Leśnodorski o Legii: Nie widzę szans, żeby była w pierwszej trójce

Mikołaj Duda

27 czerwca 2026, 18:25 • 3 min czytania 10

Reklama
Leśnodorski o Legii: Nie widzę szans, żeby była w pierwszej trójce

Legia już zaczęła przygotowania do nowych rozgrywek po ostatnim rozczarowującym sezonie. Mocno odmieniony zespół Marka Papszuna udał się na obóz do Niemiec, gdzie szlifuje formę przed startem meczów o punkty. Bogusław Leśnodorski w swoim cyklu „Gabinet Prezesa” na kanale Weszło przyznał, że jego wiara w Wojskowych opiera się przede wszystkim na trenerze, chociaż jest przekonany, że piłkarze z Łazienkowskiej nie mają szans na miejsce na podium.

Reklama

Były prezes Legii pokłada sporo nadziei w osobie Marka Papszuna. Uważa, że to właściwa osoba, by odpowiednio poukładać zespół i sprawić, że będzie on równiejszy oraz pozytywnie przewidywalny niż w poprzednim sezonie. Docenia, że trener współpracuje tylko z ludźmi, do których ma przekonanie.

– Marek Papszun jest trenerem takim, który jest absolutnie przewidywalny i wydaje mi się, że to jest jego dobra cecha, więc robi to, co umie robić najlepiej. To znaczy organizuje sobie środowisko wokół siebie absolutnie po swojemu. Otacza się tylko takimi ludźmi, co do których ma zaufanie i którzy funkcjonują w trybie takim, jaki on uważa za odpowiedni. I jestem przekonany, że zbuduje z tego całego zamieszania drużynę, która będzie drużyną solidniejszą i bardziej przewidywalną niż Legia Warszawa w zeszłym roku – mówi Leśnodorski na kanale Weszło.

Leśnodorski krytycznie o Legii: Nie widzę szans, żeby była w pierwszej trójce

Jednocześnie Bogusław Leśnodorski uważa, że zadanie Marka Papszuna zdecydowanie nie będzie miał najłatwiejszych do wykonania. Legia będzie ciekawym klubem do obserwowania, ale o najwyższe cele bić się nie będzie i skończy poza najlepszą trójką.

– I pomimo wielu zmian, co powoduje, że będzie mu trudno, to myślę, że Legia będzie ciekawym klubem do śledzenia. Nie widzę szans na to, żeby była w pierwszej trójce, ale na pewno nie będzie tak, że będzie będziemy klubem, który nie jest warty zainteresowania. Kibice Legii w komentarzach wyrażają bardzo duże, silne emocje. Jak w każdym sezonie to jest taka, można powiedzieć, w social mediach przepychanka i licytowanie się kibiców, kto zrobił lepsze transfery, kto jest mocniejszy, kto nie. Życie pokazuje, że później liga to weryfikuje, proponowałbym dać jednak na wstrzymanie, bo jestem przekonany, że będą niespodzianki i zaskoczenia.

Reklama

Na koniec pogratulował koszykarskiej sekcji Legii zdobycia mistrzostwa Polski.

– Mistrzem Polski w koszykówce jest Legia Warszawa i wygrała to w bardzo spektakularnym stylu. Wielkie gratulacje dla Jarka Jankowskiego, również za to, jak to zrobił, bo wcale nie jest to proste i nie jest to oczywiste. Stosunkowo łatwo wejść na wysoki poziom, ciężej się na nim utrzymać. Koszykówka nie jest sportem popularnym w Warszawie. Również z braku hali nie jest na tyle popularna, żeby tłumy chodziły na te mecze.

Cały program „Gabinet Prezesa” dostępny na kanale Weszło! W nim także m.in. o przygotowaniach Lecha do gry w Lidze Mistrzów, mundialu czy występach polskiej tenisistki Mai Chwalińskiej.

Reklama

Fot. Screen Weszło

10 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama