Cały świat mówi o skandalicznej decyzji FIFA o dopuszczeniu Folarina Baloguna do meczu z Belgią po tym, jak obejrzał czerwoną kartkę w starciu z Bośnią i Hercegowiną. W sprawie napastnika reprezentacji Stanów Zjednoczonych interweniował sam Donald Trump. Skoro ot, tak można anulować kartkę lub zawieszenie, do FIFA zgłaszają się w tej sprawie kolejne reprezentacje.
Wspomniana decyzja została już skrytykowana przez niezliczoną liczbę osobistości ze środowiska piłkarskiego. O jej kuriozalności wypowiadali się też poszczególni selekcjonerzy reprezentacji, na czele z Rudim Garcią, trenerem Belgów, którzy w 1/8 finału zagrają właśnie z USA. Oświadczenie w tej sprawie opublikowała także UEFA.
– Decyzja o rocznym odroczeniu automatycznej kary po ukaraniu czerwoną kartką Folarina Baloguna przekroczyła czerwoną linię. Piłka nożna, jak każdy inny sport, opiera się na zasadach, które stanowią podstawę uczciwej, rzetelnej i transparentnej rywalizacji. Czasami zasady te są otwarte na interpretację. W tym przypadku nie. (…) Jest to zasada zapisana w regulaminie, od której nie można odstąpić, a tym bardziej w trakcie turnieju, w którym kilku innych zawodników znalazło się w podobnej sytuacji i regularnie odbywało karę zawieszenia – czytamy w oświadczeniu.
– Gdy strażnicy zasad nie gwarantują już pewności tych zasad, integralność gry jest zagrożona, a wiarygodność zawodów podważana. Co więcej, taka decyzja tworzy precedens w trwającym turnieju, gdzie podobne sytuacje będą teraz wymagały równego traktowania, ze szkodą dla samych zawodów.
I zdaje się, że właśnie zaczyna się to dziać.
Francja chce anulowania kartki Olise. Apelację rozważa też Anglia
Jak informuje Andres Onrubia Ramos, korespondent Diario AS, Francuski Związek Piłki Nożnej zgłosił skargę do FIFA i żąda anulowania żółtej kartki, którą w meczu z Paragwajem obejrzał Michael Olise. Mimo że to Paragwajczycy przez cały mecz grali bardzo agresywnie, wręcz brutalnie, do tego nieustannie prowokowali przeciwników, to nie obejrzeli choćby jednej żółtej kartki. Francuzi zostali za to ukarani trzykrotnie.
Jednym z takich zawodników był wspomniany Olise. Już w doliczonym czasie gry był uczestnikiem spięcia, w wyniku którego gracz z Paragwaju padł niczym rażony piorunem. Choć to on wystartował, sędzia postanowił, że pokaże kartkę jedynie Francuzowi.
Na trwającym mundialu kartki zerują się w dwóch momentach. Pierwszy miał miejsce po zakończeniu fazy grupowej. Drugi raz konta ukaranych zawodników zostaną wyzerowane po meczach ćwierćfinałowych. Olise może więc pauzować w potencjalnym półfinale, jeśli obejrzy kartkę w meczu ćwierćfinałowym przeciwko Maroku. Francuzi chcieliby uniknąć takiej sytuacji. Choć mają kim straszyć z ławki rezerwowych, skrzydłowego Bayernu zastąpić będzie niesłychanie trudno. Gracz Bayernu niejednokrotnie wyprowadzał swoimi podaniami rywali w pole. Z pięcioma asystami jest liderem klasyfikacji ostatnich podań.
La Federación Francesa de Fútbol ha presentado una reclamación a la FIFA para que retire la tarjeta amarilla que recibió Olise durante los octavos contra Paraguay. Si es amonestado vs Marruecos, se perderá las semifinales. Como prueba, ha enviado un vídeo en el que se muestra… pic.twitter.com/qpAxunm9d0
— Andrés Onrubia Ramos (@AndiOnrubia) July 6, 2026
Francja może nie być jedyną reprezentacją, która zgłosi się do FIFA. Apelację rozważają też Anglicy – w meczu z Meksykiem czerwoną kartkę obejrzał Jarell Quansah. Nie ma wątpliwości co do jej zasadności, natomiast kiepska sytuacja Synów Albionu na prawej stronie obrony może spowodować, że FA zgłosi się do FIFA, licząc na podobną decyzję, jaka miała miejsce w przypadku Baloguna.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix