Runjaić: Postaramy się wygrać wszystkie mecze do końca

Kamil Warzocha

Opracowanie:Kamil Warzocha

07 kwietnia 2024, 23:40 • 2 min czytania

Reklama
Runjaić: Postaramy się wygrać wszystkie mecze do końca

Kosta Runjaić mógł dzisiaj wrócić do domu w nie najlepszym humorze. Z jednej strony zatrzymał lidera Ekstraklasy, ale z drugiej powinien z Legią wygrywać wszystko, żeby jeszcze liczyć się w walce o mistrzostwo Polski. O to z każdą kolejką jest coraz trudniej, ale Niemiec nie traci nadziei.

Reklama

Na konferencji prasowej szkoleniowiec Legii odniósł się do kilku wątków. Spotkanie z Jagiellonią (1:1) podsumował tak: – To był ciekawy mecz dla widzów. Oba zespoły grały ofensywnie i próbowały strzelić gola. Mieliśmy okazję do podwyższenia na 2:0, ale niestety się nie udało. W drugiej połowie zaczęliśmy bronić zbyt głęboko. Nie wyglądało to tak, jak sobie założyliśmy, ale wynikało to również z wysokiej klasy rywala. Straciliśmy gola w zbyt łatwy sposób. Mogliśmy bronić lepiej. Przed nami siedem meczów. Nie zmienimy swojego nastawienia. Postaramy się wygrać je wszystkie.

Odniósł się też do transferu Zyby w kontekście utraty Bartosza Slisza: – Qendrim Zyba ma potencjał, jest młody, potrzebuje czasu. Dołączył do nas w połowie sezonu, ze słabszej ligi. W Warszawie zetknął się z zupełnie innym sposobem grania. My też nieco się zmieniliśmy. Nie graliśmy wszystkich meczów tak, jak chciałem, czyli poprzez utrzymanie piłki, atak pozycyjny, wyprowadzenie. W niedzielę straciliśmy gola nie przez Zybę, ale ze względu na proste błędy. W moim odczuciu mogliśmy lepiej się bronić w tej sytuacji. Jeśli tracisz reprezentanta Polski, Bartosza Slisza, który świetnie wystąpił z Walią, to nie da się zastąpić takiego piłkarza, który przechodzi z takiego poziomu. To oczywiste. Sądzę, że każdy to wie.

I skomentował sytuację z Celhaką, któremu wraz z Diasem zrobiono ostatnio zdjęcie, jak pije alkohol w jednym z warszawskich klubów: – Jurgen Celhaka jest młodym mężczyzną. Piłkarze w czasie wolnym mogą robić, co chcą. Dla mnie nie ma żadnego problemu. Zawodnik nie został ukarany. Bardziej martwię się o ludzi, którzy zrobili mu zdjęcie w klubie. To świadczy o stanie naszego społeczeństwa. Nie jest to temat, którym należy się emocjonować.

Fot. Newspix

Reklama
Kamil Warzocha

W Weszło od początku 2021 roku. Filolog z licencjatem i magister dziennikarstwa z rocznika 98’. Niespełniony piłkarz i kibic FC Barcelony, który wzorował się na Lionelu Messim. Gracz komputerowy (Fifa i Counter Strike on the top) oraz stały bywalec na siłowni. W przyszłości napisze książkę fabularną i nakręci film krótkometrażowy. Lubi podróżować i znajdować nowe zajawki, na przykład: teatr komedii, gra na gitarze, planszówki. W pracy najbardziej stawia na wywiady, felietony i historie, które wychodzą poza ramy weekendowej piłkarskiej łupanki. Ogląda przede wszystkim Ekstraklasę, a że mieszka we Wrocławiu (choć pochodzi z Chojnowa), najbliżej mu do dolnośląskiego futbolu. Regularnie pojawia się przed kamerami w programach “Liga Minus” i "Weszlopolscy".

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Polecane

Live: Koszmar w Poznaniu, Lech odpada po karnych!

redakcja
9
Live: Koszmar w Poznaniu, Lech odpada po karnych!

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Haditaghi się nie zatrzymuje. „Musimy powiadomić dział ds. porwań”

Jan Broda
10
Haditaghi się nie zatrzymuje. „Musimy powiadomić dział ds. porwań”
Ekstraklasa

Nie była to królewska przygoda w Wiśle. Została tylko prezentacja…

Mikołaj Duda
5
Nie była to królewska przygoda w Wiśle. Została tylko prezentacja…