Atak kibiców w trakcie meczu śląskiej ligi okręgowej. Jest oświadczenie Rakowa Częstochowa

Bartosz Lodko

02 września 2024, 17:53 • 2 min czytania

Reklama
Atak kibiców w trakcie meczu śląskiej ligi okręgowej. Jest oświadczenie Rakowa Częstochowa

Raków Częstochowa wystosował oświadczenie w sprawie wczorajszych wydarzeń na meczu śląskiej ligi okręgowej. Przypomnijmy, spotkanie LOT Konopiska – Unia Kalety zostało zakończone w 50. minucie po tym, jak „zamaskowani chuligani w barwach Rakowa Częstochowa” zaatakowali kibiców Unii.

Reklama

– Pragniemy wyrazić głębokie ubolewanie z powodu incydentów, które miały miejsce podczas meczu LOT Konopiska – Unia Kalety – czytamy we wstępie.

W dalszej części oświadczenia mamy odniesienie do informacji, według której podczas ataku na widowni miały znajdować się też kobiety z dziećmi:

– Jest nam niezmiernie przykro, że nasz klub został medialnie powiązany z tą sytuacją. Nasz stadion oraz obiekty klubów filialnych mają być miejscami przyjaznymi dla całych rodzin. To nasz priorytet, co potwierdzają fakty, że na mecze przy Limanowskiego 83 przychodzi coraz więcej kobiet z dziećmi, a także o ukształtowaniu się mody na rodzinne kibicowanie na stadionie – napisano w oświadczeniu.

Częstochowski klub odcina się od tego incydentu.

Reklama

– W związku z faktem, że nie byliśmy organizatorami wspomnianego wydarzenia, nie jesteśmy w stanie zweryfikować tożsamości osób biorących udział w spotkaniu. Nie możemy tym bardziej potwierdzić, czy byli to kibice Rakowa Częstochowa. Razem z klubem LOT Konopiska jesteśmy zgodni, że nigdy nie powinno dojść do sytuacji, w której poczucie bezpieczeństwa uczestników meczu jest zagrożone. Pragniemy również podkreślić, że takie zachowania są sprzeczne z wartościami reprezentowanymi przez Raków Częstochowa. Sport jest dla nas przestrzenią, która powinna łączyć ludzi i propagować wzorce godne naśladowania. – czytamy w podsumowaniu.

WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Bartosz Lodko

Swoją przygodę z Weszło, a w zasadzie z Weszło Junior, z którym jest związany od pięciu lat, rozpoczął od zagranicznego reportażu. Co prawda z oddalonej o kilkanaście kilometrów od polskiej granicy Karwiny, ale to już szczegół. Ma ten problem, że naprawdę za żadną drużynę nie trzyma kciuków, chociaż czasem może i by chciał.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
MLS

Lewandowska chciała zostać w Barcelonie. „Do dziś chce mi się płakać”

Mikołaj Duda
19
Lewandowska chciała zostać w Barcelonie. „Do dziś chce mi się płakać”

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Colak ma dość. „Nie możemy udawać, że problemu nie ma”

Jan Broda
33
Colak ma dość. „Nie możemy udawać, że problemu nie ma”