Wciąż waży się przyszłość Luisa Palmy, który prawdopodobnie nie zostanie wykupiony przez Lecha i po sezonie opuści Poznań. Według najnowszych informacji nie jest takie oczywiste, że 26-latek po powrocie z wypożyczenia będzie znów grał dla Celticu. Jego sytuację uważnie monitoruje jeden z uznanych hiszpańskich klubów.
Po rundzie jesiennej Lech mógł – a wręcz powinien – rozważać wykup Luisa Palmy, który praktycznie z miejsca stał się jedną z największych gwiazd Ekstraklasy. Honduranin wiosną już tak dobrze się nie prezentuje, co sprawia, że szanse na to, że mistrz Polski wyłoży na niego pieniądze rzędu czterech milionów euro są raczej iluzoryczne. Sytuację może wykorzystać znany hiszpański klub, który w ostatnim czasie znalazł się w sporym dołku.
Luis Palma: Chciałbym wrócić do ligi na wysokim poziomie
Palma na celowniku uznanego hiszpańskiego klubu. Kluczowy warunek to utrzymanie
Brytyjski Daily Record przekazał, że sytuację piłkarza Lecha uważnie monitoruje hiszpańska Sevilla. Pierwszym aspektem, który w ogóle zdecyduje, czy taki ruch będzie możliwy, jest wywalczenie utrzymania na poziomie La Liga. W przeszłości Sevilla była jednym z czołowych klubów w kraju, odnosiła również sukcesy na arenie międzynarodowej. Jeszcze w sezonie 2022/23 klub cieszył się z kolejnego triumfu w Lidze Europy. Przypomnijmy, że w latach 2014-2016 Sevilla sięgała po to trofeum trzy razy z rzędu.
W ostatnich latach popadła jednak w ewidentny kryzys. Trzy poprzednie sezony to 12., 14. i 17. miejsce w ligowej tabeli. I zamiast coraz lepiej, to jest tylko gorzej. W bieżących rozgrywkach na siedem kolejek przed końcem Sevilla plasuje się na 16. lokacie, ale ma zaledwie dwa punkty przewagi nad strefą spadkową. Jeśli nie uda jej się wywalczyć utrzymania, to szanse na pozyskanie Luisa Palmy spadną praktycznie do zera.
Sam piłkarz podczas ostatniego zgrupowania reprezentacji deklarował, że chciałby ponownie powalczyć o miejsce w składzie macierzystego klubu: – W Celticu było mi naprawdę bardzo dobrze – świetnie się tam czułem i bardzo to doceniam. Chciałbym dostać drugą szansę. Mam z nimi ważny kontrakt, wciąż jestem częścią klubu i jeśli zapadnie decyzja, że mam wrócić, zrobię wszystko, żeby zaprezentować się z jak najlepszej strony.
Problem w tym, że zdaniem wspomnianego brytyjskiego serwisu, Honduranin może mieć ciężko, by doczekać się okazji na zaprezentowanie swoich umiejętności po powrocie do Glasgow. Zasugerowano, że klub nie będzie chciał za wszelką cenę go zatrzymać.
Luis Palma w tym sezonie w barwach Lecha rozegrał 41 meczów (blisko 2500 minut), strzelił osiem goli i zaliczył dziewięć asyst. Znaczną większość z tych liczb uzbierał podczas spotkań w rundzie jesiennej.
Czytaj więcej na Weszło:
- Peszko: W tej lidze nikt się nie nadaje. I może mieć rację
- Będzie zmiana w bramce Lecha? Możliwy transfer wewnątrz Ekstraklasy
- Skaut odchodzi z Pogoni. Haditaghi: Akademia była porażką