Mariusz Jop: Niektórzy mieli trochę stresu w pierwszej połowie

Maciej Piętak

19 kwietnia 2026, 18:33 • 3 min czytania 2

Reklama
Mariusz Jop: Niektórzy mieli trochę stresu w pierwszej połowie

W niedzielne popołudnie Ruch Chorzów zremisował przed własną publicznością z Wisłą Kraków. Niebiescy wyszli na prowadzenie w pierwszej połowie, jednak po zmianie stron Biała Gwiazda zdołała doprowadzić do wyrównania. Na konferencji pomeczowej Mariusz Jop ocenił hitowe spotkanie Betclic 1. Ligi.

Reklama

Mariusz Jop: Byliśmy trochę bliżej zwycięstwa

Wisła źle weszła w to spotkanie, bo już na początku rywalizacji bramkę dla Ruchu zdobył Patryk Szwedzik. Po zmianach w drugiej połowie gra gości wyglądała zdecydowanie lepiej.

– Myślę, że przede wszystkim podziękowania i brawa należą się kibicom. Myślę, że brać udział w takim spotkaniu z perspektywy trenera, drużyny to jest duże wyróżnienie i przyjemność. Fantastyczna atmosfera na trybunach. Świetne widowisko, jeśli chodzi o ilość i sposób dopingu. Jeżeli chodzi o kwestie piłkarskie, myślę, że w pierwszej połowie było za dużo nerwowości z naszej strony. Widać było po niektórych, że mieli problem z tą atmosferą, że było to dla nich duże przeżycie. Sporo niedokładności w fazie gry po bramce. Też potrzebowaliśmy 10-15 minut, żeby dojść do siebie po golu – zaczął trener Jop.

– Druga połowa zdecydowanie lepsza. Więcej spokoju, więcej cierpliwości w budowaniu akcji. Sporo ciekawych momentów. Z mojej perspektywy byliśmy trochę bliżej zwycięstwa, natomiast trzeba też oddać gospodarzom, że bronili skutecznie. Czekali na swoje szanse po ataku szybkim. Właśnie po jednej z takich akcji, po fazie przejściowej, zdobyli jedną bramkę – dodał.

Odniósł się również do licznych wywrotek piłkarzy jednej i drugiej drużyny. Zawodnicy mieli momentami problem z utrzymaniem równowagi.

Reklama

– Ta strona pola karnego z lewej strony, patrząc od ławki, tam był jakiś problem z nawodnieniem podobno. Większość piłkarzy po tej stronie się ślizgała. Kilku od nas, ale też ze strony rywala. Tam było widać, że nawierzchnia jest nieco inna niż w innych miejscach – powiedział.

Mariusz Jop: Niektórzy mieli trochę stresu w pierwszej połowie

Szkoleniowiec Wisły odniósł się również do dyskusji, kto powinien grać na lewej obronie. Jakub Krzyżanowski czy Julian Lelieveld?

– Nikomu nic nie chcę udowadniać. Wiem, jakie jeden i drugi zawodnik ma mocne i słabe strony. W pierwszej połowie chcieliśmy się bardziej skupić na grze defensywnej. Myślę, że „Krzyżu” pod tym względem jest lepszym piłkarzem. Chcieliśmy też podnieść wzrost w zespole, by być skuteczniejszymi przy stałych fragmentach gry – mówił.

– To, co mówiłem wcześniej. Lelieveld jest wybitnym piłkarzem jeśli chodzi o umiejętność konstruowania akcji, kreatywność w małej grze. W drugiej połowie mocno ożywił lewą stronę, gdzie kilka razy fajnie pograli. To jest piłkarz, który umie to robić i ma dobre decyzje z piłką – dodał.

Reklama

Trener Białej Gwiazdy dostał również pytanie o grę na tak dużych obiektach i o to jak najlepiej przygotować zawodnika do takiego spotkania.

– Myślę, że to mocno indywidualna sprawa. Myślę, że najlepszym przygotowaniem jest przeżycie tego, bo już wiesz, co cię czeka. Takie przygotowanie jest trudne. Oczywiście, można pokazać piłkarzom, jaka była atmosfera rok temu. To jednak nigdy nie zastąpi doświadczeń empirycznych. Myślę, że następnym razem ci piłkarze będą mieli więcej dystansu, bo tak jak mówię – niektórzy widać było, że mieli trochę stresu w pierwszej połowie – przyznał.

Wisła jest liderem rozgrywek z dorobkiem 58 punktów po 29 spotkaniach.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Reklama
2 komentarze
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Betclic 1. Liga

Reklama