Kompany spokojny przed rewanżem. „Nie odczuwam nawet presji”

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

06 maja 2026, 13:18 • 4 min czytania 9

Reklama
Kompany spokojny przed rewanżem. „Nie odczuwam nawet presji”

Drugi raz w życiu, a po raz pierwszy jako trener Vincent Kompany uczestniczy w półfinale Ligi Mistrzów. Zapytany, czy rewanżowe starcie z PSG spędza mu sen z powiek, stwierdził, że śpi spokojnie i „póki co nie odczuwa nawet presji”. Belg spodziewa się również ponownej goleady, a to byłaby dobra wiadomość, bo oznacza to szansę na rekord goli w dwumeczu Champions League.

Reklama

Stawiasz 2 zł i zgarniasz bonus 500 zł za gola w meczu Bayern vs PSG – kliknij tu i sprawdź szczegóły promocji dla nowych graczyBayern vs PSG - promocja Superbet

Kompany spodziewa się goleady

Czy dwumecz Bayernu z PSG będzie rekordowym pod względem liczby goli? Póki co rekordowe w historii Ligi Mistrzów jest 13 bramek w dwumeczu, a raz taka sytuacja miała miejsce z udziałem. W 2009 roku Bawarczycy w 1/8 finału rozbili w dwumeczu Sporting 12:1. Pozostałe dwa takie przypadki miały miejsce w półfinałach. W 2018 roku Liverpool wygrał dwumecz z Romą 7:6, a w poprzednim sezonie tym samym wynikiem Inter z Barceloną. Z wypowiedzi Vincenta Kompanego wynika, że tak jak na Parc des Princes powinniśmy spodziewać się goleady:

– Trudno sobie wyobrazić, żeby któraś z drużyn zmieniła to, co przyciągnęło w to miejsce. To zawsze zależy od zespołów. Jeśli jeden z nich zdecyduje się na krok w tył, by bardziej skupić się na bronieniu, to w meczu mogą pojawić się spokojniejsze fazy. W przeciwnym razie tak nie będzie. Gramy u siebie, chcemy wygrać i zrobimy wszystko, żeby tak się stało – stwierdził Belg na przedmeczowej konferencji prasowej.

– Naszą misją jest wygrywanie meczów. Mamy pomysły, które naszym zdaniem nam w tym pomagają. Chodzi tylko o to. Pokazaliśmy, że potrafimy wygrywać wiele meczów, PSG też to pokazało. Ostatecznie, żeby wygrać mecz, trzeba strzelić o jednego gola więcej niż rywal. Jeśli uda nam się to zrobić bez straty bramki, będzie to najlepsze, co może się zdarzyć – dodał.

Reklama

Bayern przygotowany na karne

W historii Ligi Mistrzów zaledwie trzykrotnie o awansie do finału decydowała dogrywka, a tylko dwa razy konkurs rzutów karnych. Ostatnia seria jedenastek w półfinale Champions League odbyła się w 2012 roku i uczestniczył w niej Bayern. Na Bernabeu wygrał ją 3:1. Kompany twierdzi, że jeżeli dojdzie do rzutów karnych, jego zespół będzie przygotowany. Temat ten Belg poruszał z drużyną już kilka miesięcy temu:

– Oczywiście mamy listę i kolejność wykonawców rzutów karnych. Ale nie będziemy zmuszać żadnego zawodnika do wykonywania rzutów karnych, jeśli nie będzie chciał lub nie będzie czuł się dobrze. Ale to już było tematem rozmów trzy miesiące temu, przed meczami Pucharu Niemiec. To element każdego treningu w drugiej połowie sezonu, więc jeśli jutro uda nam się tam dotrzeć, to nie będzie to spontaniczne.

Reklama

„Nie odczuwam nawet presji”

Luis Enrique w półfinale Ligi Mistrzów udział bierze piąty raz, z czego po raz czwarty jako trener. Kompany zaś dopiero drugi raz gra o finał Ligi Mistrzów, a pierwszy raz w trenerskiej karierze. Wcześniej na tym etapie rywalizował dziesięć lat temu z Manchesterem City. Tak duża stawka nie spędza mu jednak snu z powiek. – Nie będę miał trudności ze snem. Na razie nie odczuwam nawet presji związanej z meczem. Wykonuję swoją pracę i śpię bez problemu – odpowiedział na pytanie, czy będzie mógł się wyspać w noc poprzedzającą rewanż z PSG.

Kompany zwrócił też uwagę, że w ostatnich dniach w Monachium panuje wyjątkowa atmosfera związana z meczem. – Pomiędzy drużyną a kibicami jest dobra relacja. Może na początku sezonu niewielu wierzyło, że mamy szansę dotrzeć do finału, ale teraz, kiedy tu jesteśmy, przeżyliśmy wiele wyjątkowych chwil. I myślę, że kibice wierzą, że możemy to zrobić. Chcemy, aby to był niezapomniany moment.

Reklama

Zapytany na koniec o sytuację kadrową odparł, że na rewanż niedostępny jest tylko Serge Gnabry. Reprezentant Niemiec w kwietniu doznał kontuzji mięśniowej uda, przez którą nie wystąpi na mistrzostwach świata. – Wszyscy poza Sergem są dostępni. To ważne i stanowi dużą różnicę w porównaniu z poprzednim sezonem, w którym mieliśmy pecha z kontuzjami. W poprzednich dwóch meczach przez mięśniówkę nie grał Raphael Guerreiro, a od miesiąca z tego samego powodu Lennart Karl, ale obaj w ostatnich dniach wrócili do zajęć z drużyną.

Bayern w finale Ligi Mistrzów może zagrać pierwszy raz od sześciu lat, PSG natomiast może zostać pierwszym od 2019 roku zespołem, który drugi sezon z rzędu wystąpi w finale tych rozgrywek. Jako ostatni dokonał tego Liverpool.

Reklama

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

fot. Newspix

9 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Liga Mistrzów

Reklama