Iran zatrzymał Belgów! Kapitalne spotkanie bramkarza

Marcin Ziółkowski

21 czerwca 2026, 23:19 • 5 min czytania 17

Reklama
Iran zatrzymał Belgów! Kapitalne spotkanie bramkarza

Belgia chciała jak najszybciej zapomnieć o wpadce z Egiptem. Okazji w spotkaniu z Iranem w Kalifornii było co niemiara. De Bruyne szukał kolegów, Lukaku przypominał wersję z Kataru, a De Cuyper marnował, co się dało. W meczu grupy G doszło do bezbramkowego remisu, a wyżej notowany zespół grał ostatnie 20 minut w osłabieniu po czerwonej kartce dla Nathana Ngoya. Iran zagrał świetne spotkanie w defensywie i przetrzymał wielki napór piłkarzy z Beneluksu.

Reklama

Okoliczności meczu

Obydwie drużyny podchodziły do starcia w drugiej kolejce ze świadomością, że wygrana da spory komfort psychiczny. Pierwsza seria spotkań to dwa remisy w tej grupie. Iran mógł sobie pluć w brodę, bo wynik 2:2 z Nową Zelandią nie zadowolił nikogo. Belgów strata punktów z Egiptem – także. Afrykańczycy zaskoczyli podopiecznych Rudiego Garcii organizacją gry i dyscypliną taktyczną.

Wypada też pamiętać o politycznym tle, które ciągle doskwiera Irańczykom. Przygotowania do imprezy były pełne perturbacji. Z wizami, zastopowaniem sprzedaży biletów dla kibiców, czy wreszcie – zmianą bazy treningowej. Po spotkaniach w Inglewood Irańczyków czekał powrót praktycznie od razu do Tijuany, do nowej bazy.

Reklama

Tak jak w pierwszej kolejce – hymn Iranu został wybuczany w Inglewood w Kalifornii. Nie jest to (zresztą nie pierwszy raz) łatwy turniej pod kątem emocjonalnym dla drużyny znad Zatoki Perskiej. Podczas MŚ w Katarze też nie było spokojnie w ojczyźnie piłkarzy z Azji.

Belgia próbowała, a Iran egzekwował swój plan

Drużyna Rudiego Garcii nie chciała czekać i ruszyła od razu. Już po trzech minutach kartkę zarobił Romelu Lukaku, bowiem po wrzutce De Bruyne’a wparował w bramkarza Beiranvanda. Jak można się domyślić, gdy napastnik SSC Napoli już wpadnie na kogoś to… kończy się to staranowaniem. Bramkarz znany z dalekich wyrzutów z ręki miał więc swego rodzaju flashbacki z Kataru, gdzie także został solidnie poturbowany.

Po powrocie do gry dwie sytuacje miał De Bruyne. Najpierw po stracie Taremiego popędził w pole karne Iranu i oddał niecelny strzał, a następnie trafił w obrońcę. Dobitkę De Cuypera obronił Beiranvand.

W 14. minucie byliśmy o włos od sensacyjnego prowadzenia Iranu. Dośrodkowaniem w pole karne narobił bigosu Hajsafi. Po drobnym zamieszaniu do błyskawicznej interwencji zmusił Courtois Hossein Kanaani. Kilkadziesiąt sekund później po rzucie rożnym obok bramki skierował piłkę głową Saeid Ezatolahi. Beiranvand także kontynuował swoją dobrą serię – zatrzymał Tielemansa.

Reklama

Irańscy kibice mieli chwilę radości. W 25. minucie Mehdi Taremi wykorzystał doskonałe rozegranie rzutu wolnego (w stylu Holendrów na MŚ w Katarze). Niestety, był na pozycji spalonej, więc entuzjazm naturalnie opadł.

Gra się odrobinę zaostrzyła. Belgowie mieli pretensje do argentyńskiego sędziego za brak reakcji. Dwukrotnie „ofiarą” tego był De Bruyne, co tylko potęgowało irytację. Temu spotkaniu brakowało nieprzewidywalności Jeremy’ego Doku, który pauzował z powodu infekcji dróg oddechowych. Piłkarz oczekuje też przy okazji na narodziny potomka i chce koniecznie przy nich być, co wywołało internetową burzę.

Reklama

Iran spisywał się bardzo dobrze z tyłu, a Belgia nie do końca miała pomysł na to, jak sforsować azjatyckie zasieki. Mimo 80% posiadania piłki, nie przełożyło się to nawet na 1,0 xG. Piłkarze z Beneluksu bardzo zawodzili pod bramką Beiranvanda.

Sensacja stała się faktem. Beiranvand jak Wielki Mur Perski

Nie minęło kilkanaście sekund drugiej połowy, a Iran mógł objąć prowadzenie. Joker Amira Ghalenoeiego – notujący setny występ w narodowych barwach Alireza Jahanbakhsh – uderzył minimalnie niecelnie. Piłkarz Dender po drugiej stronie boiska zachował się jednak nieostrożnie. Skrobnął Leandro Trossarda na tyle poważnie, że aż słychać było krzyk Belga. Rozerwał mu nawet getrę. Może jakaś kartka? Nie tym razem.

Reklama

Iran atakował bardzo z zaskoczenia. Tak było też w 53. minucie, gdy Jahankakhsh mocnym uderzeniem sprawdził Courtois. Piłkarz Realu ciągle był czujny. On wcale nie musiał tu zachować czystego konta. Za to koledzy w ataku nie pomagali. Popełniali proste błędy pod bramką rywala – w dogodnej sytuacji szamotanina myśli ponownie dotknęła Lukaku (skąd my to znamy?). KDB prezentował się tak, że trudno go jednoznacznie ocenić. Bo kreował, szukał, ale też był w tym bardzo niechlujny i tracił piłki, czasami bezsensownie ją gdzieś wrzucał.

Potrójna zmiana Castagne-Vanaken- Lukebakio miała rozruszać grę. Było blisko powodzenia praktycznie od razu. Beiranvand wyciągnął się jak struna i dla De Cuypera stał się Wielkim Murem Perskim. Lewy obrońca Brighton zmarnował setkę. Ba, nawet dwusetkę. Irańczyk zatrzymał strzał już na leżąco, być może jest to w ogóle najlepsza parada mistrzostw świata. Coś ekskluzywnego.

Reklama

Krótko po zmianie Iranu doszło do błędu Nathana Ngoya, takiego, jakich nie popełnia się nawet w okręgówce. Stoper Lille się rozkojarzył. Sam nie wiedział, co chce zrobić. Skiksowałw okolicach koła środkowego, co wykorzystał Taremi. Napastnik Olympiakosu został sfaulowany, a Dario Herrera wyrzucił Ngoya z boiska. Zawieszenie się na chwilę stopera kosztowało Belgów grę w dziesięciu przez ponad 20 minut. Ostatni raz, gdy piłkarz Belgii wyleciał z boiska na MŚ, miał miejsce w 1998 roku.

Rudi Garcia posłał więc do boju Arthura Theate’a, co kosztowało miejsce na boisku Lukaku. Ten był bardzo niepocieszony z zaistniałej sytuacji (nie mylić ze złością w stronę trenera). Błąd w środku pola popełnił za to mieszający ciągle świetne zagrania z dziadowskimi – De Bruyne. Wykorzystać chciał to Ezatolahi, ale górą był znowu Courtois. Podopieczni Ghalenoeiego świetnie egzekwowali plan taktyczny. Choć trzeba oddać, że nie podpalili się przy grze w przewadze. Właściwie nie było tego widać. Ten remis był dla nich w porządku.

De Cuyper nie miał po drodze z Beiranvandem. W Inglewood za każdym razem górą był rosły bramkarz. Ależ to musiało być frustrujące popołudnie w Kalifornii dla Belgów. Jak koszmar, jak Pokój 101 z orwellowskiej powieści. W doliczonym czasie gry Dodi Lukebakio mógł zostać bohaterem spotkania, ale chybił obok słupka. Remis Iranu stał się faktem! Belgia po dwóch meczach ma zaledwie dwa oczka.

Ocena atrakcyjności meczu: 3/6

8
Courtois
4
Cuyper
5
Mechele
1 -
Ngoy
red-card
4
Meunier
5
Tielemans
5
Raskin
6
Trossard
5
Bruyne
4
Saelemaekers
2
Lukaku
yellow-card
Dario Herrera 3

Zmiany:

icon-swap
Timothy Castagne
4
Thomas Meunier
icon-swap
Hans Vanaken
4
Nicolas Raskin
icon-swap
Dodi Lukebakio
5
Alexis Saelemaekers
icon-swap
Arthur Theate
4
Romelu Lukaku
icon-swap
Matias Fernandez-Pardo
Kevin De Bruyne

Legenda

yellow-card
Żółta kartka
red-card
Czerwona kartka
yellow-card red-card
Dwie żółte / czerwona kartka
Zdobyte gole
Gole samobójcze
Asysty
Asysty drugiego stopnia
5.0
Ocena meczowa
+
Plus meczu
-
Minus meczu
swap
Zawodnik zmieniony
Reklama

Fot. Newspix.pl 

 

 

Reklama

Fot. Newspix

17 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Informacja o meczu

Data:
niedziela, 21 czerwca 2026 21:00
Sędzia:
Dario Herrera

Najnowsze

Reklama
Mundial 2026

Sensor wyczuł włos, ale nie kabel. Kuriozalne oświadczenie FIFA

Jan Broda
4
Sensor wyczuł włos, ale nie kabel. Kuriozalne oświadczenie FIFA

Mundial 2026

Reklama
Mundial 2026

Sensor wyczuł włos, ale nie kabel. Kuriozalne oświadczenie FIFA

Jan Broda
4
Sensor wyczuł włos, ale nie kabel. Kuriozalne oświadczenie FIFA