Andre-Pierre Gignac – pamiętacie tego grajka? Ex-piłkarz Olympique Marsylia swego czasu był jednym z największych kozaków w Ligue 1 i nie bez powodu zabiegały o niego największe kluby świata. Ten jednak na przekór, będąc w życiowej formie, zamiast trafić do któregoś z europejskich gigantów, wybrał transfer do… Meksyku. I na pewno tego nie żałuje, bo stał się tam żywą legendą. Teraz kibice Tigres UANL oddali mu przepiękny hołd.
Gignac latem 2015 roku przeszedł do historii i zaskoczył piłkarski świat, gdy po najlepszym sezonie w karierze (21 goli w Ligue 1 w barwach Olympique Marsylia pod wodzą Marcelo Bielsy) oraz zainteresowaniu klubów z Premier League (wymieniano w jego kontekście m.in. Arsenal czy Liverpool), on ni stąd ni zowąd podpisał kontrakt z Tigres.
Diego Calmard, francusko-meksykański dziennikarz autor biografii o Gignacu, na łamach portalu panenka.org tak tłumaczył powody tej niecodziennej przeprowadzki z Lazurowego Wybrzeża do Meksyku:
– Szukał w swojej karierze czegoś innego. Chciał odpocząć od presji i ogromnych wymagań, z jakimi wiązała się gra w Marsylii. Miał na stole oferty z Rosji, Turcji oraz Anglii, ale kiedy pojawił się temat Meksyku, dostrzegł w tym powiew świeżości. Tigres – ze względu na potężną rzeszę kibiców i fanatyzm – idealnie wpisywało się w jego profil – opowiadał Calmard.
Gignac w klubie z Monterrey odnalazł swoje miejsce na ziemi. W ciągu następnych jedenastu lat Francuz romskiego pochodzenia stał się żywą legendą Tygrysów. Przed jego przyjściem Tigres tylko trzy razy sięgało po tytuł mistrzowski, a z nim w składzie – aż pięciokrotnie. Sam Gignac miał w tym niebagatelny udział, bo zdobył w tym czasie 222 gole, dzięki czemu jest najlepszym strzelcem w dziejach Tigres.
Gignac legendą w Meksyku. Piękny hołd kibiców Tigres
Ta romantyczna historia powoli dobiega końca. Gignac ma już 40 wiosen na karku, a jego kontrakt wygasa w czerwcu tego roku. W ostatnim meczu ligowym na Estadio Universitario z Mazatlan FC (5:1) fani Tigres zgotowali mu gorące pożegnanie.
𝑳𝒂 𝒄𝒂𝒔𝒂 𝒅𝒆 𝑨𝒏𝒅𝒓𝒆́-𝑷𝒊𝒆𝒓𝒓𝒆 𝑮𝒊𝒈𝒏𝒂𝒄, 𝒍𝒂 𝒄𝒂𝒔𝒂 𝒅𝒆 𝑬𝒍 𝑹𝒆𝒚 𝒅𝒆 𝑵𝒖𝒆𝒗𝒐 𝑳𝒆𝒐́𝒏. pic.twitter.com/aOEmC0McF0
— Club Tigres 🐯 (@TigresOficial) April 26, 2026
Gignac jednak nie zamierza odchodzić z Tigres definitywnie. Według lokalnych źródeł Francuz, który już kilka lat temu złożył wniosek o uzyskanie obywatelstwa Meksyku, po odwieszeniu piłkarskich butów na kołek ma zostać w klubie i objąć funkcję dyrektora sportowego.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Łomot, znowu łomot. Lech Poznań pokazuje, jak odjeżdża Legii
- Papszun docenił Lecha. „Wjeżdżali w nas jak w masło”
- Nokaut? Mało powiedziane. Lech upokorzył Legię w Poznaniu
Fot. Newspix