Katastrofa Girony, haramball w Europie. Finisz sezonu La Liga w pigułce

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

24 maja 2026, 09:50 • 4 min czytania 0

Reklama
Katastrofa Girony, haramball w Europie. Finisz sezonu La Liga w pigułce

Niemal zakończył się sezon La Liga. Niemal, bo do rozegrania został jeszcze mecz o trzecie miejsce między Villarrealem a Atletico Madryt. Najważniejsze rozstrzygnięcia poznaliśmy jednak w sobotni wieczór. Do Segunda Division leci klub, który jeszcze dwa lata temu przebojem wdarł się do Ligi Mistrzów. Poznaliśmy również pozostałych przyszłorocznych reprezentantów Hiszpanii w pucharach. Po siedmiu latach do Europy wraca najgorsza ofensywa La Liga.

Reklama

Podobnie jak w przedostatniej kolejce dziewięć z dziesięciu meczów finałowej serii gier La Liga odbyło się o tej samej porze. Do rozegrania został jedynie mecz o trzecie miejsce między Villarrealem a Atletico. Oba zespoły mają taką samą liczbę punktów, a w przypadku remisu to Atleti skończy sezon na podium. W pierwszym meczu wygrało bowiem w Madrycie 2:0. A jeszcze dwa tygodnie temu Los Amarillos mieli aż sześć punktów przewagi. Trzecie miejsce byłoby dla Villarrealu najlepszym wynikiem od czasu wicemistrzostwa kraju z sezonu 2007/08.

Najlepszy wynik w historii swoich występów w La Liga Villarreal osiągnął pod wodzą Manuela Pellegriniego, który wprowadził teraz Betis do Ligi Mistrzów. Na udział w tych rozgrywkach Verdiblancos czekali aż 21 lat. Udany sezon Betis zakończył wygraną z walczącym o utrzymanie Levante, które na finiszu sezonu uciekło spod topora. Wygrało trzy poprzednie mecze i po raz pierwszy od ponad pół roku znalazło się poza strefą spadkową. Przed finałową kolejką pod kreskę zrzuciło Gironę, która poza strefą spadkową znajdowała się od końcówki grudnia.

Zaliczył kilkanaście pełnych sezonów. Zawsze wchodził do pucharów

Katastrofa Girony, bałkański Bobcek

Katalończycy na powierzchnię się nie wydostali, bo tylko zremisowali 1:1 z także niepewnym przed tym meczem utrzymania Elche. Girona z Primera Division żegna się po czterech latach, co było jej najdłuższym okresem na tym poziomie. Już w drugim sezonie po awansie zajęła trzecie miejsce i jedyny raz w swojej historii zakwalifikowała się do europejskich pucharów. W swoim najlepszym sezonie w La Liga zdobyła 81 punktów, czyli niemal tyle samo, co w dwóch kolejnych sezonach razem wziętych. Ostatnie dwa kończyła z dorobkiem 41 punktów.

Reklama

W poprzednim sezonie 41 punktów dawało Gironie szesnaste miejsce, teraz tylko przedostatnie. Jeszcze wyższe miejsce w zeszłym sezonie, gdyż nawet trzynaste, dawał dorobek 42 punktów, który teraz nie wystarczył do utrzymania Mallorce. W finałowej kolejce klub z Balearów pokonał 3:0 zdegradowany już Real Oviedo, ale w małej tabeli wypadł gorzej od Levante oraz Osasuny. W Hiszpanii niczym w Ekstraklasie – czołowy strzelec zaliczył spadek. Wicekrólem strzelców z dorobkiem 23 goli został Vedat Muriqi, który z Mallorką związany jest od 4,5 roku.

Haramball w Europie

Ostatecznie więc do przetasowań w strefie spadkowej nie doszło, podobnie jak w strefie premiowanej grą w europejskich pucharach. Przed finałową kolejką Getafe mogło jeszcze zrzucić z dającego Ligę Europy miejsca Celtę Vigo. Swoje zadanie wykonało, gdyż pokonało drżącą do ostatnich minut o swój ligowy byt Osasunę (zrzucałby ją gol Girony na 2:1), ale także Celta swój mecz wygrała 1:0. Pierwszy raz od przełomu XX i XXI wieku klub z Balaidos drugi sezon z rzędu zagra w pucharach. Znów będzie to Liga Europy, gdzie w tym sezonie dotarł do 1/4 finału.

Reklama

Tym razem Hiszpanię w Lidze Europy Celta reprezentować będzie z Realem Sociedad, który w zasadzie już od połowy kwietnia miał wakacje. Od czasu pokonania Atletico w finale Pucharu Króla Txuri-Urdin zagrali w lidze siedmiokrotnie i ani razu nie wygrali. Hiszpania może mieć w następnym sezonie nawet trzech reprezentantów w Lidze Europy. Rayo Vallecano musi jednak w środę wygrać w Lipsku z Crystal Palace. W przypadku przegranej Rayo zostanie z pustymi rękami, bo nie spełnił się wymarzony dla niego scenariusz ze stratą punktów przez Getafe.

Z kolei Valencia musiała liczyć nie tylko na potknięcie się Getafe, ale też Rayo, by po raz pierwszy od siedmiu lat zaznać smaku gry na arenie międzynarodowej. Swoją robotę piłkarze Carlosa Corberana wykonali, bo ograli 3:1 Barcelonę. Jednak po raz pierwszy od sezonu 2019/20 w europejskich pucharach zobaczymy Getafe. Los Azulones do eliminacji Ligi Konferencji wchodzą jako najgorsza ofensywa La Liga – w 38 meczach strzelili tylko 32 gole. Z drugiej strony, stracili raptem 38 bramek, co jest gorszym wynikiem jedynie od Barcelony i Realu Madryt.

Reklama

Lewandowski z golem, Barca z porażką. Słodko-gorzki last dance

Pożegnanie legendy

A propos Realu Madryt, podczas meczu z Athletikiem z Bernabeu pożegnali się David Alaba i Dani Carvajal. Ten drugi szeregi Królewskich opuszcza po trzynastu latach, w trakcie których rozegrał 451 meczów i zdobył 27 trofeów. Kiedy w 82. minucie schodził z boiska, zawodnicy obu ekip wykonali szpaler. – Chcę pamiętać o drużynie, która przez pięć lat zdobyła cztery Ligi Mistrzów. Wstańcie i bijcie dla niej brawa. Nie mogę przestać myśleć o tej złotej erze. Moje odejście oznacza jej oficjalny koniec – mówił po meczu Carvajal podczas swojej przemowy.

Reklama

fot. Newspix

0 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

La Liga

Reklama
La Liga

Duża marka wraca na salony. Podziwiała ich cała Europa

Kacper Korpak
2
Duża marka wraca na salony. Podziwiała ich cała Europa