Szybko poszło. Arka Gdynia wydała komunikat w sprawie trenera

Jan Broda

Autor:Jan Broda

23 maja 2026, 21:08 • 1 min czytania 8

Reklama
Szybko poszło. Arka Gdynia wydała komunikat w sprawie trenera

Dariusz Banasik miał uratować Arkę przed spadkiem z Ekstraklasy. Misja zakończyła się niepowodzeniem, bo jego podopieczni stracili szanse na utrzymanie w przedostatniej kolejce po porażce z Bruk-Betem. W następnym sezonie w Betclic 1. Lidze Arkowców poprowadzi już ktoś inny, bo właśnie głową za degradację przypłacił trener. 

Reklama

Spotkanie 34. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy z Rakowem Częstochowa było ostatnim w pracy pierwszego szkoleniowca dla Dariusza Banasika – czytamy w oficjalnym oświadczeniu.

Arka szuka szkoleniowca. Faworytem były trener młodzieżówki [NEWS]

Banasik out! Arka żegna się z trenerem po spadku z Ekstraklasy

🔚 Dariusz Banasik nie będzie dłużej trenerem Arki Gdynia.

𝑾𝒊𝒆̨𝒄𝒆𝒋: https://t.co/BKWiox4JMZ

Reklama

Dziękujemy za podjęcie się zadania, Trenerze, i życzymy powodzenia w dalszej karierze szkoleniowej! pic.twitter.com/nisIl1ojrZ

Banasik był szkoleniowcem Arki od 1 kwietnia br., kiedy to zastąpił na stanowisku Dawida Szwargę. Pod jego wodzą Gdynianie rozegrali osiem meczów, z czego wygrali tylko jeden, trzy zremisowali, a pozostałe cztery przegrali, notując średnią 0,75 pkt na spotkanie.

Reklama

52-latek, który w swoim CV ma również pracę m.in. dla Radomiaka Radom, GKS-u Tychy oraz Zagłębia Sosnowiec, nie sprawdził się w roli strażaka i właśnie żegna się z posadą. W przyszłym sezonie Arkę w 1. Lidze poprowadzi już inny szkoleniowiec.

 Fot. Newspix

Reklama
8 komentarzy
Jan Broda

Pasją do futbolu zaraził go tata, za co jest mu dozgonnie wdzięczny - głównie dlatego, że pierwszym meczem, jaki zaliczył z trybun, był bezbramkowy paździerz Wisły ze Śląskiem jesienią 2010 roku. Skoro przetrwał tamto 0:0, przetrwa już wszystko. Dumny wychowanek Bronowianki Kraków, którego nieuchronny marsz po Złotą Piłkę brutalnie zweryfikował chroniczny brak talentu i drewniane nogi. Zamiast więc w piłkę grać, zaczął o niej pisać. Z wykształcenia politolog, którego bardziej niż cyrk odbywający się w Sejmie interesuje wpływ rządów Nicolae Ceaușescu na sukcesy Steauy Bukareszt w latach 80. XX wieku. Kręci go piłkarski plankton, outsiderskie historie spoza mainstreamu i wersy Kaza Bałagane. Baczny obserwator zjawisk na styku świata sportu i brudnej dyplomacji. Z ciekawości nauczył się kilku języków, w tym rumuńskiego, ale najwięcej do powiedzenia ma chyba po polsku. W przeszłości związany m.in. z Tygodnikiem „Piłka Nożna".

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama