Groźna kontuzja piłkarza Korony. Problemy ze wzrokiem po derbach

Wojciech Piela

14 lutego 2026, 09:45 • 2 min czytania 6

Groźna kontuzja piłkarza Korony. Problemy ze wzrokiem po derbach

Kostas Sotiriou doznał poważnie wyglądającego urazu podczas spotkania Korona KielceRadomiak Radom. Po zakończeniu meczu o stanie zawodnika opowiedział szkoleniowiec kieleckiej drużyny, Jacek Zieliński.

Reklama

Derbowe starcie było bardzo nerwowe i pełne walki. Napięta atmosfera utrzymywała się także po końcowym gwizdku, kiedy doszło do ataku na zespół z Kielc. Sam mecz również był niezwykle fizyczny, czego dowodem jest kontuzja Sotiriou.

Problemy ze wzrokiem po derbach. Groźna kontuzja piłkarza Korony

 Obawiam się o jego zdrowie, bo to wygląda naprawdę źle. Za chwilę będziemy go transportować do szpitala. Nie wiem, co będzie za tydzień z Lechem. W ferworze walki zawodnik Radomiaka włożył mu palec do oka. Z tego oka poszła mu krew. Dokończył mecz, ale teraz ma już problem z widzeniem i wieziemy go na badania – poinformował Jacek Zieliński.

Reklama

Według doniesień portalu Gol24.pl piłkarz został przebadany w szpitalu w Kielcach. Nieoficjalnie mówi się o urazie rogówki, który na szczęście prawdopodobnie nie jest bardzo poważny.

W obecnym sezonie Sotiriou rozegrał 19 spotkań dla Korony, zdobywając cztery bramki i notując jedną asystę. Drużyna z Kielc po piątkowych meczach zajmuje szóste miejsce w tabeli Ekstraklasa. Po zakończeniu całej kolejki może jednak spaść na ósmą pozycję.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

fot. Newspix

6 komentarzy
Wojciech Piela

Uwielbia sport, czasem nawet próbuje go uprawiać. W przeszłości współtworzył legendarne radio Weszło FM, by potem oddawać się pasji do Premier League na antenie Viaplay. Formaty wideo to jego żywioł, podobnie jak komentowanie meczów, ale korzystanie z języka pisanego również jest mu niestraszne. Wytężone zmysły, wzmożona czujność i mocne zdrowie – te atrybuty przydają mu się zarówno w pracy, jak i życiu codziennym. Żyje nadzieją na lepsze jutro słuchając z zamiłowaniem utworów Andrzeja Zauchy czy Krzysztofa Krawczyka – bo przecież bez przeszłości nie ma przyszłości.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Reklama