Agnieszka Korneluk, kapitan reprezentacji Polski w siatkówce, kończy zawodową karierę. O tym fakcie poinformowała sama zawodniczka za pośrednictwem Instagrama.
Agnieszka Korneluk kończy karierę! „To pożegnanie nie ma być smutne”
Agnieszka Korneluk była w ostatniej dekadzie jedną z najlepszych polskich siatkarek. W kadrze od dawna stała się liderką, szczególnie w elemencie bloku, w którym przewodziła wielu statystykom, również tym w najważniejszych turniejach. W ostatnim czasie pełniła też funkcję kapitan kadry. Z reprezentacją trzykrotnie stała na podium Ligi Narodów – zawsze był to brązowy medal – zdobywała też krążki w Lidze Europejskiej (brąz, 2014) i na igrzyskach europejskich (srebro, 2015).
W karierze klubowej czterokrotnie była mistrzynią Polski, tyle samo razy wygrywała krajowy puchar, dwukrotnie też Superpuchar. Od tego sezonu grała w barwach tureckiego Fenerbahce, z którym została wicemistrzynią Turcji, wcześniej zdobywając Superpuchar. Fenerbahce grało też w Lidze Mistrzyń, ale odpadło w jej ćwierćfinale po dwumeczu zakończonym złotym setem z włoskim Scandicci.
CZYTAJ: WYWIAD Z AGNIESZKĄ KORNELUK SPRZED OSTATNICH MŚ
Teraz postanowiła zakończyć karierę, choć ma zaledwie 31 lat. A to oznacza, że nie zobaczymy jej też w tegorocznych meczach kadry.
„Dlaczego odkładałam to pożegnanie? Bo nikt ich nie lubi.. a to pożegnanie jest szczególne, bo po ponad 20 latach treningów, grze w reprezentacji od 2012 roku i profesjonalnej grze w klubach od 2013 roku ten etap mojego życia się kończy. Ale to pożegnanie nie ma być smutne, ma być takie jak siatkówka, która jest pełna pozytywnych emocji. Właśnie takie doznania dawał mi ten piękny zespołowy sport i właśnie takie chciałam dawać kibicom, chociaż ten, kto mnie zna nie raz widział też łzy i złość… Zawsze w tym wszystkim byłam prawdziwa i nikogo nie udawałam” napisała Korneluk na Instagramie.
W dalszej części tej wiadomości siatkarka podziękowała rodzinie, przyjaciołom i przyjaciółkom oraz wszystkim „ludziom, których spotkała na siatkarskiej drodze i pomogli w rozwoju”, a do tego koleżankom, trenerom, sztabom szkoleniowym, prezesom, no i kibicom. W stronę tych ostatnich pisała: „Tworzyliście niesamowitą atmosferę, zawsze miałam ciarki, gdy wspólnie śpiewaliśmy hymn. Dziękuję za wsparcie, okrzyki, wspólne zwycięstwa i porażki”.
Wyświetl ten post na Instagramie
Przy okazji zaprzeczyła doniesieniom – które pojawiły się na portalu X – że jest w ciąży. Ale cały post skończyła w taki sposób:
„Oddałam siatkówce całe serce, dałam naszej reprezentacji tyle, ile mogłam w tych trudniejszych i tych dobrych momentach. Zawsze reprezentowanie Polski bylo dla mnie ogromną dumą. Teraz pragnę innej miłości, jeszcze większej, spełniania ogromnych, życiowych marzeń. Boże, dziękuję! Bez Ciebie nie byłabym tą samą osobą i siatkarką. Dziękuję za te wszystkie lata bez kontuzji, za grę z wiarą i nadzieją. Dziękuję, że czuwasz i wskazujesz mi to, co najważniejsze”.
Agnieszce Korneluk wypada więc podziękować za lata gry w kadrze – debiutowała w niej w końcu w 2012 roku i grała przez kolejnych 13 lat. I życzyć szczęścia i poza siatkarskim boiskiem.
Fot. Newspix
Czytaj więcej o siatkówce na Weszło:
- Kubiak: Chciałbym, żeby rosyjscy sportowcy wrócili do rozgrywek
- Upadek Jastrzębskiego Węgla. Czy musiało do tego dojść? [WIDEO]
- Nikola Grbić stawia na młodość. I dobrze
- Najlepsi libero w historii siatkówki [RANKING WESZŁO]