Nie tylko Lewandowski. Griezmann też z debiutem w MLS, ale lepszym

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

23 lipca 2026, 11:20 • 3 min czytania 0

Reklama
Nie tylko Lewandowski. Griezmann też z debiutem w MLS, ale lepszym

Ostatniej nocy mieliśmy jeszcze jeden debiut legendy europejskiej piłki w MLS. Pierwszy występ w barwach Orlando City zaliczył Antoine Griezmann. Francuzowi wyszło to trochę lepiej niż Lewandowskiemu. Jego zespół zaliczył bowiem efektowną wygraną, a on sam wpisał się na listę strzelców.

Reklama

Griezmann zadebiutował w MLS

Pierwszy występ po przenosinach do Stanów Zjednoczonych zaliczył Antoine Griezmann. Swój debiut za Atlantykiem mistrz świata z 2018 roku będzie wspominał znacznie lepiej od Roberta Lewandowskiego. Jego zespół rozbił bowiem rywala 4:0 i to na jego terenie, a sam Francuz wpisał się na listę strzelców. Orlando City, z którym 35-latek podpisał umowę do czerwca 2027 roku, tak efektownie ograło prowadzone przez „trenera z fryzurą boczną”, Bruce’a Arenę, San Jose Earthquakes.

Już po 30 minutach goście prowadzili z wiceliderem Konferencji Zachodniej 2:0. Wynik otworzył słoweński stoper, David Brekalo, a po nim piłkę do siatki wpakował Ivan Angulo. Kolumbijski skrzydłowy od 3 sierpnia ub. roku czekał na wpisanie się na listę strzelców. Asysty przy obu trafieniach zaliczył Eduard Atuesta. Kolumbijczyk asystował też przy golu reprezentanta Paragwaju na ostatnich mistrzostwach świata, Braiana Ojedy, który ustalił wynik tej rywalizacji.

Reklama

W międzyczasie debiutującego w MLS Angusa Gunna pokonał jeszcze Griezmann.

Jubileuszowe trafienie Francuza

Francuz strzelił po fatalnym błędzie rywali. Jamar Ricketts zagrał prosto pod nogi Justina Ellisa, a 19-latek natychmiast przetransportował piłkę do zupełnie nieobstawionego gwiazdora zespołu. Ten nawinął jeszcze Daniela Munie i uderzeniem na bliższy słupek zaskoczył reprezentanta Szkocji na tegorocznym mundialu. Było to okrągłe, 300. trafienie Griezmanna w klubowej karierze.

Reklama

Griezmann nieczęsto dotykał piłkę w polu karnym, bo zaledwie dwukrotnie. Oddał dwa strzały, ale miał za to aż pięć wykreowanych okazji kolegom, tzw. kluczowych podań.

– Cóż, zawsze gdy ktoś mnie o niego pyta, nie mówię o nim jako o piłkarzu niczego odkrywczego. Wszyscy wiedzą, jak wyjątkowy on jest na boisku. Jeśli mogę powiedzieć coś o nim pozaboiskowego, to jego energia jest niesamowita. Jest bardzo pokorny, dostarcza wszystkim pozytywną energię. Nie tylko dla mnie, ale dla każdego w Orlando zaszczytem jest spędzać z nim każdy dzień – powiedział pełniący od marca br. rolę tymczasowego trenera Orlando City 39-letni Martin Perelman.

– Antoine jest takim dżentelmenem. Na boisku i poza nim jest kimś wspaniałym dla klubu, kimś, kto jest bardzo oddany. Widać u niego wysoką jakość. Bardzo pomaga nam w grze z piłką, szukaniu wolnych przestrzeni i trzymaniu piłki. I, oczywiście, widać jego jakość w wykończeniu. Nie potrzebuje wielu okazji, dlatego jest tak świetnym zawodnikiem. Jest fantastyczny w naszej szatni i naszym środowisku. To przywilej móc go mieć – dodał Maxime Crepeau, który na ostatnim mundialu strzegł bramki Kanady.

Reklama

W najbliższy weekend Griezmann pierwszy raz będzie miał okazję zaprezentować się przed kibicami w Orlando. W nocy z 25 na 26 lipca o 1:30 czasu polskiego jego zespół podejmie lidera Konferencji Wschodniej, Nashville SC. „Lwy” zajmują natomiast w tej grupie dziesiąte miejsce – pierwsze, które nie jest premiowane grą w play-offach. Do zamykającego tę strefę D.C. United traci dwa punkty.

fot. Newspix

Reklama
0 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama