Napastnik Arki wolnym zawodnikiem po spadku, ale… być może zostanie

Przemysław Michalak

02 czerwca 2026, 16:01 • 2 min czytania 2

Reklama
Napastnik Arki wolnym zawodnikiem po spadku, ale… być może zostanie

Arkę Gdynia po spadku z Ekstraklasy czeka duża przebudowa. Nie wiadomo na razie, jaki los czeka Vladislavsa Gutkovskisa, ale piłka nie jest tu po stronie klubu.

Reklama

Łotewski napastnik w grudniu podpisał kontrakt do czerwca 2027 roku, ale okazuje się, że była w nim pewna klauzula.

Kontrakt Gutkovskisa rozwiązany po spadku Arki Gdynia, ale być może zostanie w klubie

Gutkovskis w rozmowie z portalem sportacentrs.com zdradził, że w związku z brakiem utrzymania Arki jego umowa automatycznie przestała obowiązywać i jest już wolnym zawodnikiem. Nie wykluczył jednak, że i tak pozostanie w klubie z Trójmiasta, o ile dojdzie do osobnego porozumienia z działaczami, a sam nie otrzyma ciekawszej oferty z innego kierunku.

Kilka dni temu prezes Arki, Wojciech Pertkiewicz w rozmowie z Weszło, pytany o pozostanie Gutkovskisa i Sebastiana Kerka, stwierdził: – Rozmawiamy z nimi, jest szansa, że zostaną, ale nie będziemy się też zabijać do samego końca. Oni znają nasze możliwości i nasze warunki, wiedzą też, że spadliśmy z Ekstraklasy i zmieniły się okoliczności. Chciałbym widzieć jednego i drugiego, natomiast na dzisiaj jeszcze klamka nie zapadła. Myślę, że wybór trenera też jest dość istotny dla podjęcia decyzji, chociażby przez Sebastiana Kerka. Także jest powiew optymizmu, żeby jeden lub obaj u nas zostali, ale bez gwarancji na dziś.

Gutkovskis wiosną rozegrał 16 meczów ligowych, w których strzelił cztery gole i zaliczył jedną asystę.

Reklama

Rosły napastnik otrzymał powołanie na czerwcowy mecz Łotyszy z Litwą w Pucharze Bałtyku, ale prawdopodobnie w nim nie wystąpi ze względu na problemy przeciążeniowe w kolanie.

Fot. Newspix

2 komentarze
Przemysław Michalak

Jeżeli uznać, że prowadzenie stronki o Realu Valladolid też się liczy, o piłce w świecie internetu pisze już od dwudziestu lat. Kiedyś bardziej interesował się ligami zagranicznymi, dziś futbol bez polskich akcentów ekscytuje go rzadko. Miał szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był dla niego dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na kilku stronach - założył portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął go Krzysztof Stanowski. I oto jest. Najczęściej możecie czytać jego teksty dotyczące Ekstraklasy – od pomeczówek po duże wywiady czy reportaże - a od 2021 roku raz na kilka tygodni oglądać w Lidze Minus i Weszłopolskich. Kibicowsko nigdy nie był mocno zaangażowany, ale ostatnio chodzenie z synem na stadion sprawiło, że trochę odżyła jego sympatia do GKS-u Tychy. Dodając kontekst zawodowy, tym chętniej przyjąłby długo wyczekiwany awans tego klubu do Ekstraklasy.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Betclic 1. Liga

Reklama