Duża marka wraca na salony. Podziwiała ich cała Europa

Kacper Korpak

21 czerwca 2026, 18:52 • 5 min czytania 4

Reklama
Duża marka wraca na salony. Podziwiała ich cała Europa

Jeszcze kilkanaście lat temu gościli na swoim stadionie piłkarzy Barcelony, Realu Madryt czy AC Milanu, a ich kibice przeżywali wspaniałą przygodę w Lidze Mistrzów. Później przyszły problemy finansowe, spadek i lata spędzone z dala od hiszpańskiej elity. Dziś świętują awans i liczą na kolejne niezapomniane historie w najwyższej klasie rozgrywkowej. 

Reklama

Droga z piekła do nieba

Malaga CF wraca do La Ligi po ośmiu latach nieobecności. W sobotni wieczór zespół z Andaluzji pokonał na wyjeździe UD Almerię 2:1 w rewanżowym spotkaniu finału baraży. Decydował właśnie mecz rewanżowy, gdyż w pierwszym spotkaniu pomiędzy drużynami padł bezbramkowy remis.

Spotkanie poprzedziły nieprzyjemne sceny. Przy wjeździe autokaru Malagi na stadion kibice Almerii rzucali przedmiotami w pojazd, przez co mecz rozpoczął się z opóźnieniem.

Reklama

Te wydarzenia nie wpłynęły jednak zbyt negatywnie na zespół Boquerones. Drużyna trenera Juana Funesa pokonała rywali po golach Chupe i Davida Larrubii i mogli świętować awans. Ten sukces smakuje wyjątkowo. Jeszcze dwa lata temu Málaga występowała na trzecim poziomie rozgrywkowym, a jeszcze jesienią obecnego sezonu znajdowała się bliżej strefy spadkowej niż walki o awans. Przełom nastąpił właśnie po objęciu zespołu przez Juana Funesa, który wcześniej prowadził rezerwy klubu.

Trener postawił na młodzież. W kadrze nie brakuje wychowanków. Dwóch z nich strzelało nawet bramki we wczorajszym starciu. Oprócz Chupe i Larrubii w kadrze są jeszcze m.in. Izan Merino, Dani Lorenzo czy Rafita. Drużyna oparta jest też na zawodnikach z ojczyzny. Wczoraj w podstawowym składzie wszyscy zawodnicy pochodzili właśnie z Hiszpanii.

Reklama

 

„Nowy Manchester City”

Jeszcze w 2010 roku mało kto przypuszczał, że Malaga stanie się jednym z najciekawszych projektów piłkarskich w Europie. Wszystko zmieniło się wraz z przejęciem klubu przez katarskiego biznesmena Abdullaha Al-Thaniego. Nowy właściciel zapowiadał stworzenie „nowego Manchesteru City”. Początkowo nie były to puste słowa. Do klubu zaczęli trafiać piłkarze z najwyższej półki. Latem 2011 roku do Andaluzji przyjechali między innymi:

  • Santi Cazorla
  • Jeremy Toulalan
  • Ruud Van Nistelrooy
  • Joaquin
  • Martin Demichelis

Kilka miesięcy później dołączył także Isco, który właśnie w Maladze wypłynął na wielki piłkarski świat. Za sterami zespołu stanął Manuel Pellegrini. Chilijczyk dostał drużynę doświadczoną z ogromną jakością techniczną. W sezonie 2011/2012 Málaga zajęła czwarte miejsce w La Liga i po raz pierwszy w historii awansowała do Ligi Mistrzów.

Europa zakochała się w drużynie Pellegriniego

Sezon 2012/2013 przeszedł do historii klubu. W fazie grupowej Ligi Mistrzów Malaga trafiła na AC Milan, Zenit Sankt Petersburg i Anderlecht. Wielu spodziewało się, że debiutant szybko pożegna się z rozgrywkami. Tymczasem Hiszpanie wygrali grupę bez ani jednej porażki!

Reklama

Na La Rosaleda poległ Milan (1:0 po golu Joaquina), Zenit został rozbity 3:0, a zespół Pellegriniego zachwycał kibiców swoją dojrzałością i organizacją gry. W 1/8 finału rywalem było FC Porto. Pierwszy mecz w Portugalii zakończył się porażką 0:1, ale rewanż należał do Malagi. Bramki Isco i Roque Santa Cruza dały zwycięstwo 2:0 i historyczny awans do ćwierćfinału.

Wielki ćwierćfinał przeciwko „polskiej” Borussii

W ćwierćfinale na Malagę czekała Borussia Dortmund Jurgena Kloppa z Robertem Lewandowskim, Łukaszem Piszczkiem, Jakubem Błaszczykowskim, Mario Gotze i Marco Reusem na czele. Starcie, które na zawsze zapisało się w historii Ligi Mistrzów zostało jednak poprzedzone nudnym 0:0. Rewanż na Signal Iduna Park decydował więc o wszystkim.

Po golach Joaquina i Eliseu Malaga prowadziła jeszcze w 90. minucie 2:1 i była jedną nogą w półfinale. W doliczonym czasie gry wydarzył się jednak prawdziwy dramat. Marco Reus wyrównał, a chwilę później Felipe Santana zdobył bramkę na 3:2, mimo że znajdował się na pozycji spalonej. VAR-u wtedy jeszcze nie było, a więc gol został uznany. Właśnie w tak pechowy sposób zakończył się piękny sen Malagi w Lidze Mistrzów. Pellegrini po meczu mówił o niesprawiedliwości, ale to nic nie mogło zmienić. Mimo, że jego podopieczni pożegnali się z rozgrywkami Champions League, to zaimponowali swoją grą całej Europie.

Koniec marzeń i bolesny upadek

Paradoksalnie właśnie wtedy rozpoczął się koniec wielkiej Malagi. Szejk Al-Thani zaczął wycofywać finansowanie, klub miał gigantyczne problemy z płynnością i zaległości wobec piłkarzy. W Andaluzji rozpoczęła się więc wyprzedaż. Odeszli Isco, Toulalan, Joaquin, Demichelis, a także ojciec sukcesu – Pellegrini. Zespół tracił jakość z każdym kolejnym sezonem, aż w końcu w 2018 roku pożegnał się z La Ligą.

Reklama

Później było jeszcze gorzej. Problemy właścicielskie, ogromne długi i w końcu degradacja do trzeciej ligi.

Powrót na salony

Dziś w Maladze jednak znów można marzyć. La Rosaleda ponownie będzie gościła Barcelonę, Real Madryt i Atletico. Oczywiście obecna drużyna nie przypomina tej z czasów Isco czy Cazorli, ale jej historia jest równie piękna. Zespół oparty na wychowankach, zbudowany praktycznie od zera, wrócił tam, gdzie jego miejsce.

Z pewnością warto śledzić poczynania ekipy trenera Funesa w nadchodzącym sezonie. Kto wie, może niedługo Malaga znów będzie mogła zaprezentować się w Europie.

Fot. 400mm.pl

Reklama
4 komentarze
Kacper Korpak

Pasjonat polskiej ligi. Wierzy jedynie w Boga i w prawa Ekstraklasy. Nie pogardzi dobrym jedzeniem i polskim żużlem. W przeszłości zamiast grać z kolegami w Minecrafta, oglądał jak Emilijus Zubas w pojedynkę próbował utrzymać GKS Bełchatów w Ekstraklasie. Twierdzi, że dzieci chętniej czytałyby książki, gdyby lekturą w szkole był Hrabia Monte Christo. W życiu chce jedynie pracować przy Ekstraklasie, spełniać marzenia i założyć szczęśliwą rodzinę.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

La Liga

Reklama
La Liga

Barcelona ma ogromne zaległości. 167 milionów euro zobowiązań

Kacper Korpak
13
Barcelona ma ogromne zaległości. 167 milionów euro zobowiązań
La Liga

Messi kupuje klub z zaplecza La Liga! Ambitne plany Argentyńczyka

Adrian Mańko
18
Messi kupuje klub z zaplecza La Liga! Ambitne plany Argentyńczyka
La Liga

Fani Realu Madryt przeciwni inwazji na Ceutę

AbsurDB
12
Fani Realu Madryt przeciwni inwazji na Ceutę
La Liga

Eric Garcia dostał w twarz od… Rodriego. Wiadomo, co z piłkarzem Barcy

Adrian Mańko
0
Eric Garcia dostał w twarz od… Rodriego. Wiadomo, co z piłkarzem Barcy