Messi samodzielnie najlepszym strzelcem w historii mundiali!

Przemysław Michalak

22 czerwca 2026, 19:52 • 2 min czytania 15

Reklama
Messi samodzielnie najlepszym strzelcem w historii mundiali!

Leo Messi zaczął mecz z Austrią od zmarnowania rzutu karnego. Już wtedy przeszedł do historii, bo został pierwszym piłkarzem, który nie wykorzystał trzech jedenastek na mistrzostwach świata. Jeszcze przed przerwą genialny Argentyńczyk się odkuł i zapisał w piłkarskich annałach w znacznie bardziej pożądany sposób.

Reklama

W 40. minucie z lewej strony w pole karne zagrał Facundo Medina. Koledzy z ofensywy odciągnęli uwagę obrońców, a niepilnowany Messi wbiegł z zaskoczenia i płaskim strzałem nie dał szans bramkarzowi.|

Leo Messi ma już 17 goli i jest najlepszym strzelcem w historii mistrzostw świata

Tym samym genialny Argentyńczyk od teraz jest już samodzielnie liderem klasyfikacji strzelców wszech czasów na mundialach. Ma 17 goli, wyprzedzając o jedno trafienie Miroslava Klose. Wynik ten oczywiście będzie mógł cały czas poprawiać.

Reklama

Messi zaczął tegoroczne MŚ od hat-tricka wpakowanego Algierii. Na zdobycie siedemnastu mundialowych bramek potrzebował dwudziestu ośmiu meczów (licząc ten trwający z Austrią).

Klose strzelił 16 goli w dwudziestu czterech spotkaniach. Urodzony w Opolu napastnik zaczął w 2002 roku od trzech trafień z Arabią Saudyjską, a skończył na bramce w półfinale mundialu 2014 z Brazylią (7:1).

Reklama

fot. Newspix

15 komentarzy
Przemysław Michalak

Jeżeli uznać, że prowadzenie stronki o Realu Valladolid też się liczy, o piłce w świecie internetu pisze już od dwudziestu lat. Kiedyś bardziej interesował się ligami zagranicznymi, dziś futbol bez polskich akcentów ekscytuje go rzadko. Miał szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był dla niego dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na kilku stronach - założył portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął go Krzysztof Stanowski. I oto jest. Najczęściej możecie czytać jego teksty dotyczące Ekstraklasy – od pomeczówek po duże wywiady czy reportaże - a od 2021 roku raz na kilka tygodni oglądać w Lidze Minus i Weszłopolskich. Kibicowsko nigdy nie był mocno zaangażowany, ale ostatnio chodzenie z synem na stadion sprawiło, że trochę odżyła jego sympatia do GKS-u Tychy. Dodając kontekst zawodowy, tym chętniej przyjąłby długo wyczekiwany awans tego klubu do Ekstraklasy.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Mundial 2026

Reklama