Wieczysta Kraków nie zatrzymuje się. Po wywalczeniu historycznego awansu do Ekstraklasy klub, w którym główną rolę odgrywa Sławomir Peszko robi wietrzenie składu i nie zapomina o wzmocnieniach. Znów doszło do transferu do drugiej linii, ale tym razem mowa o kimś doskonale znanym z polskiej ligi. Piłkarz ten ma na koncie powołanie do reprezentacji Polski, a także mistrzostwo kraju w ostatnich latach.
Ben Lederman pomocnikiem Wieczystej Kraków
W klubie grającym ostatnio swoje spotkania na stadionie w Sosnowcu doszło ostatnio do wielu zmian. Pożegnano m. in. Michała Pazdana, Macieja Gajosa oraz Rafała Pietrzaka. Były obrońca reprezentacji Polski i gwiazda Euro 2016 nie ukrywa żalu, bowiem po cichu liczył, że swoją karierę zakończy w Krakowie, grając na poziomie Ekstraklasy. Stało się inaczej.
Nie brakuje też wzmocnień. W ciągu kilkunastu godzin ogłoszono dwa transfery. Najpierw opublikowano komunikat o pozyskaniu Tobiasa Christensena z Rapidu Bukareszt, a następnie – Bena Ledermana z Maccabi Tel Awiw. Jak informuje Wieczysta, doszło tu do transferu definitywnego.
Ben Lederman dołącza do Wieczystej Kraków.
26-letni pomocnik przenosi się do naszego Klubu z Maccabi Tel Awiw na zasadzie transferu definitywnego. Umowa będzie obowiązywać przez dwa lata z opcją przedłużenia o kolejny sezon.
Ben, witamy w żółto-czarnych! 🟡⚫
🔗… pic.twitter.com/0ZTU1k6Y5x— Wieczysta Kraków (@Wieczysta) June 19, 2026
Warto przypomnieć, że ostatni sezon w Izraelu to zwycięstwo Ledermana w pucharze krajowym, ale pełnił on tam marginalną rolę. Zebrał raptem 684 minuty w 18 meczach.
Piłkarz posiadający trzy paszporty (polski, amerykański, izraelski) wraca więc do Polski po roku nieobecności. Wcześniej w latach 2020-25 grał w Rakowie Częstochowa i wywalczył pięć trofeów. Lederman w 2023 wygrał mistrzostwo Polski, a w kolekcji ma też (po dwa) puchary i superpuchary kraju. W Krakowie podpisał umowę 2+1.
W 2023 roku Lederman został powołany do reprezentacji Polski. U Fernando Santosa czterokrotnie usiadł na ławce rezerwowych. Pomocnik został zapamiętany jedynie z obecności na konferencji prasowej przed meczem z Czechami w Pradze. Później był też obecny na ławce choćby w pożegnalnym meczu Jakuba Błaszczykowskiego oraz przy okazji wstydliwej porażki w Kiszyniowie z Mołdawią. Na powołanie czeka więc od trzech lat.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix