Ostro skrytykowała postawę Doku. L’Equipe wydał oświadczenie

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

22 czerwca 2026, 19:28 • 4 min czytania 3

Reklama
Ostro skrytykowała postawę Doku. L’Equipe wydał oświadczenie

Francuska dziennikarka wywołała burzę swoją krytyką Jeremiego Doku. Nie spodobała jej się chęć opuszczenia przez reprezentanta Belgii zgrupowania i powrotu do Manchesteru, gdzie jego żona czeka na poród. Pracodawca dziennikarki wydał oświadczenie, w którym stanowczo odciął się od jej słów. Zauważono też jej brak w poniedziałkowej ramówce stacji. Lokalne media twierdzą jednak, że kobieta niebawem wróci do pracy.

Reklama

Doku wyczekuje ważnego momentu

Przed meczem otwarcia z Egiptem Jeremy Doku poinformował belgijskich dziennikarzy, że w pewnym momencie może opuścić zgrupowanie reprezentacji i prywatnym samolotem wrócić do Manchesteru. Chce bowiem być obecny przy narodzinach swojego pierwszego dziecka. Jego żona, Shireen, termin porodu ma zaplanowany na drugi tydzień lipca. Swoją drogą Doku nie jest jedynym reprezentantem Belgii, któremu lada moment urodzi się dziecko. W trzecim tygodniu lipca na świat ma przyjść dziecko środkowego obrońcy Club Brugge, Brandona Mechele.

– Zależy, co się wydarzy, ale to moje pierwsze dziecko, więc zdecydowanie chciałbym przy tym być. Gdybyście mnie zapytali, czego chcę, odpowiem, że nikt nie chce opuścić narodzin swojego pierwszego dziecka. Ale zdaję też sobie sprawę, że piłka nożna wiąże się z wieloma innymi dylematami. Wiem, że federacja wspiera swoich zawodników i rozumie ich sytuację. Zobaczymy, co da się zrobić – powiedział.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Dokss ✝️ (@jeremydoku)

Reklama

Dziennikarka wywołała burzę

Postawa piłkarza Manchesteru City nie spodobała się dziennikarce L’Equipe, France Pierron. – Masz szansę uczestniczyć w mistrzostwach świata, setki piłkarzy dałyby wszystko, by być na twoim miejscu (…) Ty chcesz to wszystko poświęcić, by być przy narodzinach swojego dziecka. Przepraszam za słowa, ale to obrzydliwe. Przy porodzie ojciec bezużyteczny, jest tylko statystą – grzmiała podczas piątkowego programu „L’Equipe de Choc” na antenie L’Equipe TV. Jej wypowiedź oburzyła obecnego w studiu byłego boksera, Brahima Aslouma.

– Możesz wygrać mistrzostwa świata albo je przegapić, ale kiedy się skończą, to się skończą. A dziecko to całe twoje życie. Zawsze będzie przy tobie – kontrował gość programu. – To położna nie wie, jak przeprowadzić poród? Zmarnujesz dziesięć godzin, wyczerpiesz się, przeżyjesz załamanie nerwowe. Nie możesz opuścić mistrzostw świata – ripostowała prowadząca. Słowa 44-letniej dziennikarki odbiły się szerokim echem. Pytany był o nie nawet… Ollie Watkins. Napastnik reprezentacji Anglii i ojciec dwójki dzieci stanął w obronie Belga.

Reklama

– Zostało to nazwane obrzydliwym. To nie jest sposób na opisywanie porodu. Nie sądzę, żeby kogokolwiek interesowało, co on robi poza boiskiem. Widziałem, przez co przeszła moja żona podczas porodu. Wszystko ułożyło się pomyślnie, ale mam przyjaciół i krewnych, u których tak nie było. Powitanie na świecie pierwszego dziecka zdarza się tylko raz. To błogosławieństwo – mówił piłkarz Aston Villi.

Zabrakło jej w ramówce

Dzień po programie Pierron wydała w mediach społecznościowych oświadczenie. – Podczas dyskusji wyraziłam osobistą opinię. Te uwagi są wyłącznie moje i w żaden sposób nie odzwierciedlają zbiorowego stanowiska . Rozumiem, że mogły one niektórych z was zszokować, urazić lub zranić. Przepraszam. Moją intencją nigdy nie było umniejszanie miejsca ani roli ojców w relacjach z partnerkami i dziećmi.

Następnego dnia krótki komunikat w tej sprawie wydał pracodawca dziennikarki. – W piątek 19 czerwca, w trakcie dyskusji w programie „L’Équipe de Choc”, France Pierron wygłosiła uwagę, która zszokowała wielu widzów kanału L’Équipe. Nasz zespół odcina się od tych uwag, które są bardzo odległe od wartości grupy L’Equipe i przeprasza zarówno samego zawodnika, jak i wszystkich swoich widzów.

Reklama

Francuskie media zauważyły, że w ramówce L’Equipe na poniedziałek 22 czerwca nazwisko Pierron nie widnieje przy obsadzie programu „L’Équipe de Choc”. Zamiast niej program poprowadzić ma Pierre Bouby. Według Le Parisien wszystko jednak wskazuje, że dziennikarka we wtorek 23 czerwca wróci do pracy. Choć Pierron oburzyła dużą część widzów, nie brakowało osób, które stanęły w jej obronie. – Kierownictwo zawiesiło ją za wyrażenie opinii w programie, w którym powinno się wyrażać swoją opinię. Niech żyje wolność słowa, nawet jeśli chodzi o mówienie bzdur – pisał choćby Pierre-Antoine Damecour z RMC Sport. Dziennikarka na portalu X dziękowała za wyrazy wsparcia.

W niedzielnym meczu z Iranem Doku znalazł się poza kadrą, ale nie z powodu porodu żony. Nie mógł pomóc swojej drużynie ze względu na chorobę. Przed tą rywalizacją selekcjoner Czerwonych Diabłów, Rudi Garcia, mówił, że 24-latek już podczas starcia z Egiptem narzekał na problemy z oddychaniem. Fazę grupową Belgowie zakończą starciem z Nową Zelandią w Vancouver. Odbędzie się ono 27 czerwca o 5 rano czasu polskiego. Równolegle Iran, który też ma na koncie ma dwa punkty, rywalizować będzie z prowadzącym w grupie G Egiptem.

Reklama

fot. Newspix

3 komentarze
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Mundial 2026

Reklama