również Jordana Hendersona. Kontuzja pomocnika Brentfordu może boleć najbardziej, bo doświadczony zawodnik odniósł ją w sposób kuriozalny. Podczas świętowania z kibicami Henderson chciał przeskoczyć przez bandę reklamową, ale niefortunnie upadł i złamał rękę. Na tegorocznym mundialu już nie zagra.
Są jednak i pozytywne wieści. Do zdrowia pomału wraca Reece James, który odniósł kontuzję jeszcze w meczu fazy grupowej z Ghaną. W czwartek częściowo wznowił treningi i niewykluczone, że znajdzie się w kadrze meczowej na starcie z Norwegią.
Norwegia także zainfekowana?
Jak donoszą angielskie media, wirus (ale nie ten sam) miał dotrzeć również do amerykańskiej bazy treningowej skandynawskiej ekipy. Wcześniej na dolegliwości narzekali Jorgen Strand Larsen, który z powodu gorączki przegapił spotkanie z Irakiem. Gorączka wyeliminowała również Marcusa Holmgrena Pedersena ze starcia z Brazylią. Martin Odegaard przyznał potem, że w kadrze pojawiły się drobne problemy zdrowotne spowodowane wchodzeniem do mocno klimatyzowanych budynków.
– Myślę, że kiedy zmieniasz temperaturę, klimatyzację i to wszystko, to jest normalne. Szczerze mówiąc, to nic wielkiego. Ale tak, mieliśmy kilka osób, które czuły się nienajlepiej, ale to nic wielkiego i powinniśmy być gotowi na kolejny mecz – zapewnił piłkarz Arsenalu.
– Myślę, że ta choroba i wirus to plotka. Odegaard, który jest chory, to wujek Martina, który jest fizjoterapeutą i to on jest chory, nie Martin. Wszystko jest w porządku. Każdy zawodnik ma się dobrze. Nikt nie jest chory. Jest jeden, lub był jeden czy dwóch, ale w sztabie. W tym momencie wszyscy jesteśmy gotowi – dodał selekcjoner Stale Solbakken.
Mecz Norwegii z Anglią odbędzie się w sobotę o 23:00.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix