Donald Trump chce, żeby podczas nadchodzącego mundialu najwięcej mówiło się o nim. Słynny dziennikarz Jonathan Wilson w niedawnej rozmowie z Weszło porównuje go do cesarza w Koloseum. I to porównanie nie może dziwić, skoro prezydent USA pyta selekcjonera swojej reprezentacji, czy Stany Zjednoczone mogą liczyć na zdobycie trofeum. I co miał ten biedny Mauricio Pochettino odpowiedzieć? – Trump coraz bardziej przekracza granice, choć wydaje się to niemożliwe – mówi Michał Banasiak, twórca Polskiego Instytutu Dyplomacji Sportowej, w rozmowie z cyklu „Face2Face”.
Choć mistrzostwa świata pierwszy raz w historii zorganizują trzy kraje, zdecydowanie najwięcej mówi się o przywódcy tylko jednego z tych państw. Chodzi oczywiście o prezydenta USA, Donalda Trumpa. Jonathan Wilson, słynny dziennikarz piłkarski, w niedawnej rozmowie dla Weszło powiedział, że Trump przy okazji mundialu chce być jak cesarz w Koloseum. Dodał, że nie pamięta, by kiedykolwiek przy okazji mistrzostw świata w piłce nożnej mówiło się tyle o jednym polityku.
Wątek Trumpa pojawił się też w z cyklu „Face2Face”. Jego gościem był Michał Banasiak – prezes i współzałożyciel Polskiego Instytutu Dyplomacji Sportowej. Panowie porozmawiali o geopolityce wokół zbliżającego się mundialu. Banasiak też zauważa, jak bardzo Trump przy okazji turnieju eksponuje samego siebie.
Donald Trump spytał selekcjonera reprezentacji, czy USA może wygrać mundial. „Chce zabierać głos na każdy temat”
– Minęło 14 miesięcy, od kiedy Trump został zaprzysiężony na drugą kadencję. I on właściwie codziennie pokazuje nam, jak lubi być w centrum uwagi i zabierać głos na każdy temat. To jest człowiek, który zapytał Mauricio Pochettino, czyli selekcjonera Stanów Zjednoczonych, czy my możemy liczyć na zdobycie Pucharu Świata. I ten biedny Pochettino powiedział: „No chyba tak, panie prezydencie”. Nie wiem, jak ma być z tego rozliczony, gdyby jednak okazało się, że sensacyjnie Stany Zjednoczone nie wygrają tego turnieju – mówi Banasiak w podcaście „Face2Face”.
Twórca Polskiego Instytutu Dyplomacji Sportowej, który niedawno wydał niepiłkarski przewodnik po mundialu (możecie go czytać za darmo) uważa, że ostatnie wypowiedzi Trumpa, nie tylko te dotyczące sportu, są coraz bardzie absurdalne.
– On coraz bardziej przekracza granice, choć wydaje się to niemożliwe. Chodzi o to, jak postrzega siebie i jak bardzo pokazuje się światu jako jego pępek. To nowe rejestry, na które wchodzi. Ostatnio wypowiedział się w kontekście obchodów 250-lecia Deklaracji Niepodległości i faktu, że niektórzy artyści zaczęli wycofywać się z koncertów z tej okazji, właśnie na kanwie politycznej i sprzeciwu wobec działań Trumpa. Stwierdził, że dla niego to nie jest problem, bo on po prostu może przemawiać do ludzi i jednocześnie zebrać większą widownię niż Elvis w latach swojej świetności. Myślę, że podczas mistrzostw świata możemy być nawet codziennie karmieni konferencjami, na których Trump będzie się dzielił swoimi piłkarskimi przemyśleniami, albo takimi piłkarsko-politycznymi, bo jestem przekonany, że Irańczykom kilka szpilek będzie chciał wbić – dodaje Banasiak.
Rozmowę Kuby Radomskiego z Banasiakiem w całości obejrzycie tutaj:
Fot. Newspix.pl