Jedną z największych niespodzianek pierwszej kolejki mundialu jest z pewnością strata punktów Szwajcarii w meczu z Katarem, który strzelił gola na wagę remisu w doliczonym czasie gry. Duże wątpliwości budziła jednak kwestia, czy uznana powinna zostać bramka Szwajcarów. FIFA wydała w tej sprawie komunikat, przyznając, że miała miejsce drobna awaria, aczkolwiek gol był prawidłowy.
Chodzi o sytuację z 13. minuty i akcji, po której został podyktowany rzut karny dla Szwajcarii. Piłkę dośrodkowaną przez Denisa Zakarię głową do Remo Freulera zgrał wówczas Breel Embolo. Pozycja szwajcarskiego napastnika w momencie dośrodkowania nie budziła wątpliwości, natomiast ustawienie faulowanego chwilę później Freulera – jak najbardziej. Widzowie nie dostali obrazka z półautomatycznego spalonego, co jeszcze bardziej spotęgowało kontrowersje. Oburzony tym faktem był m.in. Gary Neville, ekspert ITV.
– FIFA jest gospodarzem transmisji. Ma dowody z automatycznego systemu i może nam je pokazać. Dlaczego nam tego nie pokazują? Robili to już podczas poprzedniego turnieju. Kibice i tak mają ograniczone zaufanie do FIFA oraz technologii. Dla mnie to spalony, dopóki nie zostanie udowodnione coś innego. To przypomina dyktaturę. Trzymanie takich danych wyłącznie dla siebie i niepokazywanie ich kibicom jest absolutnie niedorzeczne – mówił były reprezentant Anglii.
Awaria systemu półautomatycznego spalonego
Kilka godzin po meczu głos w tej sprawie zabrała sama FIFA. W opublikowanym komunikacie organizator mundialu przyznał, że w trakcie spotkania miała miejsce drobna awaria technologii półautomatycznego spalonego.
– Podczas meczu Katar – Szwajcaria w rejonie Zatoki San Francisco miała miejsce krótka awaria techniczna uniemożliwiła wygenerowanie grafiki animacji spalonego przed rzutem karnym przyznanym Szwajcarii w 14. minucie. Problem został szybko rozwiązany – czytamy w komunikacie.
Z jego dalszej części dowiadujemy się natomiast, że awaria nie wpłynęła na pracę VAR-u, który przeanalizował całą sytuację.
– Przebieg pracy VAR nie został dotknięty tym problemem i postępował zgodnie z normalną procedurą w sprawdzaniu decyzji podjętej na boisku. Linie użyte przez VAR do sprawdzenia pozycji odpowiednich zawodników nie wskazały, że atakujący zawodnik znajdował się na pozycji spalonej w żadnej z dwóch sytuacji bezpośrednio poprzedzających decyzję o rzucie karnym.
During the Qatar vs. Switzerland match in the San Francisco Bay Area, a brief technical outage prevented the onside animation graphic from being generated ahead of the penalty awarded to Switzerland in the 14th minute. The issue was quickly resolved.
The workflow of the VAR was… pic.twitter.com/ONpWxXDPE6
— FIFA Media (@fifamedia) June 13, 2026
Szwajcarzy utrzymywali się na prowadzeniu aż do czwartej minuty doliczonego czasu gry. Wówczas zostali ukarani za swoją nieskuteczność – gola na 1:1 strzelił Boualem Khoukhi, który przeskoczył wprowadzonego chwilę wcześniej Miro Huheima.
Kolejny mecz reprezentacja Szwajcarii rozegra 18 czerwca. Podopieczni Murata Yakina zmierzą się wówczas z Bośnią i Hercegowiną, która w pierwszej kolejce zremisowała z Kanadą 1:1.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix.pl