Oficjalnie: Legia zakomunikowała odejście Leszczyńskiego

Marcin Ziółkowski

03 lipca 2026, 13:00 • 3 min czytania 20

Reklama
Oficjalnie: Legia zakomunikowała odejście Leszczyńskiego

Legia Warszawa robi kolejne porządki przed sezonem. Odejście jednego z zawodników nie jest jednak obecnie mile widziane, ponieważ kibice wiązali z nim duże nadzieje. Niestety, rzeczywistość chciała inaczej. Jan Leszczyński odszedł z klubu i zasilił szeregi Borussii Moenchengladbach.

Reklama

Legia o jednego stopera mniej. Idzie do Bundesligi

Wydawało się, że będzie to kolejne success story po Janie Ziółkowskim i Legia zarobi wkrótce kolejne wielkie pieniądze za swojego wychowanka. Na razie nic z tego. Potrzeba chwili w drużynie należącej do Dariusza Mioduskiego skierowała Legię do pilnej sprzedaży Jana Leszczyńskiego. Sprawa potoczyła się błyskawicznie.

Według informacji, którą niedawno podał Florian Plettenberg, Legia zarobi na sprzedaży Leszczyńskiego około 3 milionów euro. To dość dobry pieniądz, biorąc pod uwagę, że młody zawodnik zagrał dla Wojskowych raptem cztery mecze w drużynie seniorskiej (nieco ponad 180 minut). Klub potwierdził już odejście zawodnika.

Reklama

Leszczyński pożegnał się w wideo opublikowanym w mediach społecznościowych Legii.

– Dzień dobry legioniści. Jak wiecie, żegnam się na razie z klubem. Chciałbym bardzo podziękować za wszystkim kibicom za wsparcie w tej drodze. Odkąd przychodziłem na stadion czy do Legii w 2019 roku. Cieszę się, że jestem absolwentem Legii. Czuję się mega legionistą.

– Chciałbym podziękować jeszcze raz trenerom, z którym miałem okazję współpracować. Wszystkim ludziom wokół klubu, którzy są niewidoczni, ale bardzo potrzebni. Jeszcze raz dziękuję za wszystko co dla mnie zrobiliście.

Reklama

Fredi Bobić także wypowiedział się w sprawie transferu. Legia Head of Soccer podkreślił, że klub traci świetnego człowieka, ale oferta z Bundesligi była dla stołecznej drużyny bardzo korzystna ze strony finansowej.

– Dostaliśmy ofertę z Borussii Moenchengladbach, więc musieliśmy zdecydować, co będzie najlepsze dla drużyny i dla klubu. Negocjacje z Borussią również przebiegły bardzo dobrze. Janek to bardzo utalentowany zawodnik, naprawdę bardzo dobry piłkarz.

Reklama

– Myślę, że jest gotowy na grę w Bundeslidze, na występy w nowym klubie. Z naszej perspektywy ten transfer jest korzystny pod względem finansowym, ale z drugiej strony – tracimy świetnego chłopaka. Wszyscy go lubią i cenią. Musimy jednak iść dalej i robić swoje. Jankowi życzymy wszystkiego, co najlepsze.  

Leszczyński podpisał ze Źrebakami umowę na cztery lata.

Co nie może dziwić, wielu kibiców po raz kolejny ma żal do Dariusza Mioduskiego za to jak klub stoczył się na poziomie sportowym w ostatnich latach. Sprzedaż młodego stopera to kolejny głaz do ogródka właściciela Legii. Szymon Janczyk nagrał vloga w kontekście tego, co dzieje się w ostatnim czasie w klubie z Łazienkowskiej.

Reklama

 

 

Reklama

Fot. Newspix

20 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama