Jasna deklaracja Kapustki. „Mam w Legii jeszcze coś do zrobienia”

Wojciech Piela

22 czerwca 2026, 15:14 • 3 min czytania 30

Reklama
Jasna deklaracja Kapustki. „Mam w Legii jeszcze coś do zrobienia”

Po poprzednim sezonie zakończonym 6. miejscem w tabeli Ekstraklasy Legia Warszawa wróciła do treningów. Jednym z zawodników, którzy przedłużyli kontrakty jest Bartosz Kapustka. Reprezentant Polski nie ukrywa, że ma nadzieję na krok do przodu.

Reklama

– Każdy zawodnik przeszedł trochę inną drogę i znalazł się w innej sytuacji, jeśli chodzi o decyzję, czy zostać w klubie, czy odejść. Dlatego trudno mi wypowiadać się za innych. Cieszę się, że miałem okazję zostać w Legii. Nie ukrywam, że poprzedni sezon był trudny dla nas wszystkich. Dopiero końcówka rozgrywek dała nam trochę spokoju. Czułem jednak, że mam tutaj jeszcze coś do zrobienia – stwierdził Kapustka zapytany o negocjacje kontraktowe.

„Mam w Legii jeszcze coś do zrobienia”. Jasna deklaracja Kapustki

Pomocnik Legii był wiosną chwalony przez Marka Papszuna i po powrocie po kontuzji często był pierwszym wyborem szkoleniowca. W sumie pod jego wodzą rozegrał wiosną 11 meczów. W niektórych pełnił też funkcję kapitana. – Trener pracuje z nami już pół roku, więc zdążyliśmy się tego wszystkiego nauczyć. Teraz przed nami okres przygotowawczy. Mamy jeszcze trochę czasu i zobaczymy, jak to będzie wyglądało. Będziemy pracować nad różnymi elementami. Pewnie również w kadrze dojdzie jeszcze do pewnych z+mian, więc czas pokaże – powiedział 29-latek.

Zapytany o to, nad czym najbardziej chce pracować w trakcie letniej przerwy Kapustka zwrócił uwagę na znakomite warunki w klubie. – Mamy sztab i ludzi, którzy każdemu zawodnikowi mogą podać wszystko na tacy. Zostajemy po treningach, a same ćwiczenia są w dużym stopniu zindywidualizowane – zarówno na początku, jak i na końcu. Każdy ma więc szansę na rozwój, niezależnie od tego, czy jest bardziej doświadczonym zawodnikiem, czy dopiero wchodzi do seniorskiej piłki. Mamy tutaj wszystko, czego zawodnik potrzebuje do rozwoju.

Niebawem w klubie dojdzie też do wyborów na nowego kapitana, po tym, jak Legię opuścił Artur Jędrzejczyk. – Spokojnie, na siebie nie zagłosuję. Ostatnio również odbyły się demokratyczne wybory, jeszcze za trenera Goncalo Feio. Brali w nich udział wszyscy zawodnicy i członkowie sztabu, więc myślę, że teraz będzie podobnie. A na kogo oddałbym głos? Zostawię to dla siebie. Myślę, że podobna hierarchia zostanie zachowana. Rafał Augustyniak pod koniec sezonu pełnił tę rolę. Często zastępował mnie, gdy byłem kontuzjowany. To osoba, która z pewnością jest do tego predysponowana – zauważył Kapustka.

Reklama

Pomocnik Legii dosyć ostrożnie wypowiedział się również na temat celów Legii na przyszły sezon. Podkreślił, że aktualnie najważniejsza jest po prostu solidna praca na treningach. Mogę teraz składać różne deklaracje, ale nie wiem, czy miałoby to większy sens. Myślę, że wszystko będzie wyjaśniało się w trakcie sezonu. W Legii Warszawa każdy zdaje sobie sprawę, jaki jest to klub. Wychodząc na każdy mecz, jeśli nie wygrywasz, nie możesz być zadowolony – powiedział.

Pomocnik w Legii brał udział w czerwcowym zgrupowaniu reprezentacji Polski. Zagrał 45 minut w przegranym meczu towarzyskim z Ukrainą. – Na pewno szkoda, że nie udało się pojechać na turniej. Każdy z nas odczuwał to już podczas ostatniego zgrupowania i miał to z tyłu głowy. Podczas urlopu praktycznie niczego nie śledziłem. Odpoczywałem od piłki całkowicie. Myślę, że każdy potrzebuje czasem takiej przerwy. Teraz pewnie będę oglądał więcej meczów. Na razie obejrzałem może dwa spotkania. Uważam, że jeśli chodzi o zwycięzcę, to w tym roku, może to być Anglia – podsumował.

W czwartek 25 czerwca Legia wyjedzie na zgrupowanie do Niemiec, gdzie będzie się przygotowywać do sezonu w ośrodku treningowym Adidasa. Czekają ją tam dwa mecze towarzyskie z Bayernem Monachium U23 oraz FC Nürnberg. Po powrocie zespół będzie trenował w Legia Training Centre, a kolejni sparingpartnerzy to choćby z AS Trencin czy Arisem Limassol.

Pierwszy mecz Ekstraklasy ekipa z Warszawy rozegra w piątek 24 lipca. Jej rywalem na wyjeździe będzie Pogoń Szczecin.

Reklama

fot. Newspix

30 komentarzy
Wojciech Piela

Uwielbia sport, czasem nawet próbuje go uprawiać. W przeszłości współtworzył legendarne radio Weszło FM, by potem oddawać się pasji do Premier League na antenie Viaplay. Formaty wideo to jego żywioł, podobnie jak komentowanie meczów, ale korzystanie z języka pisanego również jest mu niestraszne. Wytężone zmysły, wzmożona czujność i mocne zdrowie – te atrybuty przydają mu się zarówno w pracy, jak i życiu codziennym. Żyje nadzieją na lepsze jutro słuchając z zamiłowaniem utworów Andrzeja Zauchy czy Krzysztofa Krawczyka – bo przecież bez przeszłości nie ma przyszłości.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama