„Zasłużyła na finał”. Rywalka pod wrażeniem gry Chwalińskiej

Wojciech Piela

05 czerwca 2026, 11:22 • 1 min czytania 4

Reklama
„Zasłużyła na finał”. Rywalka pod wrażeniem gry Chwalińskiej

Maja Chwalińska zanotowała największy sukces w swojej dotychczasowej karierze, awansując do finału Roland Garros. W półfinale Polka pokonała Dianę Sznajder w dwóch setach, prezentując tenis na najwyższym poziomie. Po zakończeniu spotkania jej rywalka nie szczędziła słów uznania.

Reklama

Rosjanka przyznała, że mecz stał na bardzo wysokim poziomie i wymagał od obu zawodniczek ogromnego wysiłku. – Mecz był bardzo wymagający. Wielkie słowa uznania dla Mai. Zagrała niesamowicie, niewiarygodnie. Zasłużyła na zwycięstwo i na finał – stwierdziła, cytowana przez portal Z kortu.

Rywalka pod wrażeniem gry Chwalińskiej. „Zasłużyła na finał”

Sznajder zwróciła uwagę, że Polka przez całe spotkanie prezentowała wyjątkowo skuteczną i pewną grę. – Mam wrażenie, że obie zagrałyśmy naprawdę dobry tenis. Bardzo zacięta batalia. Robiłam, co mogłam, próbowałam różnych rzeczy. Dałam z siebie wszystko. Jestem dumna z tego, jak grałam i walczyłam – dodała.

Dla Sznajder sam awans do półfinału Roland Garros był najlepszym wynikiem w dotychczasowej karierze podczas turniejów wielkoszlemowych. Wcześniej jej największym osiągnięciem pozostawał występ w czwartej rundzie US Open w 2024 roku.

Przed Mają Chwalińską ostatni krok do historycznego triumfu. W finale paryskiego turnieju zmierzy się z Mirrą Andriejewą. Decydujące spotkanie o tytuł zaplanowano na 6 czerwca.

Reklama

fot. Newspix

4 komentarze
Wojciech Piela

Uwielbia sport, czasem nawet próbuje go uprawiać. W przeszłości współtworzył legendarne radio Weszło FM, by potem oddawać się pasji do Premier League na antenie Viaplay. Formaty wideo to jego żywioł, podobnie jak komentowanie meczów, ale korzystanie z języka pisanego również jest mu niestraszne. Wytężone zmysły, wzmożona czujność i mocne zdrowie – te atrybuty przydają mu się zarówno w pracy, jak i życiu codziennym. Żyje nadzieją na lepsze jutro słuchając z zamiłowaniem utworów Andrzeja Zauchy czy Krzysztofa Krawczyka – bo przecież bez przeszłości nie ma przyszłości.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne sporty

Reklama
Inne sporty

Łzy i ulga po sukcesie Chwalińskiej. Menedżer szczerze o trudnych latach

Wojciech Piela
18
Łzy i ulga po sukcesie Chwalińskiej. Menedżer szczerze o trudnych latach