Japonia z historycznym wyczynem. Wyjątkowe zwycięstwo Azjatów

Marcin Ziółkowski

21 czerwca 2026, 12:33 • 2 min czytania 1

Reklama
Japonia z historycznym wyczynem. Wyjątkowe zwycięstwo Azjatów

Japonia znacznie zbliżyła się do kolejnego awansu do fazy pucharowej w swojej historii. Dokonała tego po bardzo przekonującym występie przeciwko Tunezji. Wynik 4:0 nie pozostawił wątpliwości co do różnicy klas, która miała miejsce na boisku w meksykańskim Monterrey. Rywale nie oddali nawet celnego strzału. Japonia tym samym przeszła do historii. Oto dwie statystyki warte uwagi po zwycięstwie podopiecznych Hajime Moriyasu.

Reklama

Japonia bramkostrzelna jak nigdy. Azja dumna

Tunezyjczycy z niezwykle gorącymi głowami u sterów zwolnili trenera Sabriego Lamouchiego po pierwszym meczu. Porażka ze Szwecją 1:5 po udanych eliminacjach była dla działaczy kompromitacją. Postąpiono podobnie jak w 1998 roku z Henrykiem Kasperczakiem. Obecnie zdecydowała się zatrudnić Herve Renarda, ale i on nie poprawił sytuacji, choć próbował zmotywować podopiecznych przemową jak z jakiegoś patetycznego filmu.

Japonia zmiotła Tunezyjczyków 4:0. Był to występ przekonujący i jednocześnie historyczny. Nie było jeszcze przypadku, w którym ekipa z azjatyckiej konfederacji strzeliła w meczu MŚ cztery gole. Słuchajcie, bo to też może was zaskoczyć – dotychczas to my byliśmy nawet (negatywnym) współrekordzistą.

Reklama

Bo w historii mistrzostw świata zaledwie siedmiokrotnie* zdarzyło się, aby zespół z Azji wygrał dwiema bramkami:

  • Korea Południowa z Polską 2:0 w 2002 roku,
  • Japonia z Tunezją 2:0 w 2002 roku,
  • Korea Południowa z Grecją 2:0 w 2010 roku,
  • Japonia z Danią 3:1 w 2010 roku,
  • Korea Południowa z Niemcami w 2018 roku,
  • Iran z Walią w 2022 roku,
  • Australia z Turcją 2:0 w 2026 roku.

*Siedmiokrotnie, bowiem zwycięstwo Australii nad Japonią w 2006 roku było jeszcze w czasach, gdy „Aussie” grali w strefie Oceanii.

Co warte odnotowania – nie było nigdy nawet żadnego trzybramkowego triumfu drużyny z AFC. Japonia tym samym – wygrywając z Tunezją 4:0 – od razu poprawiła wynik o plus dwa.

Dotychczas Azjaci rzadko nawet zdobywali po trzy bramki. Japonia 2026 jest dopiero trzecim takim przypadkiem. Pierwszy raz jednak doszło do tego, że ktoś z AFC pokonał bramkarza rywali czterokrotnie. Dotychczas jakikolwiek kraj azjatycki strzelił w meczu MŚ trzy gole raptem dwa razy.

Reklama
  • Korea Północna z Włochami w 1966 roku (3:5)
  • Japonia z Danią w 2010 roku (3:1)

Japonia poważnie osłabiona

Dla kontekstu warto dodać, że Japonia dokonuje tego wszystkiego bez wielkich gwiazd. Trudno wskazać inną tak bardzo osłabioną reprezentację na tym mundialu. Po pierwsze zimą więzadła zerwał Takumi Minamino, nie ma też Wateru Endo, a tuż przed mundialem – w ostatniej kolejce Premier League – urazu nabawił się Kaoru Mitoma już po kilkunastu minutach na murawie. Tak więc wyniki Japończyków są tym bardziej imponujące.

W ostatniej kolejce zmierzą się ze Szwecją i będzie to mecz o bezpośredni awans z grupy F. Trudno przypuszczać bowiem, żeby punkty zgubiła Holandia w starciu z Tunezją.

Fot. Newspix

Reklama
1 komentarz
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Mundial 2026

Reklama
Mundial 2026

Filar reprezentacji Niemiec kontuzjowany. „Nie wygląda to najlepiej”

Braian Wilma
1
Filar reprezentacji Niemiec kontuzjowany. „Nie wygląda to najlepiej”