Robert Dobrzycki mógł głęboko odetchnąć po ostatniej kolejce. Widzew wygrał z Piastem Gliwice i zapewnił sobie utrzymanie w Ekstraklasie. Założenia na starcie sezonu były jednak zupełnie inne.
Właściciel klubu Robert Dobrzycki tylko na kwoty odstępnego wydał ponad 20 mln euro. W zamian otrzymał nerwówkę do samego końca w temacie ligowego bytu.
Właściciel Widzewa o lekcji, którą otrzymał w tym sezonie
Wojciech Piela zapytał go podczas Gali Ekstraklasy, jaką najważniejszą lekcję otrzymał w ostatnich miesiącach. – Że nie wszystko da się zrobić w krótkim czasie. Piłka jednak potrzebuje dłużej niż jednego sezonu – przyznał Dobrzyki.
Potwierdził też, że Aleksandar Vuković zostaje na nowy sezon. – Średnia punktowa super, utrzymał nas. To, co miał zrobić, zrobił. Celem nie był styl – pochwalił serbskiego trenera.
I dodał: – Trochę zmieniliśmy podejście jeśli chodzi o cele. Celem było utrzymanie i pragmatyczne podejście. Lista trenerów, którzy mogli podołać zadaniu i wejść w trakcie sezonu bez okresu przygotowawczego była dość krótka. Trener Vuković był bardzo dobrym wyborem.
Dobrzycki: Bukari zostaje w Widzewie
Dobrzycki w rozmowie z Weszło zapewnił, że nie skreśla Osmana Bukariego i ten będzie dalej w Widzewie. – Absolutnie zostaje, on nie dostał wielu szans. Teraz mieliśmy inne cele.
Widzew siłą rzeczy był mocno krytykowany za swoje poczynania na rynku transferowym. – Nie wszystkie transfery nam wypaliły, ale pytanie: komu wypaliły? Oczywiście u nas było ich sporo, były medialne, więc prześwietlano je bardziej. Ale jak się przeanalizuje na stronie klubu, część nam wyszła, część nie. Te głośne jeszcze się nie zmaterializowały, dokonaliśmy wielu zmian – podsumował.
Zapytany o zawodnika, który wniósł oczekiwaną jakość, odpowiedział: – Na pewno Przemysław Wiśniewski. Wygląda na to, że to ostoja naszej obronie. Sprawdził się w krótkim okresie i naprawdę pomógł nam w utrzymaniu.
Cele na kolejne rozgrywki? – Grać lepiej, niż w tym sezonie i szybciej się utrzymać – zażartował (?) Dobrzycki.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix