Co za rzut 41-letniego LeBrona! Lakers znowu zwycięscy [WIDEO]

Michał Kołkowski

Opracowanie:Michał Kołkowski

25 kwietnia 2026, 08:46 • 2 min czytania 1

Reklama
Co za rzut 41-letniego LeBrona! Lakers znowu zwycięscy [WIDEO]

To niesamowite! 41-letni LeBron James powiódł Los Angeles Lakers do kolejnej wygranej w play-offach nad Houston Rockets. W samej końcówce trzeciego starcia w serii Król James zapisał na swoim koncie trafienie za trzy punkty, które pozwoliło ekipie z Miasta Aniołów na doprowadzenie do dogrywki, no a w niej Lakers okazali się już lepsi od Rockets i finalnie zatriumfowali 112:108.

Reklama

Przypomnimy, że ekipa z Kalifornii wciąż radzi sobie bez kontuzjowanych Luki Doncicia oraz Austina Reavesa. 

W składzie Rakiet zabrakło natomiast kontuzjowanego 37-letniego Kevina Duranta.

Co za rzut LeBrona Jamesa! Powiódł Lakers do kolejnej wygranej w play-offach

Pod nieobecność dwóch gwiazdorów, odpowiedzialność za awans Lakers do 2. rundy play-offów spoczęła naturalnie na barkach 41-letniego LeBrona, no a weteran po raz kolejny udowodnił, że czas obchodzi się z nim wyjątkowo łagodnie. W dużej mierze za jego sprawą ekipa z LA rozpoczęła bowiem zmagania z Rockets od dwóch zwycięstw przed własną publicznością i postawiła rywali w niełatwym położeniu przed przeniesieniem rywalizacji do Teksasu.

Mogło się jednak wydawać, że pierwsze starcie w Houston zakończy się wreszcie wygraną gospodarzy.

Reklama

Na 25 sekund przed końcem meczu Rakiety miały piłkę przy przewadze trzech punktów na tablicy wyników. Wystarczyło zatem zaliczyć odpowiednio długie posiadanie, najlepiej spuentować je jeszcze celnym rzutem, no i byłoby pewnie po herbacie. Wtedy jednak do akcji wkroczył niezatapialny LeBron. Amerykanin najpierw przyczynił się do straty piłki w wykonaniu Reeda Shepparda, a następnie trafił zza łuku, wyrównując stan rywalizacji na 101:101 na 13 sekund przed finałową syreną. I choć w dogrywce James nie był już skuteczny, to tym razem na wysokości zadania stanęli jego partnerzy, a Lakers podwyższyli prowadzenie w serii z Rockets na 3:0.

Summa summarum LeBron James spędził na parkiecie 45 minut. Zdobył 29 punktów (10/22 z gry, 4/9 za trzy), zebrał 13 piłek, zanotował 6 asyst, 3 przechwyty oraz 1 blok. Na jego niekorzyść świadczy wprawdzie masa strat, które prawie pogrążyły Lakers przy wyniku 101:95 dla gospodarzy, ale chyba możemy na to przymknąć oko.

Reklama

Emocje w rywalizacji Lakers z Rockets pomału się zresztą kończą.

Jeszcze nigdy w dziejach NBA do kolejnej rundy play-offów nie awansowała drużyna, która przegrywała 0:3 w serii.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

fot. NewsPix.pl

1 komentarz
Michał Kołkowski

Za cel obrał sobie sportretowanie wszystkich kultowych zawodników przełomu XX i XXI wieku i z każdym tygodniem jest coraz bliżej wykonania tej monumentalnej misji. Jego twórczość przypadnie do gustu szczególnie tym, którzy preferują obszerniejsze, kompleksowe lektury i nie odstraszają ich liczne dygresje. Wiele materiałów poświęconych angielskiemu i włoskiemu futbolowi, kilka gigantycznych rankingów, a okazjonalnie także opowieści ze świata NBA. Najchętniej snuje te opowiastki, w ramach których wątki czysto sportowe nieustannie plączą się z rozważaniami na temat historii czy rozmaitych kwestii społeczno-politycznych.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne sporty

Reklama