To nie tak, że się po prostu wywrócił, trochę go poboli i przestanie. Jordan Henderson przeskakując bandę reklamową w uniesieniu towarzyszącym wygranej Anglii z Meksykiem zwyczajnie złamał rękę. Upadł na tyle niefortunnie, że media nie mają wątpliwości – to koniec mundialu dla doświadczonego pomocnika.
Wkrótce ma pojawić się w tej sprawie oficjalny komunikat, ale kolejny źródła donoszą o poważnej kontuzji, która sprawi, że Henderson już na tym mundialu nie zagra. Coś, co mogło się wydawać całkiem niewinnym incydentem kończy występ 36-latka na mistrzostwach świata.
Jordan Henderson z Norwegią nie zagra. Pech Anglika
– Henderson został na noc w szpitalu w Meksyku z członkiem sztabu reprezentacji Anglii, podczas gdy reszta składu przyleciała z powrotem do Kansas City. Angielski Związek Piłki Nożnej nie potwierdził jeszcze, z jaką kontuzją pomocnik ma do czynienia. Niezależnie od tego, Henderson prawdopodobnie pozostanie z grupą, ponieważ chce nadal odgrywać drugoplanową rolę – pisze ESPN, zaznaczając zarazem, że piłkarz Brentford złamał rękę.
Jordan Henderson wystąpił w aż 90 spotkaniach reprezentacji Anglii i jest niezwykle doświadczonym zawodnikiem. Na tegorocznym mundialu spędził na boisku tylko kilka minut, wchodząc z ławki w meczu z Panamą. Jego koledzy szykują się teraz do meczu z Norwegią, który dopiero w sobotę, 11 lipca – stawką tego starcia będzie awans do półfinału mistrzostw świata. Trudno się dziwić Hendersonowi, że chce zostać z kolegami i dalej być częścią drużyny walczącej o medal.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix