Motor Lublin mógł sprzedać Bright’a Ede w poprzednim sezonie – saga transferowa ciągnęła się wówczas tygodniami. Mógł sprzedać go także zimą, ale odmówił, licząc na więcej szans dla młodego stopera. Wreszcie, przy trzecim podejściu, temat zostanie sfinalizowany.
Bright Ede zamieni Motor Lublin na Deportivo A Coruna. Informację o planowanym transferze środkowego obrońcy jako pierwszy podał zajmujący się hiszpańskim klubem profil Ascensazo Plane7eiro. To samo źródło dodało, że zawodnik podpisze pięcioletni kontrakt z beniaminkiem La Liga.
Według informacji Weszło piłkarz od niedzieli, piątego lipca, przebywa w Hiszpanii, gdzie załatwia ostatnie szczegóły przed podpisaniem kontraktu.
Ekstraklasa. Bright Ede odchodzi z Motoru Lublin! Duży transfer
Motor Lublin zarobi bardzo dobre pieniądze na transferze młodzieżowego reprezentanta Polski. Bright Ede trafił do klubu za około pół miliona złotych (ok. 100 tysięcy euro), teraz odejdzie za ponad sześć milionów euro. Portal Meczyki.pl informował o kwocie sześć milionów euro plus milion bonusów – według informacji Weszło podstawowa, gwarantowana kwota transferu jest nawet nieco wyższa. Motor będzie musiał jednak uzbroić się w cierpliwość, bo system ratalny jest adekwatny do zagmatwanego procesu transferowego w Hiszpanii, którego skrupulatnie pilnuje szefostwo ligi.
Ważna informacja jest taka, że Motor Lublin zagwarantował sobie także spory procent z kolejnej sprzedaży środkowego obrońcy. Deportivo po awansie zamierza mocno zainwestować w kadrę i widzi w Brighcie Ede spory potencjał. Skautom tego klubu nie przeszkadzała niewielka liczba minut stopera – obserwowano go podczas zgrupowania drużyny narodowej w Portugalii. W marcowym meczu przeciwko Portugalczykom wywarł on na tyle pozytywne wrażenie, że temat przyspieszył.
W ostatnich tygodniach działacze Deportivo rozpuścili wici po Polsce i zbierali opinie o Brighcie Ede. Wypytywali o niego wśród hiszpańskich zawodników Ekstraklasy, kończąc tym samym research przed finalizacją rozmów z Motorem Lublin.
Motor przelicytował z Chelsea. Bright Ede miał też ofertę z Realu Betis
Trzeba jednak dodać, że chociaż Motor sporo zainkasował, to jednak też trochę stracił. Ubiegłoroczna saga z transferem do Chelsea/Racingu Strasbourg (ta sama grupa) nie była mrzonką i wymysłem mediów. Bright Ede został nawet zaproszony na finał Ligi Konferencji we Wrocławiu, oglądał to spotkanie z wysokości trybun, spotkał się z przedstawicielami grupy BlueCo. Jedyną przeszkodą w finalizacji transakcji okazały się wymagania Motoru Lublin.
Zbigniew Jakubas liczył, że sprzeda Ede za rekordowe pieniądze w stali Ekstraklasy – ponad 11 milionów euro. Opisywaliśmy ten temat na Weszło, łącznie ze wspomnianym spotkaniem. Oraz adnotacją, że Motor nie był zainteresowany sprzedażą zawodnika ani za sześć, ani za osiem milionów euro, na które mógł wówczas realnie liczyć. Mówiąc wprost: przelicytowano, więc Bright Ede został w Lublinie i nie rozgrywał fenomenalnego sezonu.
Mimo to zimą Motor znów otrzymał propozycję transferu. Hiszpańskie media informowały wtedy, że Real Betis jest gotowy wydać na środkowego obrońcę około pięciu milionów euro. Klub z Lublina ponownie podziękował – właściciel liczył, że zawodnik zacznie regularnie grać i cena wzrośnie. Faktycznie, wzrosła, lecz tylko minimalnie. Transfer do Deportivo w końcu zamknie sagę sprzedaży młodego stopera. Real Betis wciąż był w grze, ale to krajowy konkurent okazał się konkretniejszy.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
SZYMON JANCZYK
fot. Newspix