Haaland namawia kuzyna na transfer. „Czas na krok dalej”

Patryk Idasiak

28 maja 2026, 09:56 • 3 min czytania 23

Reklama
Haaland namawia kuzyna na transfer. „Czas na krok dalej”

Kiedy Jonatan Braut Brunes przychodził do Ekstraklasy, był nazywany „kuzynem Haalanda”. No i… odciął się trochę od określania go tym podmiotem, prezentując bardzo dobry poziom piłkarski. Bo już trochę wszyscy zapomnieli, że łączą go takie konotacje rodzinne ze snajperem Manchesteru City. Haaland się właśnie przypomniał, namawiając swojego kuzyna do transferu! 

Reklama

Brunes i Haaland w podobnym wieku i z tego samego miasta

Brunes jest kuzynem Haalanda od strony mamy. Obaj urodzili się w podobnym czasie, obaj dorastali i uczyli grać w piłkę w sławnym już Bryne. Brunes w 2016 roku stał się nawet najmłodszym zawodnikiem, jaki w ogóle zagrał w seniorach. Później jego kariera wiodła przez Belgię, ale tam, cóż, nie szło mu najlepiej. Strzelił zaledwie trzy gole w 24 występach, w których uzbierał 1055 minut.

Wtedy wypożyczył go do siebie Raków Częstochowa. Brunes strzelił 14 goli i został wykupiony przez polski klub za dwa miliony euro. Nie udało się zbić z ceny, której oczekiwali Belgowie. Ale to i tak było dla Medalików opłacalne, bo Norweg tym razem władował aż 26 goli we wszystkich rozgrywkach.

Haaland namawia Brunesa do odejścia. Uda mu się?

Jonatan Braut Brunes wstawił sobie na Instagrama grafikę w różnych pozach przedstawiającą go w koszulce Rakowa Częstochowa.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Jonatan Braut Brunes (@jonatanbrunes)

Reklama

A Haaland na to: – Świetnie. Czas na krok dalej. 

Była już transferowa saga z udziałem Brunesa rok temu, dosłownie trzy miesiące po wykupieniu go przez Raków. Najpierw znalazł się poza kadrą meczową na bardzo przecież ważne pucharowe starcia z Maccabi Hajfa. Przed pierwszym zgłosił uraz, który później nie został potwierdzony przez badania. Powodem absencji w drugim z meczów było… złe samopoczucie. Ewidentnie grał pod transfer do Slavii Praga, która występowała w fazie ligowej Ligi Mistrzów.

Reklama

Klub napisał wówczas dziwny, ale jasny komunikat: „Klub przypomina, że kontrakt piłkarza jest ważny do czerwca 2028 r., a Raków w pełni wywiązuje się ze swoich zobowiązań. Klub informuje również, że zawodnik nie jest i nie będzie na sprzedaż w obecnym oknie transferowym. Cała drużyna i sztab koncentrują się na czwartkowym meczu i walce o awans do fazy play-off europejskich pucharów. Klub nie będzie komentować sprawy poza treścią niniejszego komunikatu”.

Brunes wrócił do składu i nastrzelał sporo goli, ale… no właśnie, po meczu z Piastem Gliwice nie podał ręki Dawidowi Kroczkowi i zszedł prosto do szatni. Był wściekły, że trener zdjął go w 68. minucie. Raków zajął czwarte miejsce w Ekstraklasie i zagra w el. Ligi Konferencji. Gdyby był oczko wyżej, wówczas czekałaby go gra w Lidze Europy. A tak to miejsce przypadło Jagiellonii Białystok.

To jak, Haaland przekona kuzyna do zmiany barw?

*Jeśli celujesz w długoterminowe zakłady, sprawdź ranking bukmacherów na mistrzostwa świata 2026. Warto też zwrócić uwagę na bonusy bukmacherskie.

Reklama
23 komentarzy
Patryk Idasiak

Jeżeli akurat nie pisze o piłce nożnej, to na pewno o niej czyta lub z kimś o niej rozmawia. Człowiek paradoksów, bo z jednej strony ma zarośnięte pajęczyną, osławione zero tituli, a z drugiej... mnóstwo tituli w ostatnich latach. Co to oznacza? Że mocniej bije jego serce, gdy na bramkę strzela Kamil Grosicki lub Erling Haaland. Ten mniej znany z rodziny Idasiak. Pogadasz z nim o filmowych klasykach lub starych teleturniejach. Uważa "Lot nad kukułczym gniazdem" za najwybitniejsze dzieło w historii. Chciałby zagrać kiedyś w "Milionerach", ale paraliżuje go możliwość ośmieszenia się na pierwszym pytaniu dotyczącym kulinariów. Może się przełamie, daj mu Boże.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Mundial 2026

Młody talent z Ghany uratował nas od tragedii. Mundialowy antyfutbol w Toronto

Kacper Korpak
0
Młody talent z Ghany uratował nas od tragedii. Mundialowy antyfutbol w Toronto

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Gikiewicz jeździł na rowerze w stroju Batmana. Trener zaprosił go do biura

Mikołaj Duda
0
Gikiewicz jeździł na rowerze w stroju Batmana. Trener zaprosił go do biura