Wielki mecz polskiej tenisistki! Efektowne zwycięstwo w turnieju WTA 500

Błażej Gołębiewski

16 września 2024, 07:01 • 4 min czytania

Reklama
Wielki mecz polskiej tenisistki! Efektowne zwycięstwo w turnieju WTA 500

Znakomicie zaprezentowała się w Guadalajarze Magdalena Fręch, wygrywając w turnieju rangi WTA 500! W finale Polka pokonała Olivię Gadecki z Australii, radząc sobie z rywalką po wyrównanym boju w dwóch setach. To życiowy sukces dla tenisistki z Łodzi, która zaliczyła jednocześnie spory awans w rankingu najlepszych zawodniczek na świecie.

Życiowy sukces w Guadalajarze

Jeszcze przed dzisiejszym finałem w Guadalajarze Magdalena Fręch mogła mieć ogromne powody do radości. To bowiem jej największy dotychczas sukces w karierze – Polka wcześnie nigdy nie dotarła tak daleko w żadnym z turniejów rangi WTA 500. I choć mówi się obecnie także o jej najlepszym sezonie, to na krótko przed zawodami w Meksyku tenisistka z Łodzi zaliczyła nieudaną przygodę z US Open, odpadając już w 1. rundzie z Greet Minnen. 

Ale w kontekście rywalizacji w Guadalajarze nie miało to większego znaczenia. Fręch szybko wyciągnęła wnioski z falstartu na nowojorskich kortach, tym razem prezentując się już znacznie lepiej. Najpierw ograła Eminę Bektas, potem Ashlyn Krueger, a następnie rozprawiła się z Mariną Stakusic. Znacznie poważniejszą przeszkodę napotkała w półfinale meksykańskiego turnieju WTA 500, bo musiała zmierzyć się z Caroline Garcią. Czyli choćby dwukrotną zwyciężczynią French Open w grze podwójnej. 

Fręch do spotkania półfinałowego podeszła zmotywowana i skoncentrowana. A to szybko przełożyło się na wygrane piłki w kluczowych momentach, choć początek meczu rysował czarny dla Polki scenariusz. Zgodnie z oczekiwaniami, Garcia poprzeczkę ustawiła wysoko, już w pierwszym secie doprowadzając do stanu 5:2. Ale łodzianka zachowała nerwy na wodzy, zaczęła grać intensywniej, z czym nie radziła sobie rywalka. Premierową odsłonę starcia rozstrzygnął tie-break, w którym lepsza była Fręch. I chwilę później znów musiała ratować się z tarapatów, kiedy Garcia wyszła na prowadzenie 3:0 w drugim secie. Po czterech przełamaniach to jednak polska tenisistka okazała się lepsza, zwyciężając 7:5 i tym samym 2:0 w całym spotkaniu. 

Reklama

Co taki wynik oznaczał dla Magdaleny Fręch? Życiowy sukces, awans w rankingu WTA, ale też ogromną szansę na wygranie całego turnieju w Guadalajarze. Rozstawiona z „piątką” w zawodach w Meksyku tenisistka z Łodzi musiała jednak rozprawić się z Olivią Gadecki, czyli Australijką polskiego pochodzenia. A przede wszystkim zawodniczką, która w poprzednich etapach rywalizacji wyeliminowała Camilę Osorio czy Danielle Collins. 

Wyrównany bój w finale

Finał turnieju w Guadalajarze – ostatecznie w nieco niespodziewanej obsadzie – rozpoczął się od bardzo wyrównanej gry punkt za punkt. Wszystko to przy serwisie Gadecki, której udało się obronić swoje podanie i wyjść na prowadzenie w pierwszym secie. Chwilę później Australijka miała sporą szansę na przełamanie, ale wyraźnie zestresowana popełniła sporo błędów. I taki też obraz widzieliśmy przez dalszą część partii – zawodniczki po zaciętej grze wygrywały przy swoim serwisie, przeplatając świetne piłki z dość częstymi pomyłkami. Czego natomiast brakowało, to przełamań. 

W końcową fazę pierwszego seta lepiej weszła Fręch, jako pierwsza z finalistek zwyciężając gema bez straty punktu i jednocześnie doprowadzając do stanu 5:5. Dobrze przy siatce pracowała Gadecki, starając się grać ofensywnie. Bronią Polki był natomiast serwis – przede wszystkim bardzo precyzyjny. I to właśnie on odegrał kluczową rolę w tie-breaku, do którego przeniosła się wyrównana rywalizacja w premierowej partii. Ostatecznie lepsza okazała się nasza tenisistka, wygrywając w nim 7:5, a tym samym w całym secie 7:6. 

Na pierwsze przełamanie w meczu trzeba było czekać do początku drugiej odsłony. Własnego podania nie utrzymała w nim Magdalena Fręch, przez co Gadecki wyszła na prowadzenie 1:0. Po chwili było już 2:0, bo tenisistka z Antypodów dołożyła wygraną przy swoim serwisie. Ale pewna siebie Polka szybko odrobiła straty, doprowadzając do stanu 3:2. I weszła na jeszcze wyższe obroty, z czym ogromne trudności miała Australijka, kolejny raz przegrywając przy własnej zagrywce. Przy 5:3 i serwisie Fręch zwycięstwo w turnieju w Guadalajarze było na wyciągnięcie ręki. Łodzianka miała już nawet piłkę meczową, ale Gadecki zdołała uciec spod topora i przełamać jeszcze rywalkę. 

Reklama

Tenisistka pochodząca z Gold Coast spaliła się jednak kompletnie w kolejnym gemie. Po serii błędów praktycznie oddała partię Magdalenie Fręch, która efektownym minięciem zakończyła finałowe spotkanie w Meksyku. I została trzecią w historii polską tenisistką wygrywającą turniej rangi 500, dołączając do Agnieszki Radwańskiej oraz Igi Świątek.

Dla Fręch to największy sukces w karierze oznaczający jednocześnie spory awans w rankingu WTA. Polka znajdzie się w nim na 32. miejscu, wyprzedzając m.in. Magdę Linette, Elise Mertens czy Markétę Vondroušovą – mistrzynię Wimbledonu sprzed roku.

Reklama

Magdalena Fręch – Olivia Gadecki 7:6(5), 6:4

Fot. Newspix.pl

Czytaj więcej o tenisie:

Błażej Gołębiewski

Uwielbia boks, choć ostatni raz na poważnie bił się w podstawówce (i wygrał!). Pisanie o inseminacji krów i maszynach CNC zamienił na dziennikarstwo, co było jego marzeniem od czasów studenckich. Kiedyś notorycznie wyżywał się na gokartach, ale w samochodzie przestrzega przepisów, będąc nudziarzem za kierownicą. Zachował jednak miłość do sportów motorowych, a największą słabość ma do ich królowej – Formuły 1. Kocha też Real Madryt, mimo że pierwszą koszulką piłkarską, którą przywdział w życiu, był trykot Borussii Dortmund z Matthiasem Sammerem na plecach.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Ekstraklasa

Misiura ma kolejny problem. Piłkarz nie zagra do końca sezonu

Jan Broda
0
Misiura ma kolejny problem. Piłkarz nie zagra do końca sezonu
Ekstraklasa

Widzew nie wpuści kibiców Górnika. Powodem rozwalone kible

Jan Broda
12
Widzew nie wpuści kibiców Górnika. Powodem rozwalone kible

Polecane

Ekstraklasa

Misiura ma kolejny problem. Piłkarz nie zagra do końca sezonu

Jan Broda
0
Misiura ma kolejny problem. Piłkarz nie zagra do końca sezonu
Ekstraklasa

Widzew nie wpuści kibiców Górnika. Powodem rozwalone kible

Jan Broda
12
Widzew nie wpuści kibiców Górnika. Powodem rozwalone kible