W pierwszym sobotnim meczu 29. kolejki Betclic 1. Ligi doszło do niemałej niespodzianki. Walczący o utrzymanie Znicz Pruszków urwał we Wrocławiu punkt. Śląsk miał więcej strzałów, przewagę w posiadaniu piłki, ale zgubił niezwykle ważne oczka w kontekście walki o awans do Ekstraklasy.
Śląsk – Znicz. Popołudnie pięknych goli i hołd dla trenera
Wiosną nikt nie punktuje lepiej od Wrocławian. Po lekkim falstarcie i tylko jednym zdobytym punkcie w dwóch pierwszych tegorocznych meczach, podopieczni Ante Simundży wyraźnie złapali wiatr w żagle. Z kolejnych sześciu spotkań wygrali aż pięć i raz zremisowali, a ponadto dopisali sobie trzy punkty za walkower z Wisłą Kraków.
Dlatego też to gospodarze byli wyraźnymi faworytami. Tym bardziej że Znicz w rundzie wiosennej wygrał zaledwie jeden mecz (z GKS-em Tychy), choć potrafił też urywać punkty Wiśle Kraków, Polonii Warszawa czy Pogoni Grodzisk Mazowiecki.
Spotkanie zaczęło się sensacyjnie, bo już w piątej minucie świetne dośrodkowanie Tabary wykorzystał Daniel Bąk. Choć wiosną drużyna Śląska przeszła metamorfozę w defensywie i widać ogromną poprawę względem jesieni, w meczu ze Zniczem tyły znów wyglądały mizernie. Malec krył w polu karnym powietrze, a Lamine Ba nie powinien dopuścić do dośrodkowania.
Daniel Bąk głową daje prowadzenie @znicz_pruszkow! 👏
👉 Oglądaj wszystkie mecze na @sport_tvppl,
w aplikacji mobilnej lub Smart TV 📺 pic.twitter.com/VPHeUpDf1o— Betclic 1 Liga (@_1liga_) April 18, 2026
Kilkanaście minut później uczczono pamięć Jacka Magiery. W miniony weekend piłkarze Śląska zrobili to w Warszawie – była minuta ciszy, czarne opaski, a Matsenko pokazał koszulkę ze zdjęciem byłego szkoleniowca Wrocławian (ostatecznie zespół wygrał aż 4:0).
Tym razem klub poprosił kibiców o przyjście w czarnych koszulkach, na czarno grali również sami zawodnicy, a w 19. minucie i 47. sekundzie odpalono race na cześć zmarłego trenera.
Dziękujemy. Jacek Magiera upamiętniony przez kibiców Śląska Wrocław. #ślązni
fot. ja pic.twitter.com/s6cdQreMZ5— Kai Taller (@tallerkai) April 18, 2026
Gdy piłkarze wrócili do gry, Śląsk wziął się za odrabianie strat. Po półgodzinie gry miejscowym udało się doprowadzić do wyrównania. Matsenko oddał strzał z dystansu, a piłka po drodze odbiła się od Koprowskiego i wpadła do bramki.
Piękna przewrotka i kapitalny rzut wolny
Wrocławianie nie cieszyli się jednak z remisu zbyt długo. Chwilę później Jarosław Jach najlepiej odnalazł się w zamieszaniu w polu karnym Śląska i ponownie dał prowadzenie gościom. I to w jakim stylu! Kapitalna przewrotka stopera Znicza Pruszków była ozdobą meczu, zresztą zobaczcie sami:
Jarosław Jach! Można złapać się za głowę 🫣
🔴📲 OGLĄDAJ 👉 https://t.co/mFRKQHLXCp pic.twitter.com/kboVwAVjPb
— TVP SPORT (@sport_tvppl) April 18, 2026
Byłemu obrońcy Zagłębia bardzo zależało na korzystnym wyniku na Tarczyński Arenie. W końcówce celebrował już każde udane zagranie w defensywie.
Znicz wówczas bronił remisu, bo w drugiej połowie ponownie Śląsk wyrównał – i to po równie pięknym golu. Michał Rosiak świetnie przymierzył z rzutu wolnego, a Piotr Misztal nawet się nie ruszył.
Kolejna piękna bramka! 2:2! 🔥🫵
👉 Oglądaj wszystkie mecze na @sport_tvppl,
w aplikacji mobilnej lub Smart TV 📺 pic.twitter.com/UDcZaY0qkZ— Betclic 1 Liga (@_1liga_) April 18, 2026
Ostatecznie jednak Śląsk nie przebił się jeszcze raz przez pruszkowski mur. Oddał 26 strzałów, 10 celnych, ale nie wystarczyło to na dobrze dysponowaną tego dnia linię obrony rywala.
Remis oznacza, że przewaga Wrocławian nad trzecim Chrobrym zmalała do trzech oczek. Zakładając, że Wieczysta wygra spotkanie 29. kolejki oraz zaległy mecz z Polonią Bytom, zaliczka może stopnieć do dwóch punktów.
Z kolei sytuacja Znicza wciąż pozostaje dramatyczna. Pruszkowianie tkwią w strefie spadkowej, a do 15. Stali tracą pięć oczek. W przyszłym tygodniu zmierzą się w meczu o sześć punktów z przedostatnim Górnikiem Łęczna. Jednocześnie będą też trzymać kciuki za… Śląsk, który w kolejnej kolejce pojedzie do Mielca.
Śląsk Wrocław – Znicz Pruszków 2:2 (1:2)
- 0:1 – Daniel Bąk 5′
- 1:1 – Jehor Matsenko 31′
- 1:2 – Jarosław Jach 36′
- 2:2 – Michał Rosiak 52′
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Piłkarz Wisły: Atmosfera w Krakowie całkowicie mnie pochłonęła
- „Było troszeczkę chaosu”. Wisła uciekła spod topora w Bytomiu
- Miliony dla Wisły! Szachtar napędza budżet Białej Gwiazdy
Fot. Newspix