Ekspert o MŚ: „Amerykanie mogą chcieć pokazać dobrych Irańczyków”

Jakub Radomski

07 czerwca 2026, 18:53 • 3 min czytania 3

Reklama
Ekspert o MŚ: „Amerykanie mogą chcieć pokazać dobrych Irańczyków”

Co może się dziać wokół reprezentacji Iranu, która ostatecznie bierze udział w zbliżających się piłkarskich mistrzostwach świata, a wszystkie swoje mecze rozegra w USA – kraju, z którym jest w konflikcie zbrojnym? To jeden z tematów, które zostały poruszone w najnowszym odcinku programu „Face2Face”. Gościem był Michał Banasiak – twórca Polskiego Instytutu Dyplomacji Sportowej. – Amerykanie mogą chcieć wysłać światu wiadomość: „Przyjechali piłkarze reprezentacji Iranu, ale na trybunach są ci dobrzy Irańczycy. Ci źli są tam – powiedział w naszym programie. 

Reklama

W 1998 roku, na mistrzostwach świata we Francji, Iran mierzył się w grupie z USA i wokół tego spotkania sporo się działo.

Odpowiadałem za tamten mecz jako generalny koordynator FIFA. Pod stadionem, ale też na trybunach doszło do demonstracji. Protestowała diaspora irańska. Coś takiego wcześniej się nie działo, więc był problem, jak to rozwiązać. Demonstrowało wiele tysięcy ludzi, więc uznaliśmy, że raczej nie można ich brutalnie spacyfikować. Gdyby zareagowano zbyt ostro, zrobiono by temu więcej reklamy, niż było to warte. Ludzie mieli na sobie koszulki z hasłami politycznymi przeciwko ówczesnej władzy, wspierającymi opozycję za granicą. Mówię do kolegów: „Może niech je zdejmą?”. Ale prawo nie pozwalało ludzi „rozbierać”. Zdecydowaliśmy się na rozwiązanie salomonowe: po prostu nie prezentowano tego w ogóle w telewizji. Wyłączono kamery, które obejmowały tamte sektory – opowiadał nam w niedawnym wywiadzie na Weszło Michał Listkiewicz.

W nadchodzących mistrzostwach świata może dojść do meczu tych drużyn w 1/16 finału. Wystarczy, że obie ekipy uplasują się w swoich grupach na drugich miejscach. Czy wówczas też możemy być świadkami demonstracji?

Michał Banasiak o meczach Iranu w mistrzostwach świata: Amerykanie mogą wcielić w życie swoją agendę polityczną

Iran swoje trzy grupowe mecze będzie rozgrywał w USA. Dwa odbędą się w Los Angeles, w którym mieszka liczna irańska diaspora.

Reklama

Wszystko będzie kwestią tego, jak będą zachowywać się organizatorzy. Jeżeli będzie taka polityka, żeby nie wnosić flag, z których korzystają przeciwnicy władzy w Iranie, wtedy realizatorzy na pewno będą mieli przekazane, by takich flag nie pokazywać, gdyby któraś się pojawiła. Może się jednak okazać, że polityka będzie taka, żeby ciche przyzwolenie dać. Odwołam się do mundialu w Katarze. Na katarskich trybunach było bardzo dużo flag palestyńskich, choć Palestyna nie grała na tamtych mistrzostwach świata. Momentami można było mieć wrażenie, że to 33. uczestnik tej imprezy. Pojawiały się też na trybunach w Katarze flagi uderzające w to, co dzieje się w Iranie. Mieliśmy wtedy w Iranie antyrządowe protesty po śmierci Kurdyjki Mahsy Amini, która została zatrzymana przez irańską straż. Ona zmarła po przesłuchaniu – mówi Banasiak w rozmowie z cyklu „Face2Face”.

I dodaje: – Na trybunach w Katarze były flagi, mówiące o wolności dla irańskich kobiet. One pojawiły się tam za przyzwoleniem Katarczyków. Dlatego najważniejszą kwestią jest to, jaką politykę podejmą Amerykanie, a podejrzewam, że będzie im się uśmiechać to w tę stronę, żeby wysłać światu wiadomość: „Przyjechali piłkarze reprezentacji Iranu, ale na trybunach są ci dobrzy Irańczycy. Ci źli są tam. Sądzę, że Amerykanie mogą chcieć w ten sposób wcielać w życie swoją agendę polityczną wobec Iranu.  

Iran znalazł się w grupie G. Zmierzy się w niej z Belgią, Egiptem i Nową Zelandią.

Cały wywiad z Michałem Banasiakiem obejrzycie tutaj:

Reklama

Fot. Newspix.pl

3 komentarze
Jakub Radomski

Bardziej niż to, kto wygrał jakiś mecz, interesują go w sporcie ludzkie historie. Najlepiej czuje się w dużych formach: wywiadach i reportażach. Interesuje się różnymi dyscyplinami, ale najbardziej piłką nożną, siatkówką, lekkoatletyką i skokami narciarskimi. W wolnym czasie chodzi po górach, lubi czytać o historiach himalaistów oraz je opisywać. Wcześniej przez ponad 10 lat pracował w „Przeglądzie Sportowym” i Onecie, a zaczynał w serwisie naTemat.pl.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Mistrzostwa Świata 2026

Reklama