Choć długo nic na to nie wskazywało, to trzeba oddać cesarzom, co cesarskie. Francja pokonała w swoim pierwszym meczu na mundialu reprezentację Senegalu. Na świeczniku pozostawał Kylian Mbappe, który na starcie miał spore kłopoty z najłatwiejszym elementami piłkarskiego rzemiosła. W drugiej połowie zaprezentował jednak swoją najlepszą mundialową wersję. No i roszada Olise na pozycję numer dziesięć to był – nomen omen – strzał w dziesiątkę.
Senegal powinien zejść na przerwę z prowadzeniem
Niczym szczególnym w meczach towarzyskich przed mundialem nie wyróżnił się Kylian Mbappe, który swoją słabą dyspozycję przeniósł także na sam początek meczu z Senegalem. Piłkarz Realu był rozkojarzony, nie mógł poradzić sobie z… przyjęciem piłki. W pierwszym kwadransie dwukrotnie przeszywającymi podaniami znaleźli go Adrien Rabiot i Dayot Upamecano, ale on to zmarnował.
Niedługo później zanotował jeszcze stratę, która była zalążkiem bardzo groźnej akcji Senegalu. Diouf wypuścił wówczas na wolne pole Nicolasa Jacksona, a ten uderzył w słupek bramki Mike’a Maignana. Francja miała sporo szczęścia, bo piłka odbiła się jeszcze od jej golkipera, ale wyleciała poza boisko.
Podobnie jak Mbappe, nieco rozkojarzony na początku meczu był sędzia, który w tej sytuacji odgwizdał faul Senegalczyka…
Coś poszło nie tak… 🧐 pic.twitter.com/yKYAl95N7D
— TVP SPORT (@sport_tvppl) June 16, 2026
Les Bleus rozgrywali piłkę, próbowali znaleźć jakąś przestrzeń między senegalskimi piłkarzami, natomiast robili wszystko zbyt wolno. Trzy kontakty z piłką w polu karnym, jeden strzał zablokowany. To są statystyki Francuzów z pierwszej połowy. To był jakiś koszmar albo nieśmieszny żart, że wicemistrzowie i mistrzowie świata z ostatnich mundiali robią tak żałośnie mało z przodu.
Groźniejszą drużyną były Lwy Terangi, które tylko gdy przejęły piłkę, próbowały jak najszybciej znaleźć się pod francuską bramką. Obie ekipy miały jednak kłopoty z oddaniem celnego strzału. Pierwszy z którejkolwiek ze stron oglądaliśmy dopiero w 40. minucie, do statystyk wpisał się Sadio Mane.
Niestety dla Senegalu, liczba celnych strzałów do przerwy już nie wzrosła, a zdecydowanie powinna. Najlepszą sytuację w ostatniej akcji pierwszej połowy miał bowiem Ismaila Sarr, który doszedł do zagrania Dioufa. Zawodnik Crystal Palace z bliskiej odległości przeniósł jednak piłkę nad poprzeczką. Senegal zmarnował doskonałą szansę, żeby walnąć gola do szatni.
SAAR MISSES THE BIGGEST CHANCE OF THE GAME pic.twitter.com/SSXLJ355pa
— Stop That Messi (@stopthatmessiii) June 16, 2026
Rekordzista Mbappe!
Od pierwszych minut po zmianie stron mecz się otworzył. Szybko do strzału doszedł Doue, którego próba minęła bramkę. Sporo roboty miał Edouard Mendy, który w kolejnych minutach poradził sobie w arcytrudnych sytuacjach ze strzałami Michaela Olise i Kyliana Mbappe. Wyrastał na bohatera, przynajmniej przez chwilę.
Ta pierwsza szansa była wynikiem straty na własnej połowie Sadio Mane. Były zawodnik Liverpoolu nie rozgrywał najlepszego spotkania, stracił piłkę i machał łapami, a tuż przed upływem godziny omal nie sprokurował rzutu karnego za faul na Mbappe. Omal, bo chyba większość oglądających spodziewała się tutaj pewnego gwizdka i wskazania na wapno. Mane zachował się głupio. Wślizgnął się Francuzowi pod nogi, a kontakt spowodował jego upadek. Sędzia Alireza Faghani został wezwany do monitora, ale… nie podyktował jedenastki.
Słuchamy Państwa ⤵️⤵️ pic.twitter.com/mrsYGaQZpK
— TVP SPORT (@sport_tvppl) June 16, 2026
Trójkolorowi wrzucili wyższy bieg i stwarzali sobie kolejne okazje. W końcu nadeszła 66. minuta. Wówczas przypomniał o sobie geniusz Olise, który na pozycji numer dziesięć zaczął grać dużo lepiej. Wypatrzył Mbappe w polu karnym i zagrał do niego idealną piłkę. Tym razem napastnik się nie pomylił i pokonał Mendy’ego. Zrównał się tym samym liczbą goli w reprezentacji Francji z jej najlepszym strzelcem – Olivierem Giroud. Olise kilka razy szukał Mbappe podobnymi zagraniami.
Kylian Mbappe czuje się na mistrzostwach świata jak ryba w wodzie 😎⚽️
🔴📲 Oglądaj mecz Francja 🆚 Senegal 👉https://t.co/jYggPaHvl5 pic.twitter.com/YfEdd5UYdp
— TVP SPORT (@sport_tvppl) June 16, 2026
Po zaledwie kilkudziesięciu sekundach piłkę z siatki musiał wyciągać także Maignan, którego atomowym uderzeniem pokonał Nicolas Jackson. Napastnik, który po mundialu wróci prawdopodobnie do Chelsea, był jednak w tej sytuacji na spalonym.
Po bramce Mbappe głęboko odetchnęła cała Francja. Wkrótce z boiska zszedł Dembele, który ustąpił miejsca Bradleyowi Barcoli. To o tyle ważne, że kilka minut po pojawieniu się na boisku skrzydłowy PSG podwyższył prowadzenie Les Bleus i zrobił w moment więcej niż zdobywca Złotej Piłki, wykorzystując świetne podanie rozgrywającego dobry mecz Adriena Rabiota.
Gdy wydawało się, że mecz zmierza już do spokojnego końca, duży błąd popełnił Mike Maignan. Bramkarz reprezentacji Francji powinien dużo lepiej zachować się w sytuacji, gdy na jego bramkę uderzał wprowadzony Mbaye, który doprowadził do kontaktu. Kontaktu, który był tylko chwilowy, bo po kilkudziesięciu sekundach wszelkie wątpliwości co do tego, kto zgarnie trzy punkty, rozwiał Mbappe. Dzięki trafieniu na 3:1 piłkarz Realu został najlepszym strzelcem w historii reprezentacji Francji!
A Maignan jeszcze potem wrzucił sobie piłkę do siatki, to już w ogóle byłby beznadziejny występ. Koncentracja do poprawy.
Ocena atrakcyjności meczu: 4/6
Zmiany:
Legenda
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix