Od Grazu do Debreczyna. Najważniejsze momenty w historii basketu 3×3 w Polsce

Kacper Marciniak

25 maja 2024, 11:59 • 6 min czytania

Od Grazu do Debreczyna. Najważniejsze momenty w historii basketu 3×3 w Polsce

Awans polskich koszykarzy 3×3 na igrzyska w Paryżu to ich kolejny sukces w ostatnich latach. I sygnał, że uliczna odmiana basketu ma już w naszym kraju ugruntowaną, mocną pozycję. Jakie jeszcze wydarzenia na to wpłynęły?

Reklama

Money in the bank

Oczywiście koszykarskie potyczki typu „dwóch na dwóch” albo „trzech na trzech” są znane od pokoleń i na podwórku miał z nimi do czynienia każdy amator pomarańczowej piłki. Profesjonalizacja basketu 3×3 nastąpiła jednak tak naprawdę dopiero w drugiej dekadzie XXI wieku. W 2012 roku rozegrano pierwsze mistrzostwa świata w tej dyscyplinie, a w 2015 roku ustanowiono zasady gry, które są aktualne do dzisiaj.

Reklama

Kiedy jednak w tym świecie po raz pierwszy karty zaczęły rozdawać również Polska? Biało-Czerwoni już wcześniej potrafili zameldować się w TOP 10 ważnych imprez, ale prawdziwy przełom nastąpił w 2019 roku. Wówczas Michael Hicks, Przemysław Zamojski, Marcin Sroka oraz Paweł Pawłowski zostali brązowymi medalistami mistrzostw globu.

To była pamiętna impreza, podczas której mogliśmy się przekonać, jak emocjonujący i pełna zwrotów akcji potrafi być basket 3×3. W meczu o trzecie miejsce wspomniany Hicks trafił rzut za dwa w momencie… upadania na parkiet i bycia faulowanym. Po chwili trafił dwa rzuty osobiste i „zamroził” mecz z Serbami, dając drużynie upragniony brąz. „Money in the bank” – krzyczał anglojęzyczny komentator.

Historyczny awans

Znakomity wynik na mistrzostwach świata był sygnałem, że Polacy powinni liczyć się w walce o kwalifikację na igrzyska olimpijskie w Tokio. Wszystko zatrzymała jednak pandemia koronawirusa, przez co plany naszej kadry (a także wszystkich innych) zostały przeniesione z 2020 na 2021 rok. Wówczas reprezentacja prowadzona przez Piotra Renkiela pojechała do austriackiego Grazu w celu zdobycia jednego z trzech dostępnych tam biletów olimpijskich.

Turniej nie rozpoczął się dla Biało-Czerwonych najlepiej. W pierwszym meczu nasz zespół ograł co prawda Czechy, ale parę godziny później niespodziewanie uległ Mongolii. Stało się zatem jasne, że o wyjściu z grupy zdecydują dwa kolejne mecze: z Brazylią oraz Turcją. Na szczęście poszły one już po myśli Przemka Zamojskiego, Michaela Hicksa, Szymona Rducha (zastąpił w kadrze Srokę) oraz Pawła Pawłowskiego.

Polacy świetnie spisali się też w fazie pucharowej. Bez większych problemów ograli Słowenię, a potem – co najważniejsze – poradzili sobie z Łotwą, a więc… późniejszymi mistrzami olimpijskimi. W końcówce decydującego o awansie na igrzyska meczu kluczowe okazały się nie rzuty za trzy, ale zawziętość Biało-Czerwonych – zbiórki w ofensywie, dobra obrona i dobitki.

Po ostatnim gwizdku zapłakany Hicks pobiegł w kierunku sztabu szkoleniowego, a następnie padł na parkiet. Zostanie olimpijczykiem obiecał swojej mamie, która odeszła od niego w tym samym roku. – Awans wywalczony w Grazie był naszym największym sportowym sukcesem. Dał nam wielką euforię i niezapomniane przeżycia – wspominał niedawno w rozmowie z nami Piotr Renkiel.

Na samych igrzyskach Biało-Czerwoni nie zrobili furory, przegrywając kilka zaciętych meczów i nie wychodząc z grupy. Wyjazd do Tokio był jednak i tak istotnym wydarzeniem – basket 3×3 w końcu na krótki czas trafił wówczas do mainstreamu. Stał się jedną z trzech (obok siatkówki oraz lekkoatletyki) najchętniej oglądanych dyscyplin IO w Polsce.

Pierwsza taka drużyna w Polsce

Na początku 2022 roku miało miejsce wydarzenie, które zmieniło karierę takich zawodników Przemek Zamojski czy Szymon Rduch. Za sprawą nawiązania współpracy Totalizatora Sportowego z PZKoszem (ogłoszonej jeszcze pod koniec 2021 roku) doszło do powstania pierwszego zawodowego zespołu w koszykówce 3×3 w Polsce, czyli LOTTO 3×3 Team.

Ten projekt pozwolił Zamojskiemu, a także paru innym graczom na dobre zrezygnować z gry w tradycyjnej odmianie koszykówki. Mając stałe wsparcie finansowe mogli skupić się na turniejach rangi FIBA (Challengery czy World Toury) oraz na budowaniu rankingu polskiej federacji. A czemu ten jest istotny? Punkty rankingowe decydują o rozstawieniu czy automatycznych kwalifikacjach do imprez reprezentacyjnych, jak mistrzostwa świata oraz mistrzostwa Europy.

Kolejnym istotnym elementem współpracy PZKosza z Totalizatorem Sportowym, było utworzenie pierwszej zawodowej ligi koszykówki 3×3 w Polsce, a więc LOTTO 3×3 Liga. Te rozgrywki zadebiutowały pod koniec 2022 roku. W ich ramach swoje zespoły w rozgrywkach ulicznego basketu wystawiają drużyny na co dzień występujące w Orlen Basket Lidze – jak Legia Warszawa czy Anwil Włocławek.

Zatem choć pierwsze sukcesy polskiej koszykówki 3×3 miały miejsce parę lat wcześniej, nie ma co ukrywać, że 2022 rok był niezwykle istotny dla rozwoju tej dyscypliny w naszym kraju.

Młodzi i panie też potrafią

Nie ma co ukrywać, że koszykówka 3×3 w Polsce jest kojarzona głównie z wynikami męskiej reprezentacji. Poza wspomnianym awansem na igrzyska w Tokio oraz brązowym medalem mistrzostw świata, Biało-Czerwoni zapisali się też w historii, zdobywając krążek mistrzostw Europy w 2021 roku oraz Igrzysk Europejskich w 2023 roku. W międzyczasie w siłę zaczęły rosnąć jednak też inne zespoły – i o tym warto wspomnieć.

W sezonie 2022 wielki sukces odniosła nasza młodzieżowa reprezentacja. Mateusz Szlachetka, Michał Lis, Michał Sitnik oraz Adrian Bogucki przez mistrzostwa świata U-23 w Bukareszcie przeszli jak burza. Najwięcej emocji przyniósł ich występ finałowy, w którym pokonali Serbów 21:20, mimo tego, że… przegrywali już 15:20. Bohaterem okazał się Mateusz Szlachetka, który na kilkanaście sekund przed końcem regulaminowego czasu trafił rzut za dwa na zwycięstwo.

Również w 2022 roku ze świetnej strony pokazała się też damka reprezentacja, która w składzie Klaudia Gertchen, Aldona Morawiec, Klaudia Sosnowska i Dominika Fiszer sięgnęła po brązowy krążek ME. Rok później Polki natomiast błysnęły na mistrzostwach świata U-23 – co prawda nie udało im się pójść w ślady kolegów, bo w finale przegrały z Holandią, ale srebrny krążek i tak należało uznać za sukces.

Horror w Debreczynie

W tym momencie przechodzimy do najświeższego sukcesu ulicznej odmiany koszykówki w Polsce. Pod koniec ubiegłego tygodnia nasza kadra wywalczyła w Debreczynie awans na igrzyska olimpijskie w Paryżu. Dokonała tego w kuriozalnych okolicznościach – wygrywając łącznie cztery mecze, z których wszystkie… były niemal przegrane.

Powiedzieć, że Biało-Czerwoni nie mieli w turnieju kwalifikacyjnym łatwej przeprawy, to nic nie powiedzieć. Wyrywanie spotkań w końcówce to jedno, ale kadra miała też olbrzymie problemy z kontuzjami. O tym, jak Filip Matczak oraz Przemek Zamojski byli w stanie ostatecznie wystąpić ostatniego dnia zawodów, mówił nam niedawno Marek Jędrzejewski, fizjoterapeuta kadry.

Do awansu kadra Polski potrzebowała też… pomocy rywali. Gdyby na koniec zmagań w fazie grupowej Japonia ograła Mongolię (mającą już pewne miejsce w 1/4), to właśnie ona przeszłaby dalej, kosztem Biało-Czerwonych. Dzień później natomiast polscy koszykarze zdobyli bilet olimpijski po pokonaniu właśnie Mongołów. Nie ma zatem co ukrywać – w Debreczynie dochodziło do rzeczy niezwykłych.

Liczymy jednak, że tym razem kwalifikacje olimpijskie będą tylko przystawką. I największy sukces Biało-Czerwoni odniosą już na imprezie docelowej, w Paryżu.

Czytaj też:

Fot. Newspix.pl

Na Weszło chętnie przedstawia postacie, które jeszcze nie są na topie, ale wkrótce będą. Lubi też przeprowadzać wywiady, byle ciekawe - i dla czytelnika, i dla niego. Nie chodzi spać przed północą jak Cristiano czy LeBron, ale wciąż utrzymuje, że jego zajawką jest zdrowy styl życia. Za dzieciaka grywał najpierw w piłkę, a potem w kosza. Nieco lepiej radził sobie w tej drugiej dyscyplinie, ale podobno i tak zawsze chciał być dziennikarzem. A jaką jest osobą? Momentami nawet zbyt energiczną.

Rozwiń

Najnowsze

La Liga

Barcelona drżała do końca, ale ma półfinał! Słaby Lewandowski

Jakub Radomski
9
Barcelona drżała do końca, ale ma półfinał! Słaby Lewandowski
Reklama

Koszykówka

Reklama
Reklama