Reklama

Aleksander Śliwka prawdopodobnie zagra w Japonii

Szymon Szczepanik

Opracowanie:Szymon Szczepanik

17 stycznia 2024, 12:46 • 2 min czytania 0 komentarzy

Wiele wskazuje na to, że wyjaśniła się klubowa przyszłość Aleksandra Śliwki. Polski przyjmujący, który w ostatnich latach był jednym z filarów Grupy Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, w następnym sezonie opuści zespół Koziołków. Wcześniej mówiło się o tym, że Śliwka może zastąpić Wilfredo Leona w zespole Sir Safety Perugii. Obecnie jednak najbardziej prawdopodobny wydaje się scenariusz, w którym Polak będzie występował w Japonii.

Aleksander Śliwka prawdopodobnie zagra w Japonii

W klubie z województwa opolskiego Aleksander Śliwka wygrał już wszystko. Przypomnijmy, że pomimo corocznych zmian trenerów i zawirowań w składzie, ZAKSA od trzech lat triumfuje w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Ponadto Polak trzykrotnie poprowadził Koziołki do Superpucharu Polski i cztery razy wznosił puchar kraju. W PlusLidze z Trójkolorowymi stawać w szranki mogli tylko siatkarze Jastrzębskiego Węgla. Jednak i tak Olek i spółka od 2019 roku dwukrotnie byli mistrzami Polski.

Innymi słowy, na niwie klubowej Polak z ZAKSĄ osiągnął już co tylko się dało. Równie dobrze Śliwce szło w reprezentacji. Odkąd stery kadry przejął Nikola Grbić, Aleksander stał się jej podstawowym przyjmującym. W 2022 roku Biało-Czerwoni z nim w pierwszym składzie wywalczyli wicemistrzostwo świata. Z kolei w zeszłym sezonie triumfowali w Lidze Narodów, a także na mistrzostwach Europy.

Z tego względu transfer do uznawanej za najmocniejszą na świecie ligi włoskiej wydawał się naturalnym kierunkiem dla jednego z najlepszych polskich siatkarzy. W polskich i włoskich mediach pojawiły się pogłoski, jakoby usługami Śliwki była zainteresowana Sir Safety Perugia. Polak miał zastąpić w zespole Wilfredo Leona.

Reklama

SPRAWDŹ: PROMOCJA W FUKSIARZ.PL DLA NOWYCH GRACZY. 100% BEZ RYZYKA DO 300 ZŁ

Jednak ostatnie doniesienia „La Gazzetta dello Sport” sugerują, że polski przyjmujący wybierze dalekowschodni kierunek. Konkretnie, przeniesie się do ligi japońskiej, która planuje podniesienie poziomu rozgrywek przez sprowadzenie do nich kilku głośnych nazwisk. Do ligi z Kraju Kwitnącej Wiśni zdecydował się już przejść między innymi Ricardo Lucarelli. Co ciekawe, Japończycy mają kusić między innymi także Leona.

Taka transferowa ofensywa podyktowana jest tym, że od sezonu 2024/2025 kluby z Japonii będą mogły korzystać z usług dwóch obcokrajowców spoza Azji. Przypomnijmy, że jeżeli Śliwka rzeczywiście trafi do ligi japońskiej (choć jeszcze nie wiadomo, do którego klubu), to nie będzie tam jedynym reprezentantem Polski. Na tamtejszych boiskach od 2020 roku gra bowiem Bartosz Kurek. Kapitan naszej kadry występuje w klubie Wolf Dogs Nagoya, z którym w 2023 roku wywalczył mistrzostwo kraju.

Fot. Newspix

Czytaj też:

Pierwszy raz na stadionie żużlowym pojawił się w 1994 roku, wskutek czego do dziś jest uzależniony od słuchania ryku silnika i wdychania spalin. Jako dzieciak wstawał na walki Andrzeja Gołoty, stąd w boksie uwielbia wagę ciężką, choć sam należy do lekkopółśmiesznej. W zimie niezmiennie od czasów małyszomanii śledzi zmagania skoczków, a kiedy patrzy na dzisiejsze mamuty, tęskni za Harrachovem. Od Sydney 2000 oglądał każde igrzyska – letnie i zimowe. Bo najbardziej lubi obserwować rywalizację samą w sobie, niezależnie od dyscypliny. Dlatego, pomimo że Ekstraklasa i Premier League mają stałe miejsce w jego sercu, na Weszło pracuje w dziale Innych Sportów. Na komputerze ma zainstalowaną tylko jedną grę. I jest to Heroes III.

Rozwiń

Najnowsze

EURO 2024

Robert Pires pochwalił Polaków za mecz z Holandią: – To była duża niespodzianka

Arek Dobruchowski
4
Robert Pires pochwalił Polaków za mecz z Holandią: – To była duża niespodzianka
EURO 2024

Janczyk z Niemiec: Reprezentacja odzyskanej radości. Polska wierzy, że można

Szymon Janczyk
2
Janczyk z Niemiec: Reprezentacja odzyskanej radości. Polska wierzy, że można

Siatkówka

Komentarze

0 komentarzy

Loading...